Przejdź do zawartości

Bazyli Drogua

Z Ethenor

Bazyli Aleksandri Drogua - (ur. 15 lipca 1659 roku w twierdzy czarodziejów nieopodal Tirany - zm. 14 lutego 1732 roku w Tiranie) czarodziej czystej krwi, albański polityk i handlarz, członek Rady Czystej Krwi Skandenberga. Pochodzi z arystokratycznego rodu Drogua. Od 1717 roku senior tej rodziny.

Biografia

[edytuj]

Bazyli przyszedł na świat w twierdzy czarodziejów za czasów urzędowania seniora Zenona Drogua (1580-1663). Jego rodzicami byli Scypion Drogua (1633-1717) i Estella Fallarini (1634-1718). W latach 1667-1675 chodził do szkoły dla czarodziejów, a następnie odbył dwuletnią służbę wojskową. Wyjechał potem na studia prawnicze w Volterze. W wieku 23 lat został magistrem i pozostał przez kilka lat w stolicy czarodziejów. Zajmował się tam udzielaniem porad prawnych niezamożnym volteranom. Mimo to jego usługi były dość drogie. Bazyli chciał dostać się do służby dyplomatycznej rodu Volturi, ale w 1586 roku odmówiono mu. Rozgoryczony powrócił do twierdzy czarodziejów. W dniu 14 maja 1693 roku ożenił się z kuzynką Bazalią Drogua (1660-1721). Miał dwoje dzieci, w tym syna i dziedzica Pawła (1695-1790). Bazyli uczestniczył w obronie wewnętrznych pierścieni murów obronnych. Niezbyt dobrze wywiązywał się ze swojego zadania, ponieważ uważał, że nie są wstanie wygrać, a dalsza walka jest pozbawiona sensu. Z tego powodu w dniu 16 lipca 1699 roku został skazany na chłostę za niewykonanie rozkazu. Następnie rzucono go na pierwszą linię frontu. Bardzo dobrze władał różdżka i to go uratowało przed śmiercią. Odkrył w sobie nieograniczone pokłady nienawiści do Turków. Rzucał w nich nie raz zakazane prawem klątwy. Nie interesowało go, że popełnia zbrodnie, za które Volturi mogą go skazać na wieloletnie więzienie. Nienawiść napędzała go z całej siły. Przez Turków musiał walczyć zamiast rozwijać się czy zając dziećmi. Kolejnym traumatycznym wydarzeniem było przybycie styksów. Najpierw wyzwolili miasto, a potem je ograbili. Serenite Starsza zrobiła to na rozkaz Tezeusza Volturi, który otrzymał zafałszowaną od niej informację jakoby Skandenberg VIII odmówił zapłacenia zaległej raty i kosztów wyzwolenia. Zamek smoka został ograbiony nie tylko ze złota, ale też z wyposażenia, nawet zabrali cenne arrasy i gobeliny. Pozostawili po sobie puste ściany. Bazyli po tych wydarzeniach wyjechał wraz z rodziną do Tirany. Mieszkali w małym, ale wygodnym domu. Gdy ojciec zmarł nie powrócił do twierdzy. Nie chciał, aby poniżali go Turcy tak jak robili to z władcą i Radą. Choć formalnie z niej zasiadał to nigdy nie uczestniczył w jej spotkaniach. Zmarł w wieku 72 lat w Tiranie. Pochowano go obok przodków cztery dni później.