Patrycja Middleton
Patrycja Klara Middleton w latach 1894-1919 Volturi-Middleton - (ur. 22 grudnia 1823 roku w Dolinie Godryka-zm. 16 stycznia 1970 roku w Dolinie Godryka) czarodziejka półkrwi, córka Karola Middletona (1797-1859) i Aspazji de Courte (1800-1887), dama dworu Karoliny Volturi (1824-1868), a od 1894 roku druga żona Łukasza Nigellusa Volturi (1822-1919).
Biografia
[edytuj]Patrycja urodziła się w Dolinie Godryka jako najstarsza córka swoich rodziców. Miała młodszego brata Filipa (1826-1917) i siostrę Aspazję-Marię (1828-1950). W wieku jedenastu lat posłano ją do szkoły w Hogwarcie, gdzie została przydzielona do Gryfindoru. Tam też poznała swoją przyjaciółkę Karolinę Gryfindor. Obie spędzały ze sobą bardzo dużo czasu. Karolina zwierzała się Patrycji ze wszystkich trosk czy problemów. Middleton zawsze udzielała wsparcia Gryfindorce. W 1841 roku ukończyła szkołę. Zaraz po tym wróciła do Doliny Godryka. Nie odbywała żadnej podróży, ponieważ rodziny nie było stać na taki spory wydatek. Dzięki Karolinie otrzymała pracę w zamku Gryfindorów jako ochmistrzyni. Od stycznia 1843 roku mieszkała w Volterze. Przewodniczyła dworowi Karoliny aż do jej śmierci. Na własnej skórze doświadczyła aktów wrogości ze strony Katarzyny Slitherin (1799-1908), ponieważ nie raz stanowiła barierę pomiędzy nią a Karoliną. Patrycja musiała nauczyć się żyć w stolicy czarodziejów. Intrygi, konszachty, nie raz otwarta wrogość była codziennością na dworze rodu Volturi. A Patrycja szybko poznała się na tym, dzięki czemu potrafiła umiejętnie lawirować pomiędzy koteriami. Zrozumiała, że to Wielki Mistrz rodu Volturi zarządza wszystkim. Małżonka pomaga mu przy tym, jednak tylko tak jak zażyczy sobie tego władca czarodziejów. Gdy przybyła do Volteru na początku 1843 roku panował Lucjusz Volturi. Człowiek o groźnej postawie i trzymający władzę w żelaznym uścisku. Dlatego też Patrycja próbowała zdobyć jego sympatię. Stary czarodziej, jednak nie miał ochoty na jakiekolwiek przelotne zaloty. Szybko odesłał ją z kwitkiem. Za to jego następca Juliusz Volturi bardzo lubił towarzystwo Patrycji. Zostali prawdziwymi przyjaciółmi. Tym bliżej była seniora tym Katarzyna Slitherin atakowała ochmistrzynię co raz bardziej zaciekle. Karolina docianała, że to Patrycja uczestniczy w koteriach zamiast niej. Mimo to wszechpotężna teściowa za każdym razem znajdowała powód by pognębić synową. W wielu kłótniach uczestniczyła ochmistrzyni Middleton. Zawsze broniła przyjaciółki. Nie raz przez to potem sama miała kłopoty w Volterze. Jednak najtrudniejszy okres w życiu dopiero był przed nią. Karolina co raz bardziej popadała na zdrowiu. Ona jako pierwsza to zauważyła. Nic nikomu nie powiedziała na wyraźna prośbę Karoliny. Nie chciała zasmucać męża i dawać powodów teściowej do kolejnych ataków. Niespodziewanie w kwietniu 1864 roku została odesłana do Wielkiej Brytanii. Miała za tym stać Anna Chigi, która uważała, że jej wnuki są wychowywani w zbyt brytyjskiej atmosferze.
Patrycja w zasadzie została z niczym. Nie miała prawa przebywać w Volterze. Całe swoje życie poświęciła przyjaciółce. Rozumiała jednak, że ona nic nie może zrobić. Nic nie znaczyła na dworze. Od lipca 1864 roku ponownie pracowała w siedzibie rodu Gryfindorów w Dolinie Godryka. Uczestniczyła w pogrzebie Karoliny (27 VI 1868). W dniu 9 listopada 1869 wyszła za Fryderyka von Ansbach (1808-1880). Wraz z nim wyjechała do Berlina. Patrycja bardzo mocno spodobała się rodzinie męża. Mimo już wieku zbliżającego się do 50. urodziła syna - Jana (1870-1953). Był dla niej oczkiem w głowie. Wychowywała go w surowej brytyjskiej atmosferze. Po śmierci Fryderyka pozostała w Berlinie. W latach 1885-1887 często gościła na dworze cesarza Wilhelma I. Gdy Jan osiągnął pełnoletność ukrócił matce życie na salonach. Ta nie mogąc znieść takiego traktowania wróciła do Wielkiej Brytanii.
Jeszcze będąc w Niemczech wznowiła znajomość z Łukaszem Nigellusem Volturi. Przez wiele lat zdradzała mu listownie szczegóły z życia zmarłej żony. Zaimponowała mu swoją stanowczością i wiedzą jak działa dwór. Uzależnił się od niej. Potrzebował towarzyszki do konwersacji. W dniach 9-20 stycznia 1890 roku po raz pierwszy od ponad 30-tu lat przebywała w Volterze. Katarzyna Slitherin bardzo wrogo ją przywitała, natomiast Łukasz Nigellus zrobił to z otwartymi ramionami. Potem wielokrotnie odwiedzała go. W dniu 16 stycznia 1892 roku oficjalnie została zatrudniona na stanowisku ochmistrzyni. W zasadzie zajmowała się tylko Łukaszem Nigellusem. W dniu 10 marca 1894 roku wyszła za niego. Przez to wybuchł skandal na cały świat magiczny. Senior Lucjusz Volturi nie wyraził zgody na małżeństwo, a zgodnie z prawem następca stracił prawo do następstwa. Katarzyna Slitherin próbowała za to doprowadzić Patrycję do samobójstwa. Codziennie ją poniżała na oczach wszystkich. Jednak to nie była Karolina, która wszystko znosiła w milczeniu. Patrycja postawiła się wszechpotężnej teściowej. Zasugerowała, aby przeszła na emeryturę i w stan spoczynku. Nigellus i jego brat Sokkar Volturi (1801-1910) debatowali co zrobić w tej ciężkiej sytuacji. Chcieli jak najszybciej zakończyć kryzys. Wiedzieli, że rozwiązanie małżeństwa może potrwać kilka lat, zwłaszcza, że obie strony nie chcą tego. Sam Łukasz Nigellus zaproponował, aby to małżeństwo ogłosić morganatyczne. W sprawę wmieszały się też kilka rodów jak Xanowie. Wobec groźby poglębienia kryzysu Lucjusz Volturi wydał Edykt Middleton. Potwierdzono, że związek Łukasza i Patrycji jest niedynastyczny. Małżonka została pozbawiona tytułów i wynikających przywilejów. Katarzyna Slitherin została proklamowana dożywotnią księżną-małżonką. W dniu 21 kwietnia 1901 roku zmarł Nigellus Volturi, a dwanaście dni później miał miejsce jego pogrzeb. Patrycja podczas wszystkich uroczystości musiała trzymać się z boku. Jednak nie zrezygnowała z wpływu na męża. W dniu 29 czerwca 1904 roku otrzymała z rąk króla Wielkiej Brytanii Edwarda VII tytuł szlachecki. Italska arystokracja nazywała Patrycję pogardliwie "Księżną z dna Doliny Godryka". Po śmierci Katarzyny Slitherin miała nadzieję, że mimo wszystko Łukasz Nigellus zmieni decyzję ojca i uczyni ją tytuł księżną-małżonka. Wielki Mistrz jednak nie tylko pozostawił w mocy Edykt Middleton, ale i rolę pani zamku przekazał synowej - Annie de Bourbon (1850-1942). W latach 1911-1913 podróżowała po Europie. Życie w Volterze niezwykle nudziło Patrycję, a tak mogła zobaczyć to co zawsze pragnęła. Oprócz prywatnych wizyt odbywała audiencje u monarchów. Spotkała się z cesarzem Austro-Węgier Franciszkiem Józefem Habsburgiem, królem Rumunii Karolem I Hohenzollern-Sigmaringen czy z królem Saksonii Fryderykiem Augustem III Wettinem. Ostatnim punktem podróży był Berlin. Przez całe spotkanie z cesarzem Wilhelmem II nie mogła powstrzymać senności. Nie spała od kilku dobrych dni, ponieważ syn poprosił o spotkanie. Odbyło się ono w pałacu rodu Ansbach. Patrycja ostatni raz była w nim w 1889 roku. Widok syna rozczarował ją. Przypominał pijaka z potarganymi włosami. Za sam wygląd nawrzucała mu wiele obelg. Zażądała by ogarnął się, bo nie wypada tak stać przed własną matką. Mimo kąśliwych uwag wyjechała z Berlina pogodzona z Janem. W ostatnich latach życia męża pielęgnowała go. Była przy nim na łożu śmierci. Łukasz Nigellus zmarł w dniu 16 lipca 1919 roku. Pogrzeb odbył się 13 dni później w Volterze. Pochowano go obok Karoliny Gryfindor. Patrycja mogła pożegnać męża na osobności i wyjątkowo szła w orszaku rodowym, choć na samym końcu. Potem już pasierb nie był taki uprzejmy. Nakazał macosze natychmiast opuścić miasto. Otrzymała rentę w wysokości 120 Złotych Volteru i zakaz wjazdu do stolicy czarodziejów.
Wróciła do domu rodzinnego w Dolinie Godryka. Rodzina bardzo niechętnie przywitała starszą kobietę. W zasadzie robili wszystko by pozbyć się jej. Nie sądzili, że Patrycja jest tak bardzo zahartowana w bojach. Staruszka wytoczyła krewnym sprawę sądową o podział majątku. Wyrokiem sądu otrzymała letni domek Middletonów. Do końca 1922 roku wyremontowała go. Bratankowie chcieli zarobić na nim pieniądze, dlatego proponowali kobiecie dom starości. Cały czas ich zaskakiwała swoim uporem i konsekwencją. Wyprowadziła się dopiero gdy syn - Jan von Ansbach - zaprosił ją do siebie. W lipcu 1926 roku zajęła dawne apartamenty. Prowadziła stateczne życie poświęcone na pisaniu wspomnień i spacerach. Dopiero gdy wybuchła II wojna światowa bacznie przypatrywała się sytuacji. Niechętnie odnosiła się do pomysłu syna, który chciał służyć w armii. Na szczęście jego kandydatura została odrzucona przez Wermacht. Gdy wkroczyli Sowieci do miasta udzieliła gościny oficerom, mimo to jej dom został całkowicie obrabowany. Sama Patrycja nie uniknęła przemocy. Wielokrotnie poniżano ją, pozostawiano bez środków do życia. W lutym 1947 roku uciekła do amerykańskiej części Berlina. Mieszkała w trzypokojowym mieszkaniu wraz z synem. Po jego śmierci zdecydowała się wrócić do Wielkiej Brytanii. Rodzina Middletonów zginęła w czasie bombardowania Londynu i działań wojennych na frontach. Była więc jedyną dziedziczką domu i obszarów rolnych.
Postanowiła mieszkać sama. Jednak w lutym 1959 roku musiała zamieszkać w domu opieki społecznej, po tym jak złamała kość biodrową. W ostatnich latach życia pisała do Fineasa Volturi, że chciała być pochowana w Volterze. W 1966 roku przyszła odpowiedź negatywna. Zmarła w dniu 16 stycznia 1970 roku w Dolinie Godryka w wieku 146 lat. Pochowano ją obok rodziców. W marcu 1973 roku Kajfasz Volturi (1871-2010) przeniósł ciało do Volteru. Spoczęła przy wejściu do grobowca rodu.