Jennifer Brighton
Jennifer Annabel Renata Brighton - (wł.) Jennifer Annabel Renata di Medici (ur. 5 sierpnia 1981 roku w Nowym Jorku, Stany Zjednoczone) amerykańska czarodziejka czystej krwi. Ukończyła prawo na Uniwersytecie w Volterze. Czynnie działa w Partii Republikańskiej Stanów Zjednoczonych. Jasno opowiada się po stronie Dolanda Trumpa i jego poglądach dotyczących czarodziejów i władzy rodu Volturi. Jennifer jest członkiem rodu Medyceuszy poprzez małżeństwo z byłym volterowskim dyplomatą Janem Medycuszem (ur. 1973).
Biografia
[edytuj]Jennifer przyszła na świat w amerykańskiej rodzinie czystokrwistych. Brightonowie należeli do średniozamożnej rodziny. Jej ojciec Karol (ur. 1955 roku) uczył historii w jednej z nowojorskiej szkole średniej a matka - Caroline Darker (ur. 1956) - pracowała w biurze Partii Republikańskiej. Rodzice postanowili wysłać córkę do kanadyjskiej szkoły dla czarodziejów w Gregorianie. Spowodowało było to wysokim poziomem nauczania w tej placówce edukacyjnej. Otwierało to też dobry start na studia. Jennifer we wrześniu 1992 roku wyjechała do Gregorany. Ukończyła szkołę w 1999 roku. W latach 2000-2005 odbyła studia prawnicze. Po zdaniu egzaminów końcowych obroniła pracę magisterską. W 2003 roku wstąpiła, za radą matki, do Partii Republikańskiej. Bardzo mocno wystartowała politycznie. Za każdym razem nie udało się dostać do Kongresu Czarodziejów. Aby zwiększyć swoje szanse w latach 2005-2010 odbywała studia doktoranckie w Princeton. Na jednym ze spotkań partyjnych w Nowym Jorku spotkała Oskara Bowlesa (ur. 1980). Oboje bardzo lubili politykę i uzupełniali się. Rodzina Jennifer polubiła chłopaka, tak samo rodzina Bowlesów polubiła Jennifer. Ślub był huczny i bawili się na niej nawet lokalni notable Partii Republikańskiej. Potem pojawiły się problemy. Maż Jennifer nie chciał mieć dzieci, miał dziwnych znajomych, bardziej był uczuciowy wobec najlepszego przyjaciela. Kobieta zaczęła swoje śledztwo. Już pierwsze wyniki bardzo mocno ją zaniepokoiły. Wszystkie dziewczyny o których mówił do tej pory albo nie istniały, albo dementowały związek z Oskarem. W końcu zaczęła rozpytywać o nim wśród znajomych. Trop prowadził do baru "Błękitna ostryga". Przeżyła szok gdy zobaczyła co tam się wyrabia. Był to bar dla gejów i lesbijek stylizowany na punk. Przeżyła szok gdy zobaczyła galerię zdjęć. Na kilku z nich był Oskar. To co zobaczyła stanowiło niezbity dowód. Na początku 2017 roku złożyła pozew rozwodowy. Kilka miesięcy później małżeństwo zostało rozwiązane z powodu ukrywania homoseksualizmu męża.
Po rozwodzie w całości poświęciła się polityce. Dzięki temu w czerwcu 2019 roku została sekretarką w siedzibie nowojorskiej Partii Republikańskiej. Od tej pory jasno opowiadała się za prezydentem Donaldem Trumpem. Gdy wybory w 2020 roku wygrał Jonathan Biden, to udzieliła ogromnie krytycznie wobec niego wywiad dla "New York Post": Prezydent Jonathan Biden to człowiek bardzo stary i zdemenciały, ale to nie jest najgorsze. Najgorsze to jest to, że jest to polityk chodzący na pasku Żydów, afroafrykanów, a przede wszystkim władcy Czarodziejów. Gdy tylko ten cały Ferdynand pstryknie palcami to Biden jako prezydent Stanów Zjednoczonych będzie leciał do niego jak nierasowe szczenię. Wstydzę się takiego prezydenta[1]. Artykuł również przedrukowano w "Volturi Newspaper[2]". znana była jeszcze z kilku kolejnych bardzo krytycznych artykułów. Zauważyły ja też służby rodu Volturi. Wtedy określano ją jako "krzykliwą i mało poważną". Od maja 2022 roku rozpoczęła adwokatkę.
W 2023 roku podczas jednej z wystaw fotograficznych poznała interesującego mężczyznę - Włocha i czarodzieja czystej krwi. Zrobił na niej ogromne wrażenie - kulturalny, dobrze ubrany, mówiący płynnie po angielsku, mający pojęcie o świecie. Potrafił okazać kobiecie szacunek i zapewnić poczucie bezpieczeństwa. Jan di Medici akurat był po rozwodzie i szukał odpowiedniej dla siebie kobiety. Do romansu szybko doszło. Oboje traktowali to przede wszystkim jako rozrywkę. Z tymże Jennifer przez dłuższy czas nie wiedziała z kim ma do czynienia. Dopiero gdy zaszła w ciążę zażądał małżeństwa, ponieważ nie chce, aby potomek rodu Medyceuszy zmarł z powodu starożytnej klątwy chroniącej spoistość rodu. Uroczystość miała miejsce w dniu 5 stycznia 2024 roku. Na ślubie byli tylko ludzie związani z Jennifer. Gdy przyjechała do Europy okazała się ogromnym rozczarowaniem dla rodziny męża. Nie mogli zrozumieć stąd wziął taką kobietę. Poglądy antyczarodziejskie wręcz biły po oczach i przerażały. Zwłaszcza, że sama jest czarodziejką czystej krwi od co najmniej czterech pokoleń. Zarówno Jennifer, jak i rodzina Jana nie przepadają za sobą. Przez to nie pełni żadnych oficjalnych funkcji w rodzinie. Ostentacyjnie wręcz, w jej obecności wspominano pierwszą żonę jej męża, Zytę di Parmę. Jasno mówiła w ich obecności, że Trump ma rację w stosunku do Volturi. Ród panujący nie może zarządzać wszystkim jak średniowieczni władcy. Tym bardziej, że wszyscy żyją w XXI wieku.
Jennifer i Jan mają troje dzieci: Cadmusa (ur. 2024), Jennifer (ur. 2024) i Endymiona (ur. 2025). Pomimo tego ich małżeństwo co raz bardziej rozpada się. W czasie drugiej ciąży większość czasu przebywała w Stanach Zjednoczonych. Tam też urodził się Endymion, ku oburzeniu Medyceuszów. Jan musiał po nią jechać specjalnie do Nowego Jorku, bo nie chciała wracać do Italii.
Wywód przodków
[edytuj]Przypisy
[edytuj]- ↑ (ang.) President Jonathan Biden is a very old and demented man, but that's not the worst part. The worst thing is that he is a politician walking on the belt of Jews, Afro-Africans and, above all, the tsarist ruler. As soon as all this Ferdinand snaps his fingers, Biden as president of the United States will fly to him like a non-racial puppy. I am ashamed of such a president.
- ↑ (wł.) Il presidente Jonathan Biden è un uomo molto vecchio e squilibrato, ma non è questo il peggio. La cosa peggiore è che è un politico che cammina sulla cintura degli ebrei, degli afro-africani e, soprattutto, del sovrano zarista. Non appena tutto questo Ferdinando schioccherà le dita, Biden, in qualità di presidente degli Stati Uniti, gli volerà addosso come un cucciolo non di razza. Mi vergogno di un simile presidente.