Jan Lancaster (1989)
Jan Karol Ewaryst Lancaster, ang. John Charles Evarist of the Lancaster - (ur. w dniu 29 lipca 1989 roku w Lancaster, Wielka Brytania) Czarodziej czystej krwi, syn księcia Ryszarda Lancaster (ur. 1963) i jego kuzynki księżniczki Eugenii Lancaster (ur. 1965), przez matkę jest spokrewniony z jedną z bocznych linii rodu Volturi. Od urodzenia nosi tytuł księcia Lancaster. Jako brytyjski arystokrata zajmuje wysoką pozycją na dworze królewskim, jednakże podobnie jak większość członków jego rodziny służy władcom czarodziejów.
Pierwszą edukację odebrał w domu. W wieku sześciu lat wysłano go szkoły podstawowej dla arystokratów pod Paryżem. Nauczycieli miał bardzo surowych i niesprawiedliwych. Wmawiano małemu Janowi, że jako szlachetnie urodzony nie może nie być pierwszy. Wychowali go strachliwego człowieka, który bał się podjął inicjatywy. W 2000 roku Lancasterowi wysłali go do volterowskiej szkoły dla czarodziejów. Pierwszym problemem jaki go spotkał to nieznajomość języka włoskiego. Poprzednia placówka edukacyjna uważała, że francuski wystarczy, ponieważ chłopiec miał, w ich ocenie, kontynuować naukę w Beauxbatons. Jan musiał pobierać lekcje włoskiego, a mimo to jeden rok nie wystarczył na uzupełnienie braków i pozostawiono go w pierwszej klasie na przy rok szklony. W wakacje 2001 roku nie miał czegoś tak jak odpoczynek. Codziennie katowano go językiem włoskim. Dalsze lata edukacji, mimo wszystko nie przebiegały tak jakby chcieli tego Lancasterowie. Jan osiągał średnie wyniki w nauce. Szkoła przytłaczała go w każdym razie. Koledzy dokuczali mu ze względu na pochodzenie. Wypominano mu, że pochodzi z wielopokoleniowych związków kazirodczych. Często płakał z tego powodu. W wieku szesnastu lat próbował popełnić samobójstwo. Przez kilka tygodni przebywał w szpitalu. Pochylono się nad jego problemami zdrowotnymi w sposób profesjonalny, co przyniosły pozytywne skutki. Do szkoły wrócił w kwietniu. Wsparcia udzieliła mu babcia Ludwika Volturi. O jego koneksjach z rodem Volturi nikt nie wiedział. Nawet dawni oprawcy, w nadziei na lepszą perspektywę zawodową, próbowali zostać kolegami Jana. Natomiast Jan chciał dotrwać do końca edukacji trzymając do końca szkoły. W 2008 roku zdał egzaminy końcowe na ocenę dobrą minus. Aplikował na studia dyplomatyczne, ale jego kandydatura została odrzucona przez słabe wyniki w nauce. Lancasterowie zaproponowali mu zarządzanie zamkiem rodowym w Londynie. Początkowo przyjął propozycję. Szybko okazało się, że nadana mu władza jest iluzoryczna. Bez słowa wyjechał ponownie do Volteru. Został żołnierzem rodu swojej babki. Szkolenie ukończył w 2011 roku i skierowano go do rezerwy na wyspie Lancaster. Wrócił do domu jako volterowski żołnierz, co chociaż troszkę miało mu chociaż troszkę pomóc otrzymać tradycję wojskową. Również utrzymał tradycję jeśli chodzi o małżeństwo. Wybór padł na kuzynkę II stopnia Zofię Lancaster (ur. 1991). Mają jednego syna Aleksandra (ur. 2013).
Niespodziewanie w 2016 roku został wcielony do armii głównej. Ponownie przeszedł pełne szkolenie. Wiadomo, że uczestniczył w misji zabezpieczenia twierdzy górskiej w Afganistanie. Przełożeni chwalili jego zdolności czarodziejskie. W czasie gdy Talibowie przejęli władzę pomagał czarodziejom dostać się zza mury. Prasa otrzymała zaledwie kilka informacji na ten temat. Jan miał podpalić magazyn z bronią tuż po opuszczeniu ich przez Amerykanów. W styczniu 2022 roku zdemobilizowany. Powrócił do garnizonu rodu Volturi na wyspie Lancaster,