Przejdź do zawartości

Procesy Wilhelma Axela di Parma

Z Ethenor

Procesy Wilhelma di Parmy – odbyły się przed Wielkim Sądem Volteru z oskarżenia Kajfasza Volturi Wielkiego Sędziego Volteru (1945-2010) za sprzeciw wobec Dekretu o czystości krwi. Sprawa ta obiła się szerokim echem na świecie – wiele osób protestowało przeciwko temu, ale Volturi nie byli skłonni do ustąpienia ze swojego stanowiska. Prestiż był na tyle dla nich ważny, iż nie chciano przyznawać się do jakichkolwiek form porażki. Wilhelm jako członek jednego z najbardziej wpływowych rodów w Italii podważył sens istnienia tego dekretu, ale on sam nie stanowił ważnej osobistości w tym środowisku. Stał się wrogiem Volturi do tego stopnia, że skazywano go na kolejne wyroki więzienia.

Pierwszy Proces

[edytuj]

Wydanie dekretu zbudziło ogromne kontrowersje, zwłaszcza wśród najmłodszych czarodziejów, którzy nie byli przekonani co do zasadności nowego prawa. Wielu z nich wyrażało publiczną krytykę wobec Volturi. Wilhelm di Parma, jako jeden z licznych, rozpoczął publiczną kampanię przeciwko nowemu prawodawstwu poprzez pisanie artykułów zarówno dla prasy krajowej, jak i zagranicznej. Wszelkie ostrzeżenia ze strony rodziny czy Ministerstwa Magii Italii nie robiły na nim żadnego wrażenia. Volturi wobec tego wysunęli groźbę wobec jego rodziny – odebranie majątku siłą. Odniosło to odwrotny skutek od zamierzonego. Ród Parma, a potem kolejne jak Colonna, Medyceusze poparli Wilhelma. Jednak nie to przelało czarę goryczy a wydanie tzw. Aktu Sprzeciwu – formalnego sprzeciwu wszystkich rodów italskich przeciwko dekretowi o czystości krwi. Należy zwrócić uwagę, że dotychczasowa działalność Wilhelma di Parmy nie należała do głównego zrębu opozycji, a do jednej z niszowych grup. Udzielone mu poparcie było bardzo słabe. Wywołałoby niewielkie zainteresowanie gdyby nie wydanie Aktu Sprzeciwu. Aresztowanie Wilhelma nastąpiło w dniu 29 lipca 1965 roku w Rzymie, po tym jak Kajfasz Volturi ogłosił go banitą na wniosek Ferdynanda Volturi Ministra Magii Italii.

Już cztery dni później rozpoczął się proces, który trwał zaledwie dobę. Na sali sądowej obecna była prasa z Italii i Stanów Zjednoczonych z zapartych tchem opisując to co zauważyli. Wilhelma oskarżono o namawianie do łamanie dekretu i nawoływanie do buntu przeciwko legalnym władzom czarodziejskim. Podsądny przyznał się do stawianych mu zarzutów, co zaskoczyło wszystkich zebranych, nawet Volturi. Postąpił w ten sposób, ponieważ chciał zostać mesjaszem sprawy przeciwko rodu. Fineas Volturi szybko zorientował się jakie zamierzenia przyświecały przeciwnikom dekretu – zwrócenie uwagi na wymieranie rodzin przez nieodpowiednią politykę czystej krwi. Wilhelm di Parma nie do końca zrozumiał ich cele, dlatego w późniejszym czasie zaskoczyła go bierność starych rodzin wobec jego apelów o organizowanie protestów żądających jego uwolnienia. Volter postanowił zastraszyć wszystkich na przykładzie Parmeńczyka.

Kajfasz Volturi uznał Wilhelma za winnego wobec zarzutu łamania dekretu, natomiast uniewinniono go od nawoływanie do buntu przeciwko legalnym władzom czarodziejskim. Skazano go na sześć lat więzienia w Volterze.

Assasinowcy i drugi proces

[edytuj]

Niewielka grupa jaka pozostała do końca przy Wilhelmie di Parma należała do bardzo głośnych, a przede wszystkim w mniemaniu prasy za bardzo skutecznych w działaniach. Assasinowcy kilka razy w miesiącu organizowali protesty przed czarodziejskimi budynkami użyteczności publicznej, nieruchomościami należącymi do rodu Volturi. Składano także ciągle petycje w sprawie uwolnienia Parmeńczyka.

Volturi wobec całej sytuacji byli spokojni. Nie zależało im na tym, aby Wilhelm di Parma odbył cały wymiar kary. Jego przykład miał posłużyć innym, że w razie podobnej sytuacji każdy kto sprzeciwia się rodu zostanie ukarany. Decyzja o zwolnieniu zbiegła się z ogromną jak dotąd manifestacją jaką zorganizowano przed pałacem Ministerstwa Magii Italii. Wilhelma wypuszczono z więzienia w dniu 15 listopada 1969 roku.

Parmeńczyk na fali popularności postanowił zadać cios Fineasowi Volturi publikując książkę pt. „Czystość w czystości krwi”. Swoją pracę poświęcił potomkom Łukasza Volturi (1849-1945) i nieczarodziejki Anny Dratini (1853-1950). Dowiódł w niej, że w świetle Dekretu o Czystości Krwi nie spełniali wymaganych kryteriów. Zażądał zrównania praw dla wszystkich lub wycofanie wadliwego ustawodawstwa. Książka już przed wydaniem cieszyła się ogromnym zainteresowaniem ludzi. Wiele osób miało nadzieję powstanie nowego kursu politycznego. Sam Wilhelm bardzo cieszył się ze swojego sukcesu – udzielał wywiadów dla prasy z całego świata, występował na wielu galach jako gość specjalny. W żaden sposób nie przewidywał, że Fineas Volturi zastosuje represje wobec niego. Można powiedzieć o lekceważeniu, w dalszym ciągu, bardzo groźnego przeciwnika. Pierwsze symptomy działań rodu można było zobaczyć w Sylwestra 1969 roku, kiedy Ministerstwo Magii Italii nałożyło debit na książkę. Wszystkie placówki dyplomatyczne rodu Volturi poproszono o to, aby zrobiły podobnie krajowe ministerstwa magii.

Wilhelma aresztowano w jego domu w dniu 17 stycznia 1970 roku. Przy czynnościach obecni byli Zordon, Kajfasz Volturi i Adam Volturi. Z Rzymu przewieziono go do podziemi zamku Volteru. Zarzuty przedstawił, jeszcze tego samego dnia, Wielki Sędzia Volteru. Oskarżono go o wspieranie inicjatyw zmierzających do usunięcia Volturi z życia świata czarodziejskiego. Zaocznie skazano go na śmierć, ale zamieniono mu to areszt domowy. Kajfasz Volturi mając świadomość, że wybuchną protesty podał do wiadomości publicznej o zasądzeniu kary najwyższej dla Wilhelma Parmeńczyka i zamienienie jej na dożywotni areszt domowy.