Berthold Johnson
Berthold Wilhelm Johnson wł. Berthold Wilhelm von Mackensen – (ur. 20 kwietnia 1935 roku w Garnisch-Paterkirschen, Bawaria, III Rzesza-zm. 5 maja 2025 roku w Sint George, Antigua i Barbuda) czarodziej czystej krwi, polityk Antigui i Barbudy niemieckiego pochodzenia. Pierwszy minister magii w latach 1974-1986. Obecnie ma 91 lat 92 dni
Urodził się w Niemczech w rodzinie oficerów armii pruskiej. Jego ojciec to Albert von Mackensen (1911-1942), który zginął na froncie wschodnim. Matką była Eleonora von Falkenhayn-Groetz (1913-1989), córka pułkownika Wilhelma von Falkenhayn-Groetz (1889-1942). On również zginął na froncie wschodnim w czasie II wojny światowej. Berthold był wychowywany z duchu nazistowskim i w kulcie do armii. Początkowo miał nie chodzić do szkoły dla czarodziejów. Rodzice postanowili, że jako przedstawiciel rasy aryjskiej będzie świetnym samcem rozpłodowym skoro rodzice są idealni według niemieckiej nazistowskiej ideologii rasy panów. Niemiecki urząd ds. czystości krwi potwierdził, że młody von Mackensen świetnie będzie nadawał się do wyznaczonej roli. Rodzice, a potem cała rodzina, zupełnie nie brała pod uwagę samopoczucia chłopca czy jego potrzebę bycia kochanym. Zamiast miłości znał tylko dyscyplinę wojskową. W 1940 roku zamieszkał w szkole z internatem niedaleko Essen. Przez lata nikogo widział z rodziny. Poddano go brutalnej dyscyplinie. W internacie przemoc psychiczna i fizyczna była codziennością. Berthold wielokrotnie padał ofiara silniejszych uczniów. Naucyziele patrzyli na niego podejrzliwie, ponieważ jako czarodziej nie pasował do wizji dyrektora placówki. W esseńskiej szkole zastał go koniec wojny. Nikt nie wiedział czy ktokolwiek przeżył. Chłopiec trafił do sierocińca, gdzie po raz otrzymał opiekę medyczną i psychologiczną. To stamtąd w 1946 roku matka zabrała go do Bawarii. Berthold musiał nadrobić lata stracone w edukacji. Realizował przyspieszony kurs, by dwa lata później wyjechać do szkoły dla czarodziejów. Jego życia uległo zmianie gdy wyjechał wraz z Eleonorą do Stanów Zjednoczonych. Zmienili też nazwisko na Fritzberg.
W sierpniu 1947 roku zamieszkał w Filadelfii, a miesiąc później rozpoczął naukę w tamtejszej szkole. Ukończył ją osiem lat później z wyróżnieniem. W 1949 roku matka wyszła za mąż za Caliksta Johnsona (1911-2003). Berthold przyjął jego nazwisko. Miało to pomóc mu zamaskować niemieckie pochodzenie. W 1957 roku wyjechał do Saint George na wyspie Antigua należącej do Wielkiej Brytanii. Początkowo pracował jako rybak. Trzy lata później wrócił do Stanów Zjednoczonych. Studiował rachunkowość i finansowość. W 1965 roku obronił pracę magisterską na ocenę dobrą. Ponownie wrócił do Saint George by rozpocząć pracę w banku na zlecenie brytyjskiego ministerstwa magii za pośrednictwem Amerykanów. Przez lata gromadził pieniądze i wpływy polityczne. W kilka lat zdobył ogromny kapitał polityczny. Wykorzystał to w listopadzie 1972 roku w czasie niepodległościowego protestu czarodziejów. Przemawiał wtedy jako jeden z pierwszych. Powiedział do tłumu „Opieka Imperium Wielkiej Brytanii nad czarodziejami powinna zakończyć się w sposób pokojowy. Tego domagajmy się zgodnie z prawem”'. W ciągu kolejnych dwóch lat czarodzieje za inicjatywą Bertholda wysyłali listy do brytyjskiego ministerstwa magii z żądaniem nadania im własnej administracji magicznej. Podobną akcję zorganizowano na przełomie 1973 i 1974. Blisko 75% dorosłych czarodziejów wysłało listy, tym razem, do Volteru.
Decyzja o powstaniu urzędu ministra magii Antigui i Barbudy miała miejsce pod koniec stycznia 1974 roku. W rozmowach nie uczestniczyli czarodzieje, o których strona brytyjska i volterowska dyskutowały. W dniu 15 lutego Henryk Downstreet i Kajfasz Volturi podpisali umowę. Premier George Walter wyznaczył datę wyborów na 11 kwietnia, ew. druga tura odbędzie się dwa tygodnie później. Berthold Johnson jako pewniak szedł na wybory. W pierwszej turze było troje kandydatów. Oprócz Johnsona wystartowali: Aleksandra Pillow i Nicolas Dekker. Wyniki wyborów były ogromnym rozczarowaniem dla Bertholda. Uważał siebie za na tyle wpływowego, że zwycięstwo powinno przyjść łatwo. Tymczasem jego konkurenci spotykali się z wyborcami, co mocno przełożyło się na wyniki. Dwa tygodnie później zwyciężył w drugiej turze. Przeciwko niemu stanęła Aleksandra Pillow.
Pierwsza jego sześcioletnia kadencja skupiła się na umacnianiu administracji czarodziejów w kolonii brytyjskiej. Przede wszystkim pokrywała się ze siatką podziału administracyjnego w celu zaspokojenia potrzeb lokalnych magów. W 1975, 1977, 1979 i 1980 roku przebywał z roboczą wizytą w Londynie. W tym czasie spotykał się z brytyjskim ministrem magii. Omawiali rozwój czarodziejskiej społeczności magicznej. Przyniosło to wiele pozytywnych aspektów jakich jak założenie szkoły dla czarodziejów w stołecznym mieście za zgodą Brytyjczyków. Ta placówka edukacyjna w przyszłości miała kształcić elity państwa. Minister magii powołał bank wspierający działalność gospodarczą i rozwój budownictwa mieszkaniowego. Pomimo wielu sukcesów minister magii miał wielu wrogów. Część czarodziejów widziała w nim lojalnego sługę brytyjskiego ministerstwa magii. Cały czas uważał, że niepodległość powinna wynikać z odpowiedniej umowy z Londynem i mówił o tym głośno. Nic dziwnego więc, że w wyborach 1980 roku napotkał bardzo poważne problemy z reelekcją. Wygrał niewielką różnicą. Opozycja nie wniosła protestu do Wielkiego Sędziego Volteru. W dniu 1 listopada 1981 roku Antigua i Barbudy stała się niepodległym państwem. Berthold Johnson pogratulował narodowi za uzyskanie niepodległości w specjalnej przemowie. W latach 1981-1982 dostosował czarodziejski podział administracyjny do tej krajowej. W marcu 1982 roku powołał urzędy gubernatorów stolic parafii. Stali się członkami rządu czarodziejów w randze wiceministrów magii. Początkowo mianował ich według własnego uznania, jednak na mocy ustawy z dnia 31 lipca 1983 roku, czarodzieje wybierali gubernatorów na okres 3 lat. W marcu 1985 roku przebywał z wizytą w Volterze na zaproszenie Kajfasza Volturi (1871-2010). Władca czarodziejów uhonorował go medalem za przykładną politykę ochrony własnej społeczności czarodziejów. Miał być to ostatni, ale bardzo pozytywny, aspekt jego urzędowania. Wszystko zmieniło się kiedy w lipcu tego samego roku była sekretarka oskarżyła go o molestowanie seksualne.
Nikt nie chciał usłyszeć wersji Bertholda. W dniu 9 sierpnia odbyły się ogromne manifestacje wzywające ministra do ustąpienia. Ten tego nie zrobił, ale przekazał władzę gubernatorom miast. Gubernator Generalny państwa Wilfred Jacobs publicznie stwierdził, że minister magii jest jako polityk zupełnie skończony i musi odejść na emeryturę, a najlepiej wyjechać z Antigui i Barbudy. Kolejne protesty przeciwko ministrowi odbywały się przed jego rezydencją. Fala przemocy rozlewała się po społeczności czarodziejów. Nie każdy wierzył na słowo kobiecie. Część prawników zażądało dowodów zanim zrzuci się Bertholda Johnsona z urzędu ministra magii. W dniu 19 sierpnia gubernatorzy stolic parafii odmówili usunięcia ministra magii, ale zawiesili go w pełnieniu obowiązków do czasu wydania wyroku. Była to sprawa bez precedensu. Wielki Sędzia Volteru po zbadaniu sprawy uznał Bertholda Johnsona, z wyrokiem z dnia 9 grudnia, niewinnym wobec przedstawionych zarzutów. Kajfasz Volturi postanowił również, że należy pociągnąć do odpowiedzialności karnej osoby odpowiedzialne za całą sytuację. Również nakazał przywrócenie ministra magii w pełnionych obowiązkach.
Ostatnie pół roku urzędowania obfitowały w manifestacje popierające ministra magii. Berthold pozostawał nieczuły na nie. Swoje obowiązki ministerialne wypełniał wzorowo, jednak unikał spotykania się ze zwykłymi ludźmi. Na zaprzysiężeniu następczyni nie był obecny.
Dwa tygodnie później wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Wrócił do pracy w banku. Przez kolejne lata grał na giełdzie pomnażając i tak spory majątek. W listopadzie 1988 roku sprzedał swoje ostatnie aktywa w Antigui i Barbudzie. Utrzymywał natomiast kontakty z brytyjskim ministerstwem magii czy dworem królewskim Kajfasza Volturi. Za każdym razie gdy przypominano jego karierę polityczna podkreślał, że jest zupełnie zakończona i nie ma co wspominać. Kilkukrotnie odmawiał uczestnictwa w rocznicach i ważnych wydarzeniach w dawnej ojczyźnie. Dopiero w styczniu 1991 roku zrzekł się obywatelstwa Antigui i Barbudy. Miejscowa prasa przypomniała nowemu pokoleniu czarodziejów, że jest to pokłosie niesprawiedliwego oskarżenia o molestowanie seksualnego, którego nie dopuścił się. Berthold w latach 1993-1997 prowadził interesy w Europie. Po raz pierwszy też odwiedził ojczyznę rodziców. Po powrocie do Stanów zjednoczonych przeszedł na emeryturę.
W 2004 roku uczestniczył w zaprzysiężeniu Syriusza Whitter, który został ministrem magii Antigui i Barbudy. Była to wizyta sentymentalna, ponieważ Berthold wspominał początki istnienia ministerstwa magii. Udzielił krótkiego wywiadu dla ministerialnej telewizji. Wspomniał swój wkład w rozwoju samorządu lokalnego i jakie miało to znaczenie dla stabilności demokratycznej władzy czarodziejów. Rok później odmówił wydania zgody, aby postawiono mu pomnik w ministerstwie magii. Uznał, że jest to mu niepotrzebne. Pomimo jego sprzeciwu uhonorowano go w ten sposób. Do Saint John powrócił w 2014 roku z okazji 40-lecia powstania administracji czarodziejów. Nowe pokolenie czarodziejów widziało w nim twórcę ich niezależności, podczas gdy on nie potrafił przebaczyć za dawne oskarżenia. Z tego powodu rok później odrzucił propozycję objęcia funkcji dyrektora szkoły dla czarodziejów w stolicy państwa. Oficjalnie zasłaniał się zaawansowanym wiekiem.
Od 2017 roku nieprzerwanie pozostaje w Stanach Zjednoczonych. Dwa lata później zamieszkał w domu spokojnej starości, po tym jak złamał rękę schodząc ze schodów swojego domu. Przeszedł zakażenie COViDem-19, które zostawiło trwałe ślady w jego organizmie. Od tego momentu porusza się na wózku inwalidzkim. Pozostaje pod stalą opieką czterech pielęgniarek. Utrzymuje je z własnego majątku. Spekuluje się, że to one zostały dziedziczkami Bertholda. W 2024 roku Patrick Lockwood przedstawił mu propozycję powstania panteonu Ministrów Magii. Pragnął, aby Berthold pozwolił, aby w przyszłości spoczął w nim, na miejscu honorowym. staruszek bardzo mocno obruszył się. Stwierdził, że nigdzie się jeszcze nie wybiera, więc pozostanie w Stanach Zjednoczonych. Prasa zauważyła, że jednak wspominał te dobre rzeczy. Ucieszył się na widok dawnej współpracowniczki i rywalki w jednej osobie Aleksandry Pillow. Na majówkę 2025 roku odbywał wizytę w Saint George. Była to podróż jeszcze bardziej sentymentalna niż uprzednio. W dniu 4 maja źle się poczuł. Prasa informacja, że przeszedł rozległy zawał serca. Zmarł nazajutrz. Władze czarodziejów postanowiły o złożeniu go mauzoleum, pomimo że formalnie nie mieli jego zgody. Pogrzeb państwowy miał miejsce w dniu 11 maja w Saint George.
Berthold nigdy nie ożenił.
| Poprzednik Brak |
Minister Magii Antigui i Barbudy 1974-1980 1980-1986 |
Następca Aleksandra Pillow |