Przejdź do zawartości

Marceli Volturi

Z Ethenor

Marceli Herakles Klejstenes Volturi - (ur. 29 sierpnia 1898 w Volterze - zm. 24 września 2016 Tamże) syn Kajfasza Volturi i Ermeny Black, czarodziej czystej krwi, jako jeden z nielicznych członków rodziny nie jest Tytanem, po śmierci ojca w 2010 roku został przewodniczącym swojego rodu w wieku 111 lat. Jest najbardziej krytykowanym człowiekiem w świecie czarodziejskim ze względu na fakt, że dużą władzę nad światem magii przekazał swojemu praprawnukowi Łukaszowi Volturi. Marceli jest człowiekiem, dla którego obok czystej krwi liczą się umiejętności.

W latach młodzieńczych miał ciemnoblond włosy, czerwone oczy, jasną cerę. Odziedziczył po Blackach budowę ciała – wysoki, bardzo chudy, kościsty.

Jako małe dziecko nie chciał się uczyć, wolał hulaszcze zabawy przez, które wpędzał się w co raz to nowsze kłopoty. Rodzice byli zmartwieni postawą synka, dlatego postanowili to ukrócić i wysłali, wówczas pięcioletniego Marcelego, do Rzymu. Chłopiec spędził tam lato i jesień. W późniejszym czasie wspominał ten okres jako jeden najgorszych w jego życiu. Nauczyciele określali młodego księcia jako niepodobnego do reszty rodu – nie lubił się uczyć, słuchać się guwernantek czy nawet Kajfasza i Ermeny. Pierwsze zdolności magiczne ujawniły się podczas dziewiątych urodzin, kiedy wysadził w powietrze stół z prezentami. Marceli starał się sprostać wymaganiom rodziców, ale nie był w stanie nic zdziałać. Uwierzył, że jego zdolności intelektualne są zbyt prymitywne do tego. Podczas ostatnich wakacji przed szkołą wyjechał z wujem Fineasem Nigellusem Blackiem w Alpy szwajcarskie na zjazdy narciarskie, podczas których zdobył złoto w zawodach amatorskich. Oprócz zabawy uczył się także podstawowych czarów. Black z dumą donosił, że chłopiec opanował kladuremencję i frakturumencję na poziomie egzaminacyjnym. 21 sierpnia 1909 roku otrzymał różdżkę z Sekwoi i włosem pegaza. Ten dzień Marceli uznawał za początek nowego życia. Mimo że nie był dobrym czarodziejem jakby sobie, co poniektórzy życzyli to chciał osiągnąć jak najwięcej, na tyle ile pozwoli mu intelekt.

W latach 1909-1916 uczęszczał do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, gdzie należał go Gryfindoru. Jako uczeń był średni ze wszystkich przedmiotów, ale najgorzej szła mu transmutacja, z której prawie nie zdał egzaminu w czwartej klasie. Dziadek Łukasz Nigellus Volturi podczas wakacji w 1913 roku zabrał go w podróż do Kanady, w misji reprezentowania rodu podczas Światowego Zlotu Czarodziei. Marceli wykazał się niezwykłym poczuciem atmosfery wydarzenia i robił wszystko, aby to gospodarze stanowili centrum uwagi mediów. Wywołał swoim zachowaniem swojego rodzaju skandalik w rodzinie, gdy podczas wywiadu przedstawił się nie jako Volturi a Herakles Agricola. Książe nie otrzymał za to żadnej kary, uznano, że żadnej takiej sprawy nie było. Podczas podróży powstał rys psychologiczny księcia. Marceli został określony mianem niegodnego rodu Volturi przez swoje roztrzepanie, wąskie horyzonty i brakiem znajomości języków obcych. Chwalono go za to, że był przede wszystkim sobą, potrafił dostosować się do danej sytuacji, czy też był medialny. Hogwart zakończył z wynikiem dobrym.

W 1917 roku wstąpił do Zakonu Czerwonej Róży tak jak większość Volturi, ale nie zrobił tam żadnej kariery. W tym samym roku ożenił się za kuzynkę pierwszego stopnia Inezę Black (1900-2019). Ma z nią dwóch synów:

Małżeństwo Marcelego i Inezy można uznać za udane, para rozumie się ze sobą, spędza razem wolne chwile, ale niektórzy obserwatorzy uważają ich relacje jakby były na zasadzie brat i siostra.

W 1945 roku został Ministrem Magii Italii zastępując swojego ojca. W trzecim roku urzędowania Utworzył Departament ds. Bezpieczeństwa, którym był wiele lat dyrektorem z przerwami. Urzędnicy Ministerstwa Magii uznali go za dobrego szefa, dlatego wybrali go na drugą kadencję, której nie zakończył. Zrezygnował z urzędu 30 marca 1954 roku. Nowym przywódcą Italskich czarodziejów został jego młodszy syn Adam. On sam wycofał się z życia politycznego, co było ewenementem w skali rodu. W latach 1972-1977 odbył podroż dookoła świata. Dzienniki z tej wycieczki zostały utajnione, dlatego niewiele wiemy, co wydarzyło się podczas nich. W 1979 roku przeszedł na emeryturę w wieku 81 lat.

Kiedy zmarł Kajfasz Volturi 10 kwietnia 2010 roku jego spokój został zakłócony. Został zmuszony do zarzucenia obecnego stylu życia na bardziej aktywny. Szybko okazało się, że wiek poczynił swoje jeśli chodzi się o doświadczenie. Nowy przywódca rodu potrafił wskazać nowe drogi działania Volturi, ale nie miał zbytnio siły czy też chęci na ich realizację. Dopiero po tylu dziesięcioleciach okazało się, że polityka separacji od spraw wobec "rodowych" poczyniła ogromne szkody, a sam Marceli nie potrafił wziąć w pełni odpowiedzialności na swoje barki za sprawy rodzinne i świata czarodziejskiego. Na czoło wyrósł jego praprawnuk Łukasz Volturi, który przejął znaczną część władzy seniora. Marceli stał się obiektem drwin, bo wiele osób nie mogło przeżyć fakt obowiązywania nowego modelu rządzenia. Według nieoficjalnych pogłosek Wielki mistrz rodu chciał wprowadzić do prawodawstwa instytucję abdykacji. Po jego śmierci stwierdzono, iż jego sześcioletnie rządy stanowiły uspokojenie realizacji magiczno-niemagicznych pomiędzy czasami Kajfasza a Ferdynanda. Jednym z nielicznych pomysłów Marcelego, który dobrze przyjął się w Italii była elekcja Scypiona Koniecpolskiego na ministra Magii Italii.

Na początku września 2016 roku zdiagnozowano u niego bardzo szybko postępującą degenrację tkanek mocy. 22 września stracił przytomności i już jej nie odzyskał. Zmarł dwa dni później o godzinie 16:47. Pogrzeb odbył się w dniu 4 października.

Poprzednik
Kajfasz Volturi
Minister Magii Italii
1945-1954
Następca
Adam Volturi
Poprzednik
Kajfasz Volturi
Cezar Rzymu i Czarodziejów
1971-2010
Następca
Ferdynand Volturi
Poprzednik
Kajfasz Volturi
Wielki Mistrz rodu Volturi
2010-2016
Następca
Ferdynand Volturi

Zobacz też

[edytuj]