Przejdź do zawartości

Edward Terentius (1983)

Z Ethenor

Edward Jan Terentius - (ur. 30 kwietnia 1983 w Volterze, Italia) czarodziej czystej krwi, syn Horacego Terentius i Ursy Krescencjusz, były volterowski dyplomata i nauczyciel akademicki.

W latach 1993-2001 studiował magię w szkole dla czarodziejów w rodzinnym mieście. Dodatkowo od 1997 roku uczył się w szkole językowej. Przy ogromnym obciążeniu nauką potrafił znaleźć czas wolny dla siebie. Uwielbiał chodzić z wędką przy zamkowym jeziorze. Ryb nie było tam dużo, ale cisza i spokój dawały ukojenie po ciężkim dniu. Odkąd skończył 15 lat próbował lewitacji bez użycia różdżki. Zadanie należało do bardzo trudnych. Z biegiem czasu opanował na tyle tę sztukę, że mógł wisieć nad wodą aż 45 sekund. W 2001 roku z wyróżnieniem skończył szkołę. Zaproponowano mu studia dyplomatyczne. Edward po krótkim namyśle wyraził zgodę. Wybrał sobie kraje postradzieckie jako kierunek zainteresowań. Musiał bardzo szybko opanować język rosyjski, który certyfikował trzynaście miesięcy później. W ramach studiów wyjechał latem 2003 roku do Moskwy. Ambasador Fiodor Kalikst von der Pahlen postanowił rzucić go na głęboką wodę. Chciał zobaczyć jak sobie poradzi w sytuacji stresującej. Polecił mu oficjalne tłumaczenie spotkania z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, premierem Michaiłem Kasjanowem i ministrem spraw zagranicznych Igorem Iwanowem. Edward spisał się nad wyraz dobrze. Nie przytłoczyła go atmosfera i miejsce. Pałac Zimowy w Petersburgu robił na ludziach wrażenie, ale rezydencja rodu Terentius jest znacznie większa. Wydawało mu się, że przypadł do gustu rosyjskim politykom i to był bardzo zazdrosny jego gospodarz. Roczną misję skrócono mu do pięciu miesięcy. Na uczelnię wrócił w połowie listopada. Od razu spotkała go bardzo niemiła niespodzianka. Po pierwsze wykreślono go ze specjalizacji, a jeśli nie wyrazi na to zgody będzie relegowany z uczelni, po drugie nałożono na niego czteroletni zakaz wjazdu do Rosji. Wykładowcy dali mu do rozumienia, że autorem reperkusji jest sam ambasador Pahlen. Edward postanowił poprosić o interwencję seniora Łukasza Terentiusa. Edward mimo sprzeciwu pozostał na wydziale rosyjskim. W 2007 roku ukończył studia z wyróżnieniem. Kajfasz Volturi zaproponował mu pracę w Polsce. Edward stwierdził, że interesuje go posada Fiodora Kaliksta w Moskwie. Volturi nie myśleli nawet o zmianie swojego przedstawiciela w Rosji, dlatego zaproponowali mu studia doktoranckie. Terentius zdał je bez polotu, wręcz z wielką łaską. W latach 2011-2012 przebywał w Pekinie. Scypion Koniecpolski wyrzucił wzburzony jego zachowaniem, kiedy podczas balu stwierdził, że ambasador nie wie o czym mówi. Nie mając co z nim zrobić Marceli Volturi zatrudnił go jako zapasowego wykładowcy na uniwersytecie. Pomimo doktoratu z dyplomacji umieszczono go na wydziale prawa. Kolejną daną mu szansę traktował jak karę. Nie przykładał się do prowadzaonych zajęć, a nie raz przychodził na nie pod wpływem alkoholu. W dniu 19 lipca 2014 roku złożył wymówienie, zanim zrobiła to uczelnia. Łukasz Volturi namówił Marcelego Volturi, aby wysłać go do upragnionej Moskwy, ale jako podkomendnego Esme Volturi. Myślał, że spowoduje to dorośnięcie Terentiusa i rozwój skrzydeł zgodnie z jego możliwościami. Nowa ambasadorka bardzo mocno kontrolowała poczynania Edwarda. Gdy zaczął komentować sytuację społeczności LGTB to zagroziła mu powrotem do Volteru z wilczym biletem. Dla większego skutku swoich słów urlopowała go i musiał wyjechać z Rosji. W rodzinnym mieście natychmiast złożył skargę na swoją szefową. Poprosił o zmianę placówki dyplomatycznej. Łukasz Volturi miał dość dziecinnego zachowania i postawił przed nim ultimatum - albo podporządkuje się Esme Volturi, albo zostanie zupełnie zwolniony. Po chwili wahania wyraził skruchę. Po powrocie do Moskwy czekała go nieprzyjemna niespodzianka. Ambasadorka przesunęła go do pionu administracyjnego. Odtąd siedział za biurkiem wypełniając papiery urzędowe. Od marca do grudnia 2015 roku pełnił oficjalną funkcję asystenta Esme. Gdy wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku zaczął rozsiewać plotki o romansie z szefową. Wściekły Łukasz Volturi kazał mu natychmiast wracać do Volteru. Ostatecznie został zwolniony w dniu 16 listopada 2016 roku przez nowego seniora Ferdynanda Volturi.

W kwietniu 2005 roku ożenił się z Hatszepsut Ptolemejską, z którą miał czworo dzieci:

Gdy został ściągnięty siłą do Volteru na przełomie grudnia 2015 i stycznia 2016 roku małżonka złożyła pozew rozwodowy. W dniu 9 grudnia 2016 roku małżeństwo zostało rozwiązane. Dzieci zostały przy matce. W 2019 roku dokonał ogromnego skandalu gdy uwiódł znacznie młodszą od siebie Magdalenę Piotrolis (ur. 2001). Dziewczyna pełniła funkcję sekretarki Edwarda. Miała bardzo ciężka przeszłość - ojciec był alkoholikiem, który znęcał się fizycznie i psychicznie nad rodziną. Ostatecznie zabił swoją żonę a córka trafiła na wychowanie do dziadków. Edward początkowo nie chciał wiązać się z Magdaleną, właśnie zważywszy na jej historie rodzinę, ale ta zaszła z nim w ciążę i Łukasz Terenius wymusił zawarcie związku małżeńskiego. W trakcie jego traktował Magdaleną jak inkubator. Rok w rok rodziła dzieci. Wydawał się ogromnie niezadowolony, że były to same córki. W związku z tym dochodziło do ogromnych kłótni. Sytuacja eskalowała a sama Magdalena chciała uniknąć lodu matki i złożyła pozew rozwodowy. Wielki Sędzia Volteru zatwierdził go latem 2024 roku. Edward musiał wypłacić żonie odszkodowanie, płacić alimenty na nią i na dzieci a także oddał jeden ze swoich domów na własność Magdaleny oraz ich dzieci.

Edward nie uczestniczył w ślubie najstarszego syna z Cyryllą Piotrolis, bo nie chciał mieć nic wspólnego z rodziną byłej żony. Cyrylla to bratanica Magdaleny. Po za tym czarodziej miał coraz większe problemy wewnątrz rodziny, ponieważ Ferdynand Volturi stwierdził, że przynosi ujmę Radzie i należałoby się zastanowić czy taka osoba powinna być kiedykolwiek seniorem. Sprawa pozostaje otwarta.

z Magdaleną ma cztery córki: