Przejdź do zawartości

Zamach na Metalię Złą w Kolonii

Z Ethenor

Zamach na Metalię Złą w Kolonii - miało miejsce w dniu 23 lipca 1434 roku. Dowódczyni armii koronnej rodu Volturi przybyła do Kolonii na polecenie Pelopsa Volturi. Metalia Zła miała wspomóc przewodniczącego Rady Czarodziejów Lotara Einhorna, który musiał zmierzyć się z buntem.

Przebieg

[edytuj]

Lotar Einhorn wyjechał do Volteru w celu wzmocnienia swojej pozycji na wewnątrz niemieckiej scenie politycznej. Przewodniczący Rady Czarodziejów tracił wpływy na rzecz Karola Vernichtera i Paulusa Rabenkralle. Ten drugi formalnie był sojusznikiem Einhorna. Pelops Volturi był żywo zainteresowany mąceniem na niemieckiej scenie politycznej. Oczekiwał, że Zygmunt Luksemburski stanie po stronie opozycji wzmacniając tym samym chaos, jednak cesarz pozostawał neutralny. Mimo to Volter nie mógł zlekceważyć problemu, ponieważ Niemcy przynosiły rodowi całkiem sporo pieniędzy. Pelops również nie chciał przeprowadzać interwencji zbrojnej, ponieważ wrogowie Lotara w przyszłości nie muszą być wrogami rodu Volturi. Podejście pragmatyczne na pewno nie pomagało władzom niemieckich czarodziejów. Przewodniczący Rady Czarodziejów był świadomy, że Pelops ma do Niemiec ambiwalentny stosunek. Uczynienie go gwarantem swojego panowania może okazać się ostatecznym gwoździem do trumny w razie gdyby Volturi zmienili stronę. Einhorn postanowił postawić wszystko na jedną kartę i powiadomił dotychczasowego sojusznika, że nie jest wstanie spełnić zobowiązań finansowych. Przyniosło to pożądany skutek, że wraz z nim do Niemiec przybyli styksowie. Nie powstrzymało to opozycję przed głosowaniem o udzieleniu votum nieufności "ministrowi magii". Zakończyło się ono porażką, ale niezadowolony Vernichter spowodował, że na ulicach wybuchł otwarty bunt. Pierwszego dnia dnia zamieszki objęły niemagiczną część miasta. Arcybiskup Kolonii Dytryk II von Moers stanął po stronie protestujących. Była to oczywiście jego zemsta za to, że przegrał kilka lat wcześniej spór o podatki. Napisał nawet do Volteru, że jeśli Pelops Volturi odwoła dekret podatkowy z 1433 roku to elektorat arcybiskupstwa Kolonii wypłaci mu wysokie odszkodowanie. Senior Volturi uznał tę propozycję za obrazę majestatu i postanowił dopilnować swoich interesów w Niemczech. Wysłał w tym celu znaną na cały świat ze swojej dzikości i brutalności Metallię, noszącą przydomek Złej. Miała na sumieniu wiele istnień. Mordowała nie tylko dorosłych, ale bezbronne dzieci czy starców. Pławiła się w ludzkiej krwi. Powszechnie uważano ją za wampirzycę. Jej przybycie do Kolonii tymczasowo uspokoiło sytuację. Znaczna część czarodziejów po prostu pochowała się w domach, a nawet kilkanaście rodzin zbiegło z miasta. Na całe Niemcy poszła informacja, że Volturi zamierzają wybić całe miasto. Kilkoro sympatyków stronnictwa norymberskiego postanowiło sprzeciwić się złu. W dniu 23 lipca przybyli do Kolonii. Nie mogli nie zauważyć, że Metalia chodziła po ulicach bez cienia strachu. Kazała ludziom stać na ulicach gdy chodziła. Uwielbiała widzieć strach na twarzach ludzi. Dla zamachowców była to wielka szansa. Niespodziewanie jeden z nich zagrodził kobiecie drogę i wbij jej w serce zatruty sztylet. Metalia była zaskoczona, ponieważ nikt od dziesięcioleci nie śmiał nawet na nią spojrzeć. Teraz z przerażeniem patrzyła w oczy swojego zamachowcy. Potem otrzymała drugi cios w plecy. Styksowie już biegli w ich kierunku gdy norymberczycy sami sobie wymierzyli ciosy sztyletem w serce. Zginęli na miejscu.

Skutki

[edytuj]

Styksowie wpadli w szał. Spalili magiczną część kolonii zabijając większość czarodziejów. Tylko i wyłącznie odwołanie ich do Volteru powstrzymało rzeź. Pozycja Lotara Einhorna mimo to uległa wzmocnieniu. Opozycja na krótki okres zaprzestała walk o władzę.