Przejdź do zawartości

Tomasz Białkowski

Z Ethenor

Tomasz Władimirowicz Białkowski - (ur. 6 czerwca 1973 w Rzymie) Czarodziej czystej krwi, syn rosyjskich emigrantów Władimira Białkowskiego (ur. 1947) i Tatiany Zacharenko (1947-2011). W wieku 9 lat rozpoczął magiczną edukację w Rzymie, po czym w latach 1991-1996 studiował dyplomację w Volterze. Nie podjął pracy w zawodzie dyplomaty, mimo otrzymanej propozycji. Powód był prosty - zajmował się chorym dziadkiem. Aleksander Białkowski (1919-1999) stanowił wzór dla Tomasza, dlatego śmierć mentora dobiła go. Chłopak popadł w alkoholizm. W 2002 roku aresztowano go i skazano za rozboje. W więzieniu oprzytomniał. Po wyjściu na wolność poprosił Kajfasza Volturi o szansę na wyjście z kryzysu. Ten wysłał go Rosji. Tomasz po pierwszy pojechał do kraju swoich przodków. Słabo mówił po rosyjsku, dlatego Fiodor Kalikst von der Pahlen posłał go na kurs językowy. W 2008 roku zatrudniono go w ambasadzie jako młodszego referenta. Pięć lat później otrzymał awans na starszego referenta. Przez półtora roku pracował w Mińsku jako kontroler swobód obywatelskich. Raportował przełożonym o podwójnych standardach. Polscy czarodzieje są traktowani jak obywatele drugiej kategorii. I tu w zasadzie jego kariera stanęła. W 2015 roku poprosił o stałe przeniesie do Mińska jako obserwator praw czarodziejów. Esme Volturi odmówiła. Tomasz szykował się do zwolnienia gdy w dniu 17 sierpnia 2016 Rodrigo Chigi nowo mianowany Charge d’affaires Volturi w Mińsku zaproponował mu funkcję Przewodniczącego Magicznej Rady Najwyższej Republiki Białoruskiej. Zgodził się natychmiast. Złożył wypowiedzenie na ręce Esme i wyjechał do stolicy Białorusi. Urząd objął 18 sierpnia. Tomasz podjął energiczne działania by przywrócić równowagę pomiędzy białoruskimi i polskimi czarodziejami. W tym celu doprowadził do zwolnienia z więzień wielu polonijnych działaczy. W styczniu 2017 roku wznowiła działalność polska placówka edukacyjna w Grodnie. Miasto odzyskało magiczne centrum edukacji. W marcu przemawiał w parlamencie. Powiedział, że Białoruś zasługuje na placówkę dyplomatyczną równej tej co jest w Moskwie, Wilnie czy Warszawie. Tomasz nigdy nie ożenił się i nie ma dzieci.