Przejdź do zawartości

Zamach na World Trade Center

Z Ethenor
Plik:Zamach na wtc.jpg
Płonące wieżowce

Zamach na World Trade Center - był jednym z najbardziej cwanych ataków Volturi rękami innych. Dokonano go dnia 11 września 2001 roku w Nowym Jorku. Stany Zjednoczone ogłosiły, że winowajcą był saudyjski miliarder Osama bin Laden. W rzeczywistości to Volturi stali za atak na Nowy Jork, a konkretnie Ferdynand Volturi dowodzący akcją. Rząd amerykański zaskoczony pokazał, że nie jest wstanie powstrzymać zamachów, mimo że CIA otrzymywała informacje o współpracy Volturi z Al-Kaidą. Atak na Światowe Centrum Handlu było skutkiem nie przestrzegania przez USA traktatu pokojowego z rodem Volturi. Amerykanie rozpoczęli kosztowne wojny z terroryzmem atakując najpierw Afganistan, a kilka lat później Irak. Pozycja samych Stanów Zjednoczonych została nadszarpnięta na arenie międzynarodowej.

Przyczyny

[edytuj]

Kiedy w 1990 roku zawarto pokój pomiędzy USA, a rodem nie myślano, że przyniesie normalizację w obopólnych stosunkach. Kajfasz Volturi w rozmowie z Zordonem był pewien niedotrzymania umowy przez Amerykanów.

W ciągu 11 lat zdarzyło się wiele incydentów w stosunku do Volteru. W 1994 roku wprowadzono prawo uznające mieszkańców miasta za obywateli Włoch, ale żeby wjechać do Stanów Zjednoczonych potrzebowali wizy. Zgodnie z wykładnią prawa Volter jest miastem quasi-niepodległym, ale podlega umowom międzynarodowym zawartych przez Włochy z państwami trzecimi. Sami obywatele Italii nie musieli mieć wiz wjazdowych, dlatego spór przybrał charakter próby sił. Trzy lata później próbowano przeprowadzić akcję szpiegowską w stolicy rodu, ale jak się okazało nie było to możliwe - CIA chciała wiedzieć jak rozległe są podziemia miasta i jaka broń jest tam składowana, jednak zaklęcia tarczy nie pozwoliły zrealizować zamierzeń. Kajfasz w odpowiedzi wzmocnił ochronę do tego stopnia, że satelity nie widzą Volteru. W 2000 roku doszło do najpoważniejszego incydentu. Agenci FBI dokonali zabójstwa wysoko postawionych Espianów co spowodowało, że amerykańscy dyplomaci zwiedzający Volter zostali internowani. Prezydent Bill Clinton próbował się skontaktować z rodem, ale zakończyło się to fiaskiem - w mieście groziłoby mu aresztowanie za zlecenia zabójstwa. Volturi definitywnie uważali, że Amerykanie zbytnio mocno przesadzają ze swoją mocarstwowością i nie liczeniem się ze światem czarodziejów. Zabici Espianie byli równocześnie odpowiedzialni za kontrakty wymiany technologii czarodziejskiej w wojsku dla USA. Wszystkie zamówione Bransolety Ra zostały skonfiskowane przed wysłaniem ich do Los Angeles.

Porozumienie kończący spór zawarto w dniu 12 stycznia 2001 roku. Zatrzymani Amerykanie wrócili do domów, natomiast pozostała niemalże otwarta wrogość do siebie.

Przygotowania

[edytuj]
Plik:Bialydom.jpg
pierwszy cel:Biały dom
drugi cel: Empire State Building

Na początku lutego 2001 roku Zordon zaproponował przeprowadzenie zamachu przez Styksów na amerykańskie cele reprezentujące ich potęgę polityczną, kulturalną jak Biały Dom czy Empire State Building. Pomysł ataku spodobał się, ale nie chciano, aby akcję przeprowadził Volter, ponieważ doprowadziłoby to do otwartej wojny, której ród Volturi nie wygrałby.

Camulus zaproponował bardzo ryzykowny plan jakim było wykonanie zamachu rękami Al-Kaidy. Ameike, zastępca Zordona wyśmiał to twierdząc, iż infiltracja jest prawie niemożliwa. Pomysł, jednak bardzo spodobał się Abraxasowi Volturi, który przekonał pradziadka do tego wariantu zemsty.

W dniu 16 kwietnia 2001 roku dowódca armii Volturi razem z 50 Styksami udali się do Afganistanu, gdzie była siedziba Osamy bin Ladena. Na początku Maja udało się rzucić na niego klątwę Imperius. W dalszym ciągu już tylko Arabowie przygotowywali akcję przeciwko Amerykanom. Sytuacja była ciągle monitorowana poprzez siatkę Espianów i o każdym kroku natychmiast zawiadamiali Volter. Gdy wyznaczono konkretnych ludzi do wykonania zamachu dla bezpieczeństwa rzucono na nich klątwy imperius.

Atak na wieże

[edytuj]

Dnia 11 września 2001 roku o godzinie 8:46 czasu miejscowego samolot wbił się pomiędzy 90 a 99 piętrem północnej wieżę World Trade Center. Wydarzenie to obserwował osobiście Ferdynand Volturi, który nie był zadowolony z efektów zamachu - budynek stał nadal. 17 minut później kolejny samolot uderzył w południową wieżę. Tym bardziej był nie zadowolony, bo znowu nie zawaliły się od razu. Dla pewności wysłał obecnych przy sobie Styksów by podważyli rdzeń obu budowli. Ich akcja przyspieszyła jedynie ostateczne zniszczenie budynków o kilka godzin. Wszystkie osoby, które mogły widzieć Volturi zostały zabite zarówno wewnątrz wież, jak i w ich okolicach. Zginęły 22 osoby.

Tuż po zawaleniu się obu wież Ferdynand Volturi i jego ludzie ewakuowali się najpierw do swojej ambasady, a potem do Volteru. Wyjeżdżając ze swojej placówki w USA wyczyścił wszystkim obecnym pamięć, aby nikt nie był w stanie rozpoznać ich.

Oficjalna reakcja amerykańskiego rządu

[edytuj]
Prezydent USA w latach 2001-2009

Stany Zjednoczone prawie, że od razu oskarżyły Talibów o dokonanie zamachu. Głównym sprawcą został ogłoszony Osama bin Laden. Prezydent George Walker Bush wykorzystał chęć obywateli do zemsty w rozprawieniu się z winowajcami, ale po "opłakaniu zmarłych". Miał być to wstęp do wojny z terroryzmem.

Były prezydent Bill Clinton zasugerował, że Volturi mogą mieć z tym coś wspólnego, ponieważ kamery przemysłowe zarejestrowały Styksów. Informacja ta została zlekceważona przez Busha.

Kiedy do Stanów Zjednoczonych dopływały kondolencje Kajfasz Volturi zakazał swoim dyplomatom reagowanie na to. Dopiero w dniu 17 września wydano oficjalne stanowisko rodu

My Kajfasz Volturi, Książę Volteru wyrażamy żal z tragedii ludzi, ale ten tragiczny zamach jest winą mocarstwowej polityki waszego kraju i z nieliczeniem się z nikim. to jest początek upadek państwa ze wspaniałym narodem. Potępiamy te tchórzliwe [zamachy]. Wierzymy, że winny poniesie karę.

Kres współpracy Talibów z Volturi

[edytuj]

Po wykonaniu zadania klątwa imperius przestała działać. Talibowie zorientowali się, że część z ich najwyższych władz była pod wpływem Volturi. Starano wykorzystać to, aby polepszyć stan uzbrojenia dzięki próbom czarodziejów w uzyskaniu pomocy z Volteru. Żaden z członków rodu nie chciał z nimi rozmawiać. Kiedy zagrozili ujawnieniem prawdy całemu światu zostało to zlekceważone. Wiedziano, że mało kto uwierzy, iż to oni stoją za zamachem na wieże World Trade Center.

Jeszcze w grudniu 2001 roku Osama bin Laden za pośrednictwem nielicznych czarodziejów wniósł petycję o danie im aktu łaski, bądź listu żelaznego. Jednak emisariusze Talibów zostali aresztowani. Przez wiele lat nie wiedziano co się z nimi stało. W 2012 roku oficjalnie pochowano ich w Volterze.

Styksowie pozostali w dalszym ciągu na swoich stanowiskach do amerykańskiej inwazji na Afganistan.

Teorie spiskowe dotyczące Volturi

[edytuj]

Nie wszyscy tj rząd nie brali pod uwagę udziału Volturi, a zwłaszcza, że w niektórych stacjach telewizyjnych i w prasie byli widoczni zarówno Styksowie, jak i Ferdynand Volturi. Ambasada w Los Angeles zaprzeczała doniesieniom jakoby jakikolwiek członek rodu był w tym czasie na terenie Stanów Zjednoczonych. Potajemnie FBI przeprowadziła badania czy, aby mówią prawdę za pomocą eliksiru prawdy. Wykazano, że wszyscy mówili prawdę. Nie znaleziono śladów wyczyszczenia pamięci. Administracja Busha chciała wyciszyć sprawę, ale Kajfasz Volturi wpadł w wściekłość i nakazał zamknięcie ambasady na czas nieokreślony.

Styksowie nie usunęli wszystkich naocznych świadków w samych wieżach. Ominięto np. 12-letnią dziewczynkę – Sarę Bowles, która schowała się w szafce. Widziała całe zdarzenie jak dokonywali masakry. Dziecko zostało uratowane przez strażaków, ale zachowało milczenie, mimo że pytano się jej co zabiło tych ludzi. Dopiero w 2011 roku udzieliła wywiadu "New York Times"

Talibowie nie zabili moich rodziców. Oni tylko dali grunt do mordów. Trudno mi o tym mówić, ale widziałam jak sługusy Volturi mordują mojego tatę i mamę. A ja się na to patrzyłam schowana w szafie[...]
— "Volturi Zamachowcami [w:] "New York Times", 11 września 2011, s. 3.

Niezbitym dowodem miało być nagranie turysty, który uchwycił Volturi aż na czas 11 sekund. Kiedy próbowano go zabić zaklęcia odbiły się od metalowych elementów i konstrukcja runęła na niego. Uznano, że zginął. W 2012 roku upublicznił nagranie, pomimo starań Volturi. Zginął jedenaście dni później w niewyjaśnionych okolicznościach. Tego samego dnia zmarła Sara Bowles w wieku 23 lat.

Ujawnienie prawdy

[edytuj]

W dniu 22 sierpnia 2012 roku Łukasz Volturi ogłosił, że Volter oficjalnie przyznaje się do zorganizowania zamachu na wieże światowego handlu i zawalenie obu budynków.

Prezydent USA Barack Obama zerwał stosunki dyplomatyczne i poprzez ambasadę Republiki Włoskiej zagroził atakiem na miasto. Volturi, jednak zgodnie z uprzednio przyjętymi ustaleniami zaprzeczyły, że było to w wyniku zemsty, a jedynie nieśli pomoc w rozpoczęciu w wojnie z terroryzmem na prośbę NSA i CIA za 200 milionów dolarów $.

Stany Zjednoczone nie mogły przeprowadzić żadnej akcji, ponieważ Rada Bezpieczeństwa ONZ nie wyraziła na to zgody. A miasto było zbyt za dobrze ochronione. Volter wypłacił odszkodowania części ofiar w wysokości 50 milionów dolarów.

Kontrolowany przeciek do Rosji i Chin

[edytuj]

Ambasadorowie Volturi w Rosji i ChRL zostali poinstruowani jak mają przeprowadzić kontrolowany przeciek do rządów mocarstw. Łukasz Volturi chciał, aby stało się to przypadkowo w wyniku suto zakrapianej imprezy. Dyskredytacja Amerykanów w oczach mocarstw była zadaniem niezwykle trudnym, dlatego akcji nadano najwyższy priorytet. Opracowano ponad 40 wariantów zachowania dyplomatów i szefów państw do każdego mocarstwa. Sami ambasadorowie w razie czego mogą improwizować jeśli danej sytuacji nie przewidziano.

Przeciek w Federacji Rosyjskiej

[edytuj]

Zamach w Stanach Zjednoczonych wywołał ogromne poruszenie we władzach Federacji. Wzrosły obawy przed muzułmańskimi ekstremistami. Planowano nawet wspomóc Amerykanów w walce z terroryzmem, ale racja stanu nie pozwalała na to. Rosja nie mogła pozwolić sobie na pomoc w ekspansji USA.

Wykorzystując ten fakt w dniu 25 czerwca 2013 roku ambasador Volturi podczas pijatyki miał wyjawić sekret Marcelego Volturi Ministrowi Spraw Zagranicznych Rosji Siergiejowi Ławrowowi. Fiodor Kalikst von der Pahlen opowiedział, że jest wściekły, bo Volter nic nie robi w sprawie amerykańskiej ekspansji, która została przykrytą walką z terroryzmem. Wyraził dezaprobatę, że chiński wywiad szczycący się dobrym poinformowaniem nic nie zauważył, podobnie jak Rosja. Ławrow potraktował to jako wątpliwe informacje, nie mniej powiadomił prezydenta Władimira Putina o tym przecieku. W ciągu paru najbliższych dni wywiad nie mógł potwierdzić prawdziwości.

W dniu 30 czerwca Ambasador Pahlen musiał wręczyć zdenerwowanemu Ławrowowi notę protestacyjną Marcelego Volturi w sprawie działalności wywiadowczej Rosji przeciw Volturi. Fiodor spotkał się także z prezydentem Putinem, który stwierdził, że żadne akcje jego rząd nie przeprowadzał. Ambasador dzięki swoim zdolnościom wprowadził obu polityków w błąd. Nie wierzono Amerykanom, że jest to czysta walka z terroryzmem, a przede wszystkim w zaprzeczenia współpracy służb jak CIA z Volturi. Za radą Esme Volturi wykorzystano Fiodora Kaliksta von der Pahlena jako osobę, która jest powszechnie uznawana za rusofila do utwierdzenia Putina i Ławrowa w przekonaniu, że przeciek był przypadkowy.

Ostatnim aktem planu było odwołanie ambasadora ze stanowiska dnia 4 lipca i zastąpienie go Esme Volturi.

Przeciek w Chińskiej Republice Ludowej

[edytuj]

Inną kwestią był przeciek w Chinach. Po dymisji Pahlena w Rosji Pekin zainteresował się, co było przyczyną tak nagłej decyzji. Scypion Koniecpolski został wezwany, aby wytłumaczyć mianowanie Volturi na taki urząd w Rosji. Strona chińska wyraziła swoje zaniepokojenie tym wydarzeniem. W tajemnicy przekazał, że Fiodor Pahlen powiedział za dużo.

Chińczycy mieli w ambasadzie szpiega, który był w rzeczywistości Espianem i stąd byli tak dobrze poinformowani. Zgodnie z instrukcjami Volteru przekazał, że Amerykanie planują zająć Afganistan, jako ich bazę gospodarczą, dodatkowo wieże WTC zostały zniszczone na życzenie rządu.