Teodor Lancaster (1852-1874)
Teodor Filip Aleksander Lancaster – (ur. 20 grudnia 1852 roku w Lancaster, Wielka Brytania-zm. 13 sierpnia 1874 roku w Londynie, Wielka Brytania) czarodziej czystej krwi, przedstawiciel królewskiego rodu Lancasterów. Młodszy syn Seniora Roberta Lancaster (1818-1895) i Maksencji van Zwart (1819-1885). Był młodszym bratem Aleksandra (1841-1933).
Wczesne lata
[edytuj]Teodor odebrał tradycyjne wychowanie Lancasterów oparte na dyscyplinie i ćwiczeniach fizycznych. Bardzo nie lubił lekcji wychowania fizycznego, ponieważ nauczyciel nie widział w nim dziecka, tylko „nieroba”. W wieku czterech lat nauczył się czytać. I to dla jego wychowawców był nie lada problem. Teodor zdecydowanie wolał siedzieć przed książkami niż wypełniać "Lancasterowe ćwiczenia". W ostatni dzień wakacji przed rozpoczęciem nauki w szkole dla czarodziejów spalono cały jego księgozbiór. Liczył wtedy nawet tysiąc książek. Od tej pory Teodor nienawidził wracać do domu. Za każdym razem próbował znaleźć wymówkę, aby pozostać na uboczu rodziny. Każdy dzień w domu traktował jak odsiadywanie wyroku więzienia za niewinność. W Hogwarcie trafił do Slitherinu. Spotkało się to z wielkim niezadowoleniem rodziców. Uważali, że syn ma cechy odpowiadające Ravenclawovi, tak jak ród Lancasterów. W 1870 roku zdał egzaminy końcowe na ocenę bardzo dobrą. Nim cokolwiek ktoś dał radę zrobić Teodor natychmiast wyjechał do Francji. Po raz pierwszy w życiu mógł robić co chciał i kiedy chciał. Pobyt nad Loarą zaowocował wieloma romansami. Teodor w tym czasie próbował wszystkiego co mu trafiło w ręce. Szczególnie polubił absynt i opium. Całe dnie spędzał pijany w różnych zaułkach. W końcu w czerwcu 1870 roku władze francuskie wydaliły go za niemoralne zachowanie i na wniosek Roberta Lancastera. Za nim pojechała jedna jego z kochanek. Helena Owl (1854-1900) była z nim w ciąży i nie zamierzała wychowywać dziecka bez ojca. Teodor początkowo jej nie rozpoznawał. Uprawiali seks gdy oboje ćpali. W czasie powrotu do domu był przekonany, że Helena to opiekunka wyznaczona przez Lancasterów. Na wyspie Lancaster jednak nic o niej nie wiedziano. Senior Robert Lancaster (1818-1895) odesłał dziewczynę. Ta broniąc się przed tym oświadczyła, że jest w ciąży z Teodorem.
Życie w "cugu"
[edytuj]Dopiero po testach okazało się, że mówiła prawdę. Teodor jednak odmawiał małżeństwa, ponieważ kobieta nie jest nawet czarodziejką. W pewnym sensie plan udałby się, gdyby nie informacjio eskapadach syna w Paryżu. Wszystkie kobiety z którymi Teodor miał romans urodziły martwe dzieci. Na ramieniu miały znamię na kształt rodu Lancasterów. Klątwa, którą rzucono na rodzinę w IX wieku, zabezpiecza czystość krwi w legalnych potomkach. A te dzieci zmarły. Strona francuska zapytała Lancasterów czy to jest działanie klątwy. sprawa została zatuszowana dzięki volterowskim dyplomatom. W dniu 26 października 1870 roku Teodor i Helena pobrali się. Była to bardzo skromna uroczystość. Świadkami byli brat Aleksander i bratowa Anna Plantagenet (1842-1933). W dniu 30 kwietnia 1871 roku na świat przyszło ich jedyne dziecko, córka Anna Lancaster (zm. 1947). Teodor nie zamierzał jednak poświęcać swojego czasu dla dziecka. Uważał, że to jego życie należy tylko do niego i ma zamiar czerpać z niego wszystko co może. Przede wszystkim przypominał sobie o ojcostwie raz na jakiś czas. Córkę widywał tak mniej więcej co dwa tygodnie. Helena była za to u kresu sił psychicznych. Nie otrzymywała żadnej pomocy ze strony Lancasterów. Ci interweniowali natomiast tylko w chwilach gdy zdrowie dziecka było zagrożone. W końcu i ona powróciła do starych przyzwyczajeń. Helena i Teodor szybko popadli w nałóg narkotykowy. Bywali w tzw „cugu” nawet cały miesiąc. W tym czasie żyli jak bezdomni. W końcu w marcu 1872 roku małżeństwo zostało unieważnione na wniosek Roberta Lancastera. Helenę wydalono do Francji, a Teodor został zamknięty w pokoju. To miał być jego detoks. Przez chwilę faktycznie przynosiło pożądany efekt i w styczniu 1873 roku wypuszczono go. Życie przykładnego ojca szybko mu się znudziło i zaczął szukać pocieszenia w ramionach znacznie młodszych od siebie dziewczyn.
Działalność przestępcza
[edytuj]Pierwszą ofiarą padła córka ogrodnika. Teodor zgwałcił ją gdy ta miała zaledwie dwanaście lat. Nie poniósł żadnej kary, ponieważ wyczyścił jej pamięć po napaści. Kolejne trzy przypadki również były do siebie podobne. Za każdym razem Teodor stawał się brutalniejszy, a przy tym przejawiał co raz mocniejszą opiekuńczością wobec córki. Rodzice nic nie podejrzewali do czasu, kiedy to Teodor w dniu 20 grudnia 1873 roku napadł na najmłodszą córkę stajennego. Dziewczyna miała 14 lat. Napadł na nią gdy sama karmiła konie w stajni. Teodor najpierw ogłuszył ją zaklęciem. Gdy ta przebudziła się zorientowała się, że jest gwałcona. Nie mogła nic zrobić, ale próbowała cały czas sięgnąć różdżki napastnika. Teodor nie próbował jej przeszkodzić. Ta wystrzeliła czerwony iskry w powietrze gdy tylko ją dotknęła koniuszkiem palców. Teodor w dalszym ciągu nie zwracał uwagi co się dzieje wokół niego. Iskry ułożyły się w napis w języku angielskim „help me”. Do Lancastera dobiegł ojciec dziewczyny. Nie wiedział kto krzywdzi jego dziecko. Najpierw uderzył go siekierą w plecy miażdżąc trzy żebra, a następnie tłukł go po twarzy aż stracił przytomność. Atak Teodora odbił się szerokim echem nie tylko na wyspie Lancaster, ale i doszedł do Londynu, a nawet do Volteru. Robert nie miał innego wyjścia jak tylko uwięzić syna. Teodora wtrącono do bardzo małej celi pozbawionej okna i dopływu świeżego powietrza. W tych warunkach miał czekać na proces.
Sprawa była bardzo poważna. Dwór królewski chciał, aby to jego przedstawiciel wydał wyrok, jednakże Lancasterowie upierali się, że obowiązuje ich jurysdykcja rodu Volturi. Wielki Sędzia Volteru Fineas Koniecpolski (1825-1944) wydal zalecenie, aby to dwór królewski Wiktorii Hanowerskiej zbadał sprawę a następnie przedstawił ją Wielkiemu Sędziemu Volteru. Robert nie mógł na to pozwolić na proces, ponieważ rodzina straciła by wszystko na co pracowała przez pokolenia. Przeniósł Teodora do większej celi. Jego współwięzień był chory na gruźlicę. Lancaster zaraził się od niego. Żyli w okropnych warunkach sanitarnych i bez jakiejkolwiek pomocy medycznej. Za toaletę służyło im zagłębienie w podłodze. Od fekaliów rozchodził się straszny fetor. Jedzie jakie im podawano było słabej jakości. Lancaster postradał zmysły. Przestał rozpoznawać samego siebie. Wpadał w częsty szał kończący się atakiem drgawek. W dniu 13 stycznia 1874 roku ogłoszono, że Teodor zmarł na gruźlicę. Pochowano go tego samego dnia jako Teodor Owl, tym samym usunięto go z pamięci rodu Lancasterów. Jednakże na wyspę przybyli zarówno przedstawiciele królowej, jak i Wielkiego Sędziego Volteru. Po potwierdzeniu faktycznego zgonu sprawa została zamknięta. Ostatnia ofiara gwałtu otrzymała ogromna łapówkę, aby milczała. Natomiast pamięć o Teodorze została pogrzebana na ponad 100 lat do czasu aż archeolodzy nie prowadzili wykopalisk.
Ekshumacja
[edytuj]Od listopada 2020 roku do maja 2021 roku królewscy archeolodzy prowadzili wykopaliska wokół więzienia Lancasterów. Bardzo często na tym samym miejscu na cmentarzu chowano po kilkanaście zwłok dla oszczędności miejsca. Nie używano trumien, ponieważ było to drogie rozwiązanie. Badano siatkę o powierzchni 10 metrów na 2 metry. Odkryli szczątki 40 osób. Każda miała przy sobie podstawowe informacje takie jak imię, nazwisko, data śmierci i ewentualnie datę narodzin. Archeolodzy ze zdziwieniem wykopali drewnianą lichą trumnę. Po jej wyciągnięciu okazało się, że w środku jest druga wykonana w blachy cynowej. Badania wykazały, że to członek rodu Lancasterów. Według ewidencji więziennej zmarł na gruźlicę, jednakże badania wykazały, że choroba nie była aż tak zaawansowana. Zauważono też ślady po iniekcjach fiolek pod skórę, której skrawek przetrwał aż tyle lat. Stało się tak dzięki temu magii. Fiolkę wbito mu za pomocą zaklęcia. Zawartość fiolki przeraziła. Znaleźli tam kiłę i ospę czarną. Jednak i to nie spowodowało zgonu. Teodor został zabity za pomocą klątwy Avada Kedavra.
Przez kolejne pół roku opracowywano monografię na temat znalezisk. Ponad jej połowę zajmowała sprawa Teodora Lancaster. Wyszło na jaw, że został zamordowany. Prawdopodobnie to zrobił jego własny ojciec dla ratowania wizerunku rodziny. Lancasterowie w XIX wieku, obok Blacków, stanowili podporę wpływów rodu Volturi w Wielkiej Brytanii. Śmierć Teodora zakończyła postępowanie ze strony volterowskiej. Wielki Sędzai Volteru Fineas Koniecpolski umorzył sprawę. Strona rządowa próbowała przeprowadzić śledztwo, ale Robert Lancaster skorzystał z prawa immunitetu ziemi.
Teodor miał bardzo ciężkie życie, ponieważ nie był wstanie sprostać wobec wymagań rodziny. Jeśli chodzi o wychowanie to był to wrażliwy człowiek. Od razu poddano go niemal torturom, aby zrobić z niego twardziela. W efekcie uczynili z niego człowieka, który rozumie przemoc jako formę wyrażania swojej osobowości. Nawet sukcesy w szkole to był powód wstydu dla rodziców. Wszystko przez przynależność do Slitherinu. Nic dziwi fakt jego ucieczki gdy tylko osiągnął pełnoletność. Jednakże gdy musiał wrócić do Wielkiej Brytanii ponownie podano go wszechobecnej kontroli. Jasno zasugerowano, że Lancasterowie zabili w nim człowieczeństwo. Poruszono również problem z narkotykami. Przede wszystkim w XIX wieku to była moda na ich zażywanie. Trwała do lat 30. XX wieku. Najwyższe warstwy społeczne miały problem z uzależnieniem od środków odurzających. Podano przykład innego Lancastera, jednego z największym pisarzy XIX wieku Łukasza, zmarłego w 1912 po przedawkowaniu. Książka wywołała falę krytyki wobec rodu. Jednakże Ferdynand Volturi jasno powiedział, że Lancasterowie cieszą się jego zaufaniem.
Teodor Lancaster został pochowany w krypcie rodowej. Pogrzeb miał miejsce w dniu 22 stycznia 2022 roku. Złożono go koło kuzyna wieszcza Łukasza Lancastera. W styczniu 2022 roku monografia mówiąca o sprawie Lancastera została praktycznie w całości wykupiona przez seniora rodu. Planowane jest też przejęcie do niej praw autorskich.