Podatek wampirzy
Podatek wampirzy - specjalny podatek płacony przez wampirów, który gwarantuje immunitet na okres 10-15 lat. Wysokość daniny zależy od liczby członków rodziny. Za każdą osobę należy zapłacić 340 Złotych. Podatek należy zapłacić w ciągu 3 dni w jednej racie od dnia nałożenia go. Podatek wampirzy wprowadzono jako nadzwyczajną daninę porządkową po wydarzeniach związanych z nocami wampirów oraz narastającym problemem obecności wampirów w Volterze. Jego celem było oddzielenie rodzin wampirzych gotowych podporządkować się prawu Volteru od tych, które mogły stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa miasta. Danina miała również charakter polityczny, ponieważ pozwalała władzy czarodziejów zachować kontrolę nad społecznością uznawaną za trudną do pełnego nadzorowania zwykłymi środkami administracyjnymi. Zapłata podatku nie była więc zwykłą opłatą majątkową, lecz potwierdzeniem uznania zwierzchnictwa Volteru i przyjęcia narzuconych warunków pobytu. W praktyce podatek stanowił cenę za czasowy immunitet, spokój prawny oraz możliwość dalszego funkcjonowania w granicach świata podporządkowanego Volturi.
Wprowadzenie podatku powierzono administracji Volteru, natomiast jego egzekucję zabezpieczała armia rodu Volturi. Co do zasady działania prowadzono spokojnie: rodzinom wampirzym doręczano decyzję, ustalano liczbę osób objętych daniną, wyznaczano termin zapłaty i umożliwiano uregulowanie należności bez użycia siły, jeżeli nie stawiały oporu i uznawały władzę miasta. Wojsko wkraczało dopiero wtedy, gdy odmawiano zapłaty, ukrywano członków rodziny, fałszowano liczbę domowników, wyprowadzano majątek poza Volter albo próbowano zastraszać urzędników odpowiedzialnych za pobór. Samo wejście oddziałów miało mieć charakter uporządkowany: zabezpieczano ulice, zamykano bramy, spisywano majątek i pilnowano, aby zwykła egzekucja podatku nie przerodziła się w niepotrzebną rzeź. Wampiry, które nie miały gotówki, mogły oddać równowartość podatku w złocie, kamieniach, dokumentach własności albo ruchomościach łatwych do zabezpieczenia przez skarb Volteru. Najostrzej traktowano jednak przypadki wampirzych terrorystów, którzy uznali podatek za pretekst do zamachów, podpaleń, porwań albo ataków na czarodziejów i mieszkańców Volteru. W takich sytuacjach kara miała charakter publiczny i odstraszający. Najbardziej drastyczne egzekucje dotyczyły przywódców grup, które mordowały urzędników lub planowały uderzenie w siedziby władzy. Skazanych obdzierano ze skóry, a następnie jeszcze żywych wieszano na słońcu. Wampiry nie obracały się wtedy w pył, lecz umierały powoli wskutek rozległych poparzeń słonecznych, odwodnienia, bólu i szoku. Dla Volturi był to komunikat, że podatek można było zapłacić spokojnie, ale próba przekształcenia go w bunt lub wojnę z miastem kończyła się karą pokazową, okrutną i pozbawioną możliwości negocjacji.
Podatek wampirzy nigdy nie został zniesiony, ponieważ z czasem przestał być traktowany wyłącznie jako środek nadzwyczajny, a stał się stałym narzędziem kontroli nad rodzinami wampirzymi pozostającymi pod władzą Volteru. Po pierwszym okresie stosowania zachowano zasadę czasowego immunitetu, ale doprecyzowano sposób naliczania daniny, tak aby nie była ona ustalana całkowicie dowolnie przy każdej kolejnej decyzji administracyjnej. Stawka podstawowa wynosiła 340 złotych od osoby, jednak w kolejnych latach podlegała corocznej waloryzacji, której górna granica nie mogła przekroczyć 0,75% w stosunku do poprzedniego roku. W praktyce najczęściej przyjmowano ostrożniejszy wskaźnik 0,50%, ponieważ Volter nie chciał doprowadzić do sytuacji, w której sam wzrost podatku prowokowałby ucieczkę z miasta, ukrywanie dzieci albo przenoszenie majątków poza jurysdykcję czarodziejów. Waloryzacja miała przede wszystkim utrzymać realną wartość daniny w złotych, a nie karać rodziny wampirze za samo istnienie. Dzięki temu podatek zachował charakter twardy, ale przewidywalny: wampiry wiedziały, że opłata będzie rosła, ale w granicach pozwalających przygotować majątek i uniknąć nagłego uderzenia finansowego. Administracja Volteru prowadziła osobne wykazy rodzin, osób objętych immunitetem, terminów płatności oraz okresów ochronnych wynoszących zwykle od dziesięciu do piętnastu lat. Po upływie tego czasu danina mogła zostać nałożona ponownie, zwłaszcza jeżeli rodzina powiększyła się, przyjęła nowych członków albo korzystała z przywileju mieszkania w mieście mimo wcześniejszych napięć. Zdarzało się, że rodziny lojalne wobec Volteru otrzymywały dogodniejsze terminy lub łagodniejszą ocenę majątku, ale sam obowiązek zapłaty nie znikał. Odmowa zapłaty po zakończeniu okresu ochronnego oznaczała utratę immunitetu i powrót danej rodziny do zwykłego reżimu kontroli, włącznie z możliwością przeszukania domu, zajęcia majątku, wydalenia z miasta albo zatrzymania osób uznanych za niebezpieczne. Podatek stał się więc rodzajem stałej umowy przymusowej: wampiry płaciły za spokój i uznanie ich obecności, a Volter zachowywał prawo do szybkiej interwencji, gdyby immunitet został wykorzystany przeciwko miastu.