Przejdź do zawartości
Menu główne
Menu główne
przypnij
ukryj
Nawigacja
Strona główna
Ostatnie zmiany
Losowa strona
Pomoc z MediaWiki
Strony specjalne
Ethenor
Szukaj
Szukaj
Wygląd
Utwórz konto
Zaloguj się
Narzędzia osobiste
Utwórz konto
Zaloguj się
Strony dla anonimowych edytorów
dowiedz się więcej
Edycje
Dyskusja
Edytujesz
Proces Rinata Kurlikovskiego
(sekcja)
Strona
Dyskusja
polski
Czytaj
Edytuj
Wyświetl historię
Narzędzia
Narzędzia
przypnij
ukryj
Działania
Czytaj
Edytuj
Wyświetl historię
Ogólne
Linkujące
Zmiany w linkowanych
Informacje o tej stronie
Wygląd
przypnij
ukryj
Uwaga:
Nie jesteś zalogowany. Jeśli wykonasz jakąkolwiek zmianę, Twój adres IP będzie widoczny publicznie. Jeśli
zalogujesz się
lub
utworzysz konto
, Twoje zmiany zostaną przypisane do konta, wraz z innymi korzyściami.
Filtr antyspamowy.
Nie
wpisuj tu nic!
==Przewód sądowy== Proces rozpoczął się w wyznaczonym terminie - w dniu 10 sierpnia 2013 roku od procesji sędziów, członków rodu Volturi, Lukanosów, oskarżonego i obrońców z [[Volturi (Pałac)|zamku]] do budynku Wielkiego Sądu Volteru. Punktualnie o godzinie 13 otwarto przewód sądowy. Na sali sądowej było blisko tysiąc osób. W pierwszym dniu sesji uczestniczyli dziennikarze z całego świata. Część ław zarezerwowano dla delegacji państwowych z Ukrainy i Rosji – przybył ukraiński prezydent Wiktor Janukowicz. Obradom przewodniczył z urzędu Łukasz Volturi. Komentatorzy nie mogli zapomnieć mu, że był równocześnie oskarżycielem, przy czym nie znali przepisów - w prawie czarodziejów jest dopuszczalna taka możliwość jeśli ma to charakter czysto techniczny. Jednak w światowych mediach pojawiła się informacja o jego podwójnej roli. W rzeczywistości ta została ograniczona do przedstawienia podziału pracy przewodu sądowego. * Podział na sześć sesji * Rotacyjne przewodnictwo składu sędziowskiego * Rotacyjne miejsce obrad sądu * Umożliwienie najważniejszym świadkom złożenie zeznań poza sesją za zgodą Wielkiego Sędziego Volteru. Postanowienia zostały ogłoszone na piśmie w postaci [[Zarządzenie Wielkiego Sędziego Volteru ds. Procesu Rinata Kurlikovskiego (II)|Zarządzenia Wielkiego Sędziego Volteru ds. Procesu Rinata Kurlikovskiego (II)]]. Łukasz Volturi postanowił, że przewodniczących sesji będzie wyznaczał, tak aby każda strona, w miarę możliwości, miała równą reprezentację. Jako pierwszą wyznaczył polsko-słowacką sędzinę [[Maria Narcyza Zapolska|Marię Zapolską]]. O godzinie 14:20 ogłoszono przerwę do dnia następnego, ===Pierwsza Sesja=== Nazajutrz w południe Maria Zapolska wznowiła przewód sądowy. Strony zaprezentowały swoje stanowiska. Jako pierwsi oskarżyciele reprezentowani przez Ra Volturi przedstawili krótko swoje stanowisko: Rinat Kurlikovski, w ich ocenie, zamordował córkę gdy ta próbowała wrócić do świata magicznego. Moc zbrodni zabójstwa została wzmocniona poprzez podjęte przez niego środki ostrożności. Trumnę zabezpieczono zaklęciami, tak aby żaden zwykły człowiek, a nawet czarodziej nie był wstanie jej otworzyć, co dowodzi, według oskarżycieli, iż Rinat Kurlikovski starał się ukryć przed wszystkimi swoje czyny. Obrona przede wszystkim próbowała podważyć prawo Islandii czy Volteru do sądzenia osoby nie będącej ich obywatelem, ani czarodziejem. Brak możliwości władania magią przez podsądnego uniemożliwia mu odpowiedni osąd sytuacji czy nie jest oszukiwany. Na końcu Oleg Smirnov stwierdził, że to Ukraina powinna być gospodarzem procesu, który odbyłby się gdyby przedstawiane zarzuty odpowiadały prawdzie. ====Przesłuchanie Rinata Kurlikovskiego==== Przesłuchanie oskarżonego zaczęła obrona. Adwokat Oleg Smirnow poprosił podsądnego, aby opisał jakie były stosunki z Anastazją. Relacje ze swoją córką opisywał jako dobre. Uważał, że musiał być wymagającym ojcem, dzięki czemu miałaby łatwiejsze życie niż jej rodzice. Przyznał się do zbyt ostrego rygoru. Część winy zrzucił na żonę, która nie chciała wychowywać potomstwa. On sam nie wiedział jak postępować z dziećmi. Nie miał żadnych talentów pedagogicznych. Wymagał posłuszeństwa, tak jak od swoich pracowników. Wskazał też swoich rodziców, jako wzór surowych wychowawców nie ukazujących mu żadnych uczuć, co miało zrobić z niego twardego mężczyznę. Finalnym pytaniem obrony było jak zareagował na wieść o śmierć córki. Rinat Kurlikovski, z udawanych smutkiem, powiedział, że cały trząsł się, nie wiedział co zrobić z trzęsącymi się rękoma. Widzowie widzieli na sali dokładnie opisywane rzeczy. Maria Zapolska, przerywając mu monolog, zapytała co dokładnie opisuje. W tym momencie oskarżony zdębiał. Obrona zaprotestowała i zakończyła zadawanie pytań. Łukasz Volturi nawiązując do poprzednich wypowiedzi oskarżonego poprosił o odpowiedzenie na pytania, dlaczego zmusił córkę do małżeństwa skoro tak ją bardzo kochał, a także skąd próba kontroli nad nią po wyjeździe na Islandię. Rinat Kurlikovski tak jakby był przygotowany na takie pytanie, ponieważ natychmiast wyciągnął pierwszy list od Anastazji po wyjeździe z domu. {{Cytat|Drogi kochany tatusiu, pomimo że jesteś dla mnie nie chcianym aniołem stróżem, to i tak wiec, że kocham Ciebie jako rodzica.}} Treść wiadomości córki po ślubie musiała robić dobre wrażenie, jednak natychmiast oskarżenie przedstawiło niektóre wpisy Anastazji z jej osobistego dziennika. {{Cytat|Napisałam do potwora pierwszy list. Mam nadzieję, że nie wyśle po mnie lub do mnie swoich goryli. To mnie prześladuje...nie mogę żyć, bo nigdy nie rozpoczęło się. Nie chcę, by ten furiat sprowadził mnie do domu, chociaż nazwałam go niechcianym aniołem stróżem. Po co ja to zrobiłam?! Popełniłam straszny błąd. Gdybym władała magią to moje życie byłoby inne. Mój mąż jest potężnym czarodziejem, a ja tylko kruchą istotą<ref>W 2015 roku opublikowano jej dzienniki pt. „[[Pamiętając o straconym życiu]]” nakładem islandzkiego Ministerstwa Magii.</ref>}}. Rinat Kurlikovski dopiero na sali poznał treść jednego z wpisów córki do dziennika. Z trudem ukrywał swoją złość. Obrońca uspokajał go, jednak sprawę pogorszył Łukasz Volturi pytając go skąd taka nerwowa reakcja. Oskarżony nie wytrzymał. Wstał i zaczął krzyczeć: {{Cytat|Moja córka nie raz mnie zdradziła, ale to co mi tutaj zaprezentowaliście nie mogę inaczej nazwać jak tylko kpiną ze mnie. Co chcecie mi udowodnić? Zabicie córki. Nie warta była swojego życia, ale nie odebrałem go jej. Sama siebie doprowadziła do stanu krytycznego.}} Przewodnicząca sesji Maria Zapolska zwróciła podsądnemu uwagę, że nie godzi używać niecenzuralnych słów w obecności zgromadzonych i Wielkiego Sędziego Volteru. Kurlikovski uspokoił się, ale na krótko. Zadawanie pytań przejęła jego wnuczka [[Anastazja Lukanos-Merowing]]. Do tej pory uznawał, że łączące ich więzi krwi pozwolą na złagodzenie przebiegu procesu i ewentualnej kary. Zlekceważył ostrzeżenie obrońcy by nie polegał na marzeniach. Ona w pełni należała do świata czarodziejskiego i nie chciała tego zmieniać. Więzy krwi z nieczarodziejem nie liczyły się dla niej. Dopiero kiedy kobieta zabrała głos zrozumiał swój błąd. A był bardzo poważny, ponieważ uprzedniego dnia wydał „[[List do ukochanej wnuczki]]”, w którym wskazał na łączące ich więzi krwi jako nośnik jego zwycięstwa nad Łukaszem Volturi żądnym jego krwi. Zaprzeczył jakoby Anastazja Kurlikovska zginęła z jego ręki. Uważał siebie za ofiarę jakiegoś większego planu [[Volturi (ród)|rodu Volturi]]. Zwrócił uwagę wnuczce, aby sama nie pozwoliła mężowi - [[Neron Volturi|Neronowi Volturi]] rzucić na siebie jakąś klątwę. Na koniec ponownie poprosił o protekcję. Anastazja Lukanos-Merowing poprosiła o wyjaśnienie zachowania oskarżonego w Rostowie nad Donem, kiedy chciała z nim porozmawiać. Dla przypomnienia sytuacji puszczono nagranie [[Rozmowa Anastazji Lukanos-Merowing z Rinatem Kurlikovskim i Ludmiłą Tymoszenko w Rostowie nad Donem|audio]]. Rinat Kurlikovski odmówił komentarza. Drążąc dalej zapytała, dlaczego zagroził jej śmiercią podobnej do tej co spotkała jej matka, a nawet wydał polecenie „załatwienia sprawy”. Nie uzyskała żadnej odpowiedzi. Rinat Kurlikovski przez chwilę nie reagował na zadawane mu pytania. Pogrążył się w myślach. Zaczął myśleć na głos. Obrońca przytomnie obudził go. Po krótkiej przerwie Anastazja Lukanos-Merowing przedstawiła kolejne dowody winy dziadka jak list [[Julia Sacharow|Julii Sachorow]] do [[Juliusz Cezar Lukanos-Merowing|Juliusza Cezara Lukanos-Merowinga]] i wyniki sekcji zwłok Anastazji Kurlikovskiej przeprowadzonej po złamaniu pieczęci [[Zaklęcie wiecznego zamknięcia|zaklęcia wiecznego zamknięcia]]. Według pierwszego dowodu oskarżony zmuszał córkę do uczestnictwa w imprezach mogących przynieść mu korzyści majątkowe. Jednak jeśli kobieta odmawiała była brutalnie gwałcona. Rinat Kurlikovski nie tylko o tym wiedział, ale nie reagował na tragedię kobiety. Drugi dowód, w opinii oskarżenia stanowiło jeden z gwoździ procesu, ponieważ przedstawiono wyniki sekcji zwłok. Zostały zaprezentowane przez amerykańskiego patologa Vincenta Pushkina. Konkluzja ekshumacji przedstawiała sprawę w ciemnych barwach: Anastazja Kurlikovska zginęła w wyniku postrzału w głowę. Kula utknęła w prawej skroni. Ciało nie podlegało procesu rozkładu ze względu na to, że zaklęcie zamknięcia zatrzymało wszelkie procesy biologiczne. Denatka została prawdopodobnie zgwałcona – przetrwał materiał genetyczny spod jej paznokci, niestety narządy płciowe uległy spaleniu, tak jak pozostała część ciała. Patolog stwierdził, że Anastazja Kurlikovska przeżyła to cudem, dlatego została jeszcze pobita prawdopodobnie sprzączką paska od spodni. Kobieta chciała żyć za wszelką cenę. Nie poddawała się. Bezpośrednią przyczyną śmierci był strzał w głowę. Analiza balistyczna pocisku wykazała, że identyczną broń posiada Rinat Kurlikovski<ref>Sekcje obserwowali specjaliści zarówno z Rosji, jak i Ukrainy</ref>. Adwokat Oleg Smirnow miał nie lada problem. Musiał zareagować na przedstawione dowody. A było to bardzo trudne zadanie. Szukał w nich najsłabszego ogniwa. Porozumiał się ze swoim klientem, że będą podważać jedynie list Julii Sacharowej. Rinat Kurlikovski wskazał, że pierwszy dowód jest świadectwem mitomanii ze strony świadkini. Stwierdził, iż przekaz został zmanipulowany przez oskarżenie poprzez uczucia Anastazji Lukanos-Merowing. Wspomniany list można dopasować do każdej sytuacji w dowolnym czasie. Przewodnicząca Sesji zapytała oskarżenie czy wiadomość jest rzeczywiście prawdziwa i czy autorka będzie składać zeznania. Zostało to potwierdzone. W dalszej części przesłuchania podsądnego [[Ra Volturi (1889)|Ra Volturi]] zapytał, dlaczego po śmierci córki część apartamentów została gruntowanie wyremontowana. Rinat zdumiony stwierdził, iż miał taki kaprys bogatego człowieka. Odmówił również skomentowania zeznania patologa wskazując na swój brak wiedzy medycznej. O godzinie 16:45 Przewodnicząca Sesji Maria Zapolska ogłosiła przerwę do dnia następnego. ====Przesłuchanie rodziny Kurlikovskich==== W dniu 12 sierpnia 2013 roku rozpoczął się trzeci dzień pierwszej sesji procesu. Zakładano, że na zeznaniach najbliższej rodziny oskarżonego sąd zakończy swoją pracę do czasu zwołania drugiej sesji. Adwokat Rinata Kurlikovskiego chciał maksymalnie wykorzystać swoich świadków do jak największego odciążenia podsądnego. Wiedział, iż zarówno Łukasz Volturi, jak i Anastazja Lukanos-Merowing będą starali się wyciągnąć jak najwięcej informacji. Obawiał się jak zeznają świadkowie, ponieważ ojciec-rodziny nie ma nad nimi takiej władzy jak dotychczas. O godzinie 10:30 Maria Zapolska wznowiła proces. Obrona powołała dwóch świadków: * [[Ludmiła Tymoszenko|Ludmiłę Kurlikovską]] * [[Oleg Kurlikovski|Olega Kurlikovskiego]] Jako pierwsza zeznawała żona oskarżonego. Na pytanie o stosunkach męża z córką odpowiedziała, że można nazwać je poprawnymi. Rinat był bardzo wymagającym ojcem nie tylko dla samej Anastazji, ale też dla starszego syna Olega. Ona sama uważała, że dzieci muszą być wychowywane przy bardzo surowej dyscyplinie. Anastazję nazwała „rozkapryszonym bachorem”, któremu pieniądze uderzyły do głowy. Córka od najmłodszych lat źle prowadziła się – łaziła po kijowskich klubach. Sprzedawała swoje ciało, choć nigdy nie brakowało złota. Prawdopodobnie zaszła w ciążę mając 13 lat. Ludmiła twierdziła, że Anastazja powiedziała jej o tym po rozwodzie. Oleg Smirnow ostatecznie przerwał jej niekontrolowany monolog. Zbytnio pokazywała swój brak zainteresowania córką, a to szkodziło jego klientowi. Skierował zeznania na depresję córki po rozwodzie. Obrona chciała wiedzieć jaką pomoc otrzymała Anastazja i czy oskarżony miał coś wspólnego z jej śmiercią. Ludmiła Tymoszenko stwierdziła, że córka potrzebowała zmianę środowiska. Uważała ją za ofiarę losu z powodu rozwodu, który i tak by kiedyś nastąpił. Wracając na Ukrainę chciała mieć wszystko dla siebie, dlatego Rinat ciągle dbał o nią do przesady. Anastazja żądała ciągle więcej i popadała w depresję. Miała nieskrępowany dostęp do najlepszych lekarzy, psychologów i psychiatrów. Korzystała z danych jej możliwości bardzo chętnie. Co raz częściej miała napady agresji, wielokrotnie próbowała popełnić samobójstwo. Rinat ciągle był przy niej, roztoczył nad nią opiekę, dlatego nie mógł jej zabić jak to sugeruje zdradziecka wnuczka. Mówiła to głosem jakby nauczyła się na pamięć tego wszystkiego bez większego wczucia w sytuację. Jednak mimo to ledwo kontrolowała swoje wybuchy nadpobudliwości. Nie mogła już wytrzymać. Zwróciła się bezpośrednio do wnuczki wykrzykując: {{Cytat|Gdyby nie twój przeklęty ojciec moja córka dalej by żyła i nie musiałam bym znosić tych wszystkich upokorzeń. Czarodzieje to zaraza tego świata, jak ty, Volturi i moja córunia. Teraz mój mąż jest oskarżany o coś czego nie zrobił, a wy dalej swoje. Osądź najpierw zbrodniarza siedzącego obok Ciebie. Sam zamordował swojego polskiego ojca i nic mu nie zrobiono. O to jest sprawiedliwość. Wiem, że Rinata powiesicie.}} Przez cały czas Przewodnicząca Sesji próbowała uspokoić Ludmiłę Tymoszenko. Dopiero interwencja Rinata Kurlikovskiego uciszyła świadkinię, który na nią wrzasnął. Na koniec swoich zeznań powiedziała, że jej mąż nie zabił córki, bo to także ciamajda. Oleg Smirnow był załamany, Próba pokazania podsądnego w lepszym świetle zamieniła się w wybuch humorów jego żony. Katastrofa dopiero miała nadejść. Oskarżenie rozpoczęło zadawanie pytań od wątków różniących się od zebranych dowodów. Ludmiła Tymoszenko zaprzeczyła jakoby wezwała córkę na Ukrainę przez swój stan zdrowia. Łukasz Volturi zaprezentował list jakoby miała wysłała na Islandię i dla porównania jej wpis przy wejściu na salę sądową. Upewnił się czy to jest jej charakter pisma. Ludmiła odpowiedziała twierdząco. Oskarżenie zapytało skąd więc różnice w jej dzisiejszych zeznaniach a tym co obecnie przedstawiono. Ludmiła sprytnie zauważyła, że wyjazd z powodu jej choroby był pretekstem dla Anastazji, aby powrócić na Ukrainę. Ra Volturi zwrócił uwagę, że też choroba dotychczas stanowiła dla niej dobre usprawiedliwienie przed ukraińskim wymiarem sprawiedliwości. Świadkini, bardzo obruszona, stwierdziła, iż są to pomówienia. Na dowód pokazała zwolnienia lekarskie na wszystkie przesłuchania poświadczające zły stan zdrowia. Na tym zakończono przesłuchanie świadka. Po krótkiej przerwie swoje zeznania złożył Oleg Kurlikovski. Według planów obrony miał powiedzieć, że ojciec był surowy po równo dla niego i siostry. Nie raz używał przemocy fizycznej, ale nigdy ich nie katował. Tymczasem świadek zeznał co innego. Wydostał się spod kurateli ojca i chciał, aby tak pozostało. Jedynie co Olegowi Smirnow zostało to ciągła próba łagodzenia skutków słów Olega. Na samym początku Oleg Kurlikovski zwrócił się bezpośrednio do sędziów nie czekając na pytania. Było to na tyle wstrząsające, że pozwolono mu dokończyć to co chciał przekazać. {{Cytat|Wysoki Sądzie to co chcę powiedzieć jest dla mnie na tyle ważne, iż jestem zmuszony złamać wcześniejsze ustalenia z moim ojcem. Kocham go, ale nie mogę dłużej tak żyć. Miałem dzisiaj powiedzieć, że widziałem jak siostra zażywa narkotyki i podczas jednej z takiej farmaparty wpadła w szał. Miała wówczas spowodować masakrę. Prawda jest zupełnie inna. Do tej pory prześladują mnie obrazy przeszłości. To nasz ojciec zastrzelił Anastazję, kiedy ta próbowała uciec. Ja stałem i nic nie zrobiłem.}} Ciszę przerwała, równie wstrząśnięta jak wszyscy, Anastazja Lukanos-Merowing. Świadek odpowiadając na jej pytanie skąd zmiana decyzji stwierdził, że poczucie winy było silniejsze od niego samego. Nie mógł już kłamać. Opisał dokładny przebieg zabójstwa. Łukasz Volturi zapytał jaki los spotkał pozostałych towarzyszy Anastazji Kurlikovskiej. Odpowiedź nader krótka zabrzmiała jak wyrok: nie żyją od kilku lat. Obrona zrezygnowała z zadawania pytań. Po przesłuchaniu wszystkich świadków przewodnicząca Zapolska zarządziła zakończenie pierwszej sesji i przerwę. Po 20 minutach Wielki Sędzia Volteru ogłosił, że druga sesja rozpocznie się w dniu 30 września 2013 roku w Reykjaviku pod przewodnictwem Pawła Puzynyi. ===Druga Sesja=== Uroczyste rozpoczęcie drugiej sesji nastąpiło w gmachu islandzkiego Ministerstwa Magii w wyznaczonym terminie w dniu 30 września 2013 roku. Przewodniczący sesji Paweł Puzynya przedstawił następujący program przewodu sądowego: * Przesłuchanie Anastazji Lukanos-Merowing * Przesłuchanie Juliusza Cezara Lukanos-Merowing * Przesłuchanie Dorothei Lukanos Jedynie obrońcy podsądnego złożyli skargę na program drugiej sesji. W ich ocenie nie uwzględniono interesów ich klienta. Zaproponowali, aby powołano na świadków dwie osoby – Wiktora Janukowicza i Leonida Kuczmę. Paweł Puzynya odrzucił wniosek, ponieważ oskarżenie ma zamiar powołać na świadków wyżej wymienionych polityków. Powiadomił, że na mocy [[Zarządzenie Wielkiego Sędziego Volteru ds. Procesu Rinata Kurlikovskiego (III)|trzeciego zarządzenia]] prezydent Rosji Władimir Putin zostanie przesłuchany w Petersburgu w dawnym pałacu carów w Carskim Siole. ====Przesłuchanie Anastazji Lukanos-Merowing==== Córka zabitej Anastazji Kurlikovskiej zeznawała jako pierwsza. Kobieta w trudem potrafiła opanować swoje emocje. Drżały jej ręce, wzrok miała daleki i zamyślony. Jej czarny strój idealnie pasował do panującej atmosfery. Szyję zdobił złoty łańcuszek, na którym wybito herby Lukanosów i Merowingów. Podeszła pewnym krokiem na miejsce dla świadków. Nie patrzyła się na dziadka. Teraz będzie musiała budzić stare demony, aby pokazać jakie zbrodnie popełnił jej bliski krewny. Nie czuła z nim żadnej więzi. W zupełności nie uważała go za krewnego. Dla niej jej niemagiczna część nie ma prawa głosu w sprawie dotyczącej spraw magicznych. Przede wszystkim skupiła się na faktach, dopiero potem uzupełniała je swoimi odczuciami. Powtórzyła, że brak kontaktów z matką spowodował u niej trwałe zmiany w zachowaniu – boi się o przyszłość swojego syna [[Ramzes Neron Volturi|Ramzesa Volturi]]. Dziadkowie ograniczyli jej kontakty z Anastazją, kiedy ta była na Ukrainie. Wysłane listy za każdym razem zwracano z dopiskiem „Adresat nie istnieje”. Na dowód pokazała kilka takich. Sędzia zapytał oskarżonego czy wiedział o tym. Rinat Kurlikovski obarczył winą żonę za niedostarczenie listów, po czym pogardliwie wyraził, że w pełni polegała na swoich „idiotycznych” służących. A skutki wszyscy mogą obejrzeć na sali sądowej. Anastazja podważyła jego zeznanie pokazując dwa listy – pierwszy pochodził od [[Ludmiła Tymoszenko|Ludmiły Tymoszenko]], a drugi od oskarżonego. W ten sposób udowodniła kłamstwo jakoby babcia była odpowiedzialna za korespondencję.<br> Obrona dalej kontynuowała temat listów. Adwokat Oleg Smirnow zwrócił uwagę na różnice w zeznaniu świadka z inwentarzem. Poprosił o pokazanie wiadomości przesłanych przez matkę. Anastazja przyparta do muru wykonała polecenie. Listy okazały się być oryginalne. Wobec czego obrona zapytała, dlaczego świadkini zeznała, że takowych nigdy nie otrzymywała. Anastazja przez chwile musiała zebrać myśli. Chciała wywrzeszczeć wszystkim prawdę – wiadomości od matki pochodzą z poczty pantoflowej. Jednak nie chciała, aby to tak wyglądało. Minęło prawie minuta zanim odpowiedziała: {{Cytat|Wysoki sądzie jak mogłam skłamać skoro wszystkie oficjalnie listy do Anastazji Kurlikovskiej zwracano. Matka pisała do mnie, ale zanim otrzymałam wiadomości mijało sporo czasu. Poczta pantoflowa była jedynym rozwiązaniem, które działało. Wysoki sądzie nie mam powodu by kłamać.}} Oleg Smirnow sprawiał wrażenie zachwyconego odpowiedzią. Zanim ktokolwiek zorientował się przeszedł do sedna sprawy. Stwierdził, że świadkini przed chwilą zeznała nieprawdę skoro Anastazja Kurlikovska utrzymywała z nią kontakt. Wskazana nieścisłość, w jego ocenie, stanowiła przykład gry prowadzonej przez Lukansów. Rodzina już w przeszłości przeżywała rzezie w wojnie z Volturi, Natomiast poprzez małżeństwo Anastazji Lukanos-Merowing z [[Neron Volturi|Neronem Volturi]] nigdy nie powtórzy się podobna sytuacja, jednak przyzwyczajenia są znacznie potężniejsze. Rinat Kurlikovski miał zostać ofiarą gry i na swoje nieszczęście nikt mu nie wierzy. Sędzia Paweł Puzynya zapytał Smironowa o dowody poświadczające jego słowa. Adwokat stwierdził, że mają charakter poszlakowy i wynikają z zachowania Lukanosów. Argumenty nie przekonały składu sędziowskiego i zamknięto wątek. W dalszej kolejności poruszono temat pogrzebu Anastazji Kurlikovskiej. Świadkini dużo nie mogła powiedzieć o tym, ponieważ była wówczas małą dziewczynką. Dysponowała strzępkami informacji i relacjami dorosłych. Nie mogła zrozumieć, dlaczego w tak smutnym dniu jej tato nie mógł dogadać się z dziadkami. Obrona zapytała o czym rozmawiano. Anastazja bazowała jedynie na swojej pamięci, ponieważ Juliusz Cezar nigdy nie chciał niczego wyjawić. Zeznała, że usłyszała takie słowa jak „nie wierzę”, „miałeś ją chronić”, „zapłacisz za to krwią”. Obie strony uznały ten wątek za wyczerpany. Natomiast Oleg Smirnow zapowiedział żądanie uzupełnienia tego zeznania przez kolejnych świadków. Na koniec zostawiono wątek rozmowy z Rostowa nad Donem pomiędzy świadkinią a oskarżonym. Anastazja Lukanos-Merowing nazwała to „[[Punkt supernowy|punktem supernowy]]<ref>Pojęcie prawnicze świata magicznego oznaczające punkt zwrotny w śledztwie dotyczących stosunków magiczno-niemagicznych będący na tyle silny, że nie można go podważyć metodami magii i niemagicznymi.</ref>” Zapis audio sporządzono na niemagicznym materiale zabezpieczonym zaklęciami tarczy. Jego autentyczność potwierdziły wyspecjalizowane laboratoria w Waszyngtonie, Nowym Jorku, Pekinie, Sydney i Tokio.<br> Świadkini zapytana o powodu nagrania rozmowy stwierdziła krótko „Chcę prawdy, nie wiecznych kłamstw”. Rinat Kurlikovski w jej ocenie z początku nie traktował jej poważnie, pomimo obezwładnienia ochrony jednym zaklęciem. Buta z jaką do niej mówił świadczyła o braku strachu lub niewiedzy co może mu zrobić. Dopiero obecność babki Ludmiły Tymoszenko delikatnie oprzytomniała go. Na nagraniu słychać było groźby Rinata pod adresem Anastazji. Na koniec wykrzyknął, że skończy jak jej matka jeśli nie przestanie grzebać w przeszłości. Oskarżony na pytanie czy to prawda milczał. W tym momencie Oleg Smirnow włączył się. W jego ocenie tło stanowi klucz do rozwiązania sytuacji. Wskazał na czynności świadkini: * Zmuszenie oskarżonego do wpuszczenia jej do gabinetu, po tym jak siłą własnego umysłu rzuciła jego ochroniarzami o ścianę: * Zmuszenie do rozmowy poprzez ujawnienie swojej magicznej mocy: * Nielegalne nagrywanie rozmowy: * Zamordowanie siedmiu osób: * Uszkodzenie elewacji budynku: Reakcja Rinata Kurlikovskiego była motywowana strachem przed zabójczynią. Przyznał się, aby nie zostać zabity. W jego ocenia zachowanie Anastazji Kurlikovskiej wskazuje na rzucenie klątwy nie tylko, aby uśmiercić ofiary, ale także wpłynąć na zeznania świadków. Obrona wniosła o zbadanie świadków czy są pod wpływem zaklęć kontrolujących pamięć. Paweł Puzynya nie słysząc dalszych pytań zadecydował o przeprowadzeniu głosowania w sprawie wniosku. W tym celu ogłosił 45 minut przerwy. =====Głosowanie nad wnioskiem Olega Smirnowa===== W czasie przerwy Paweł Puzynya poddał pod głosowanie wniosek obrony. W ocenia Wielkiego Sędziego Volteru nie stanowiło to żadnego problemu. Inne zdanie prezentowali pozostali sędziowie. Głosowanie ostatecznie nie odbyło się, ponieważ Paweł Puzynya wobec tak ogromnego sprzeciwu uznał je za zbędne. Vox separatum złożył jedynie Łukasz Volturi: {{Cytat|Dla dobra sprawy badania powinny być przeprowadzone. Uważam, że nie zaszkodzi to procesowi, ponieważ jest w pełni demokratyczny.}} ====Przesłuchanie Juliusza Cezara Lukanos-Merowinga==== Przewód sądowy wznowiono na następny dzień. Atmosfera była bardzo nieprzyjemna, po tym jak sędziowie odrzucili wniosek obrony. Część widowni uznała postanowienie za błędne. W ocenie prawników wyjaśnienie śmierci Anastazji Kurlikovskiej może nie być powszechnie przyjmowane do wiadomości. Może istnieć grupa wierzących w spisek Volturi i Lukanosów wespół z Rosjanami. W drugim dniu II sesji zeznawał [[Juliusz Cezar Lukanos-Merowing]], mąż zamordowanej kobiety. Po raz pierwszy musiał powiedzieć na głos swoje motywy zawarcia małżeństwa i przyznać się przed własną córką do wieloletnich kłamstw na ten temat. Sędzia w żaden sposób nie zamierzał pozwolić mu zachować tajemnice. Juliusz mógł stracić przez to w oczach przede wszystkim własnej rodziny. Paweł Puzynya świadom tego zamierzał przygotować odpowiedni grunt pod przesłuchanie Władimira Putina. Gra sędziego szybko została odczytana przez świadka, dlatego zeznawał bardzo obszernie poruszając kilka wątków na raz. Juliusz Cezar Lukanos-Merowing opisał w jakich okolicznościach poznał Anastazję. W jego ocenie już wówczas była bardzo wystraszoną osobę, a on ją jeszcze wykorzystał. Na swoje usprawiedliwienie podał, że nie panował nad pożądaniem – przeżył pierwsze zbliżenie. Potem sytuacja uległa komplikacji, kiedy Rinat Kurlikovski oskarżył go gwałt na córce. Zapewniał, że stosunek odbyli za zgodą obu stron, jednak nikt mu nie uwierzył. Zanim zrozumiał w jakiej sytuacji znaleźli się rodzice z chwilą oskarżenia uważał siebie za ofiarę agresji ukraińskiego oligarchy. Hieronim Merowing, jak również Dorothea Lukanos widząc brak możliwości wygrania postanowili wymusić na nim ślub. Dopiero kilka miesięcy po nim młode małżeństwo zaczęło ze sobą dogadywać się. Juliusz Cezar stwierdził, że teść nigdy nie zaprzestał kontrolować córkę. Dawało mu to możliwość wglądu w sprawy czarodziejstwa, do których normalny człowieka nie ma prawa wiedzieć. Pomimo przebywania kilka tysięcy kilometrów od ojczyzny Anastazja mogła bez problemu odczuć kuratelę srogiego ojca, poprzez ciągłe listy, telefony i doświadczenia z czasów panieństwa. Po tym jak urodziła córkę została tak naprawdę sama ze swoim strachem. Wyraźnie zaznaczył, iż nie rozumiał dlaczego tak bała się o przyszły los córki. W jej ocenie zagrażał ich dziecku dziadek chcący zbić fortunę na czarodziejskiej wnuczce. W jednym z listów Rinat zaproponował ślub Anastazji Lukanos-Merowing z synem jednego z potomków swojego przyjaciela. W odpowiedzi Eryk Lukanos napisał mu, że jego prawnuczka dobrze wyjdzie za mąż bez ingerencji „Ukraińca”. Nawet tak ostry ton nie zniechęcił Kurlikovskiego przed dalszym snuciem planów małżeńskich wnuczki. Małżeństwo Juliusza i Anastazji rozwiązano w dniu 29 czerwca 1991 roku. Rozwód był dla niego z jednej strony wybawieniem a z drugiej oznaczał porażkę. Nie potrafił zapewnić Anastazji poczucia bezpieczeństwa, co przy jej paranojach było nie do wykonania. Adwokaci zarzucili Lukanos-Merowingowi samozapatrzenie w siebie. Nie widział potrzeb drugiej osoby, która potrzebowała pilnie jego wsparcia. Na pytanie czy Anastazja spełniała jego potrzeby seksualne poczerwieniał z wściekłości. Niemal wykrzyczał, że takie pytania nie są na miejscu, jednak Oleg Smirnow przerwał krzyki. Wycofał swoje pytanie, ale równocześnie zwrócił uwagę na brak pomocy psychologicznej dla żony przez cały okres ich małżeństwa. Podał to jako przykład zaniedbania małżonki. Sędzia odnotował brak reakcji świadka. Dalej Juliusz Cezar Lukanos-Merowing opisał brak kontaktu po wyjeździe już byłej żony na Ukrainę. Sam Rinat Kurlikovski nie pałał chęcią dopuszczenia do córki. Pod pretekstem dobra dla Anastazji listy przechodziły przez cenzurę lub po prostu je konfiskowano. Przez dziewięć lat otrzymywał wiadomości pocztą pantoflową poprzez [[Julia Sacharow|Julię Sacharową]]. Śmierć żony rozpoczęła nową gehennę. Teść nie był skory do współpracy, a z biegiem lat miał co raz więcej wątpliwości i niewyjaśnionych wątków dotyczących okoliczności śmierci Anastazji. Juliusz po prostu nie wierzył Rinatowi i z każdą informacją od niego otrzymaną drążył jeszcze głębiej. Jego upór doprowadził do kolejnych prób postawienia go przed sądem. Zawsze kończyło się to niepowodzeniem, ponieważ zebrane dowody nie były wystarczające. Juliusz próbował szukać sprawiedliwości zarówno na Ukrainie, jak również w Federacji Rosyjskiej. Po trzy letnim procesie przygotowawczym w Islandii doprowadzono do postawienia w stan oskarżenia Rinata Kurlikovskiego za zabicie osoby związanej ze światem czarodziejskim. ====Przesłuchanie Dorothei Lukanos==== Zeznania teściowej zamordowanej miały dwojaki charakter - prywatny i urzędowy. Ten pierwszy był jedynie tłem do oficjalnego. W ocenie Dorothei Lukanos jej synowa Anastazja Kurlikovska przyjechała do Islandii jako zastraszona kobieta, pełna kompleksów. Nigdy nie robiła na niej dobrego wrażenia. Rozwód przywitała z ulgą, ale nie przewidziała utraty kontaktu wnuczki z matką. Obawiała się, że będzie miało to bardzo negatywny wpływ na dziecko. Wiadomość o śmierci byłej synowej przyjęła bardzo neutralnie. Islandzkie Ministerstwo Magii nie zajęło się sprawą z urzędu ze względu, że zdarzenie miało miejsce na terytorium Ukrainy. Po drugie Anastazja Kurlikovska nie była czarodziejką, dlatego tym bardziej nie widziano sensu do otwierania przewodu śledczego. Sam oskarżony skorzystał z faktu, że Dorothea powiedziała o pierwotnym stanowisku jej pracodawcy. Na pytanie czy Islandia za każdym reaguje gdy umrze partner czarodzieja odpowiedziała krótko "nie". Zmiana nastała wraz z postawą byłego męża kobiety. Wcześniejsze stanowisko Ministerstwo nigdy nie zawarło w formie oficjalnej, dlatego obrona nie mogła tego faktu wykorzystać bezpośrednio. Wytknęła, że sam ukraiński wymiar sprawiedliwości sprowokował konkretne kroki islandzkich czarodziejów. Użycie magii by zniszczyć jakiekolwiek dowody również uznano za przesłanki pozwalające na podjęcie wątków śmierci Anastazji Kurlikovskiej. Dorothea całkowicie zmieniła plan swoich zeznań. Nie chciała się tylko skupiać na uczuciach, ale też wskazać na konkretne czynności, które sprowokowały Lukanosów do szukania sprawiedliwości. ==== Przesłuchanie Władimira Putina w Petersburgu==== [[Plik:putin.jpg|100px|thumb|left|Prezydent Rosji Władimir Putin]]Podczas procesu Rinata Kurlikovskiego miało miejsce specjalne wydarzenie. Na podstawie [[Zarządzenie Wielkiego Sędziego Volteru ds. Procesu Rinata Kurlikovskiego (III)|trzeciego zarządzenia]] przesłuchano najważniejszą osobę w państwie rosyjskim. Władimir Putin wyraził na to zgodę w zamian za niewysuwanie jakichkolwiek zarzutów względem jego i rosyjskiej prokuratury. Posiedzenie odbyło się w dniu 6 października 2013 roku w Carskim Siole w Petersburgu. Przywódca rosyjski zeznawał w towarzystwie swoich prawników. Sędziami przesłuchującymi byli: [[Esme Volturi]], [[Kaliope Merowing]] i [[Eryk Lukanos]]. Oskarżenie reprezentował [[Łukasz Volturi]]. Adwokaci, mimo oporów Kremla, otrzymali zgodę na zadawanie pytań. Łukasz Volturi i Władimir Putin spotkali się jeszcze przed rozpoczęciem ostatniej części sesji. Obaj panowie rozmawiali na temat rozwoju współpracy pomiędzy Volterem a Rosją. W imieniu swojego seniora zapewnił, że on sam nie będzie przedmiotem postępowania. Podczas przesłuchania Władimir Putin opowiedział, że Rinat Kurlikovski prosił, aby jakiekolwiek śledztwo przeciwko niemu zostawałoby natychmiast umarzane. Obrona nie uzyskała odpowiedzi na pytanie czy spełnił prośbę. Putin zasugerował, że nie tylko on mógł podjąć decyzję o ukręceniu łba sprawie. Prezydenta nie pytano czy wywierał naciski na Prokuraturę Generalną Federacji. Jego dalsze zeznania zamieniały się w monolog. Nikt mu nie przerywał. Nawet obrona stwierdziła brak sensu przerywania, skoro nie robią tego sami Volturi. Łukasz zorientowawszy się w grze kremlowskiego gospodarza natychmiast zarządził przerwę. Następnie wraz z sędziami skonsultował nowe działania. Po przerwie Władimir Putin zrozumiał nową sytuację. Odpowiadał sucho na pytania. Można było usłyszeć groźny ton jego wypowiedzi. Wielki Sędzia Volteru skierował wątek na wpływy oskarżonego wśród rosyjskich oligarchów, jak również na szczytach władzy. Prezydent Rosji stwierdził, że nie były wcale duże. Rinat Kurlikovski posiadał wpływy poprzez swoje powiązania gospodarcze. Natomiast gdy sędziowali próbowali powiązać je z tymi politycznymi Władimir Putin zaprzeczył jakoby miało to znaczenie, mimo że jego minister sprawiedliwości nie chciał przesłuchać oskarżonego, bo ten tego nie chciał. Gdy przedstawiono mu dowody odmówił skomentowania. Zapis zeznań Władimira Putina zostały częściowo utajnione na mocy [[Zarządzenie Wielkiego Sędziego Volteru ds. Procesu Rinata Kurlikovskiego (IV)|czwartego zarządzenia]], tam gdzie świadek mówił o swoim prywatnym życiu. Przesłuchanie zakończyło drugą sesję. ===Trzecia Sesja=== [[Plik:lemberg.rathaus.jpg|thumb|left|150px|Lwowski ratusz]]Trzecia sesja została zaplanowana jako dodatek do poprzedniej. Proces odbywał się we lwowskim ratuszu pod przewodnictwem [[Maria Merowing|Marii Merowing]] od 30 października do 5 listopada 2013 roku. Łukasz Volturi uważał, że sesja nie powinna trwać dłużej niż 2-3 dni ze względu na swój uzupełniający charakter. Jednak przedstawione dowody jeszcze przed wyznaczoną datą całkowicie obaliły ten plan. Przede wszystkim dlatego, że odkryto masowy groby zaginionej części służby z rezydencji Kurlikovskiego kilka kilometrów od Kijowa. Do akt procesu dołączono wszelkie dokumenty dotyczące ekshumacji ciał. Zarówno ciało oskarżycielskie, jak i obrona nie wiedziały do końca co zrobić z tym fantem. Pojawił się zarzut ludobójstwa, który nie mógł być rozpatrywany na żadnej sesji jako osobny zarzut, ponieważ w żaden sposób nie dotyczył społeczności czarodziejów. Łukasz Volturi jeszcze 28 października wydał [[Zarządzenie Wielkiego Sędziego Volteru ds. Procesu Rinata Kurlikovskiego (V)|zarządzenie]], w którym określił dokładnie w jakim zakresie odkryte groby zostaną wykorzystane w procesie. W tym samym dokumencie przedłużył sesję o trzy dni. ====Przesłuchania służby Rinata Kulikovskiego==== Przesłuchanie służby przypominało groteskę, ponieważ odczytywano wnioski z sekcji zwłok. Wytypowano półtora tuzina osób mających uczestniczyć w sprzątaniu masakry. W czasie zabójstwa Anastazji Kurlikovskiej najbliższa służba jeszcze żyła. Część z nich musiała na pewno patrzeć na tę okrutną zbrodnie. Szkielety ludzi również noszą podobne obrażenia jakie miała na sobie żona Juliusza Cezara Lukanos-Merowing. Podsądny cały czas szedł w zaparte, że ludzie odeszli samoczynnie, ale podpisywali klauzę tajemnicy służbowej. O wszystkich wydarzeniach mających miejsce w rezydencji musieli zachować milczenie. Rinat Kurlikovski ciągle powtarzał o umowie jako standardzie w bogatych domach. Maria Merowing przerwała mu monolog gdy powtarzał jedno i to samo zdanie siódmy raz. Uznała, że nie można słuchać już podobnych bredni. Na pytanie przewodniczącej sesji jak to się stało, że służba zniknęła w jednym czasie oskarżony zasugerował jej porachunki gangsterskie lub zbiorowe samobójstwo. Ta druga propozycja była nacechowana ogromnym sarkazmem. Sędziowie skrupulatnie to odnotowali. Według autopsji wszyscy zginęli w jednym czasie. Część z nich przed śmiercią została bardzo dotkliwie pobita. Tylko dwie osoby zastrzelono bez uprzedniego torturowania. Według opisu [[Julia Sacharow|Julii Sacharowej]] Kurlikovski zagonił ludzi do sprzątania masakry. Bardziej myślał o konsekwencji śmierci córki niż o świadkach. Potem miało mu się to zmienić. Magiczna autopsja wskazała, że zamordowano ich w okolicach ogrodów rezydencji oskarżonego. W dniu 2 listopada dokonano oględzin potencjalnego miejsca zbrodni. Uczestniczyli w niej wszyscy sędziowie, oskarżony wraz z obrońcami i garstka dziennikarzy. Za pomocą zaklęcia wybawiania wszyscy zobaczyli zarys dołu o wymiarach dwa na cztery metry. Rinat stwierdził, że planował wykopać w tym miejscu studnię. Maria Merowing nakazała przeprowadzić badania w laboratorium w Londynie. Syn Rinata Kurlikovskiego - Oleg - został ponownie wezwany na wokandę. Opowiedział, że ojciec sam nadzorował zabijanie służby. Świadek w tym czasie miał pilnować, aby nikt nic nie zobaczył. Oskarżony wpadł w szał. Wykrzyczał sądowi, iż nie tylko on sam zabijał, ale i Oleg okaleczył kilka osób. Zanim cokolwiek zdążył powiedzieć obrona uciszyła go. Truchła potem wywieziono na podkijowskie pola. ====Przesłuchanie Wiktora Janukowicza==== Prezydent Ukrainy przyjechał do Lwowa na początku sesji. Jego przesłuchanie opóźniło się do 3 listopada przez ujawnienie nowego materiału dowodowego. Był na sali gdy odczytywano wnioski sekcji zwłok. Miał kamienną minę. Dzień wcześniej złożył [[Wniosek prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowicza o utajnienie swoich zeznań|wniosek o utajnienie swoich zeznań]]. Łukasz Volturi odrzucił go nie podając przyczyn. Lwowski ratusz był bardzo mocno strzeżony. Mogły wejść osoby tylko upoważnione. Na sali było 250 osób. Każda z nich została dokładnie przeszukana. Głowa państwa ukraińskiego miała bardzo dobrą ochronę przed zamachami, także przed tymi magicznymi. Łukasz Volturi dołożył wszelkich starań, aby opozycja antyprezydencka nie przeszkodziła w rozprawie sądowej. W tym celu opróżniono plan przed budynkiem i na straży postawiono 200 styksów z rozkazem nie wpuszczania nikogo. Prezydent Wiktor Janukowicz z początku miał odmówić złożenia zeznań, jednak niespodziewanie odpowiadał na wszystkie pytania. Stwierdził, że od dawna wiedział o sadystycznych skłonnościach Rinata Kurlikovskiego. Zaprzeczył jakoby miał uczestniczyć na gwałtach jego córce. Wręcz gwałtownie zareagował na oskarżenia swojego dawnego przyjaciela. Pełen złości stwierdził, że wiedział od początku o prawdziwych powodach śmierci Anastazji Kurlikovskiej. Łukasz Volturi nie mogąc się powstrzymać zapytał czy zdawał sobie sprawy ze swojego współudziału w strasznej zbrodni. Wiktor Janukowicz po krótkim namyśle odpowiedział w zasadzie nie na temat. W jego ocenia Rinat Kurlikovski był wówczas bardzo wpływową osobą nie tylko na Ukrainie, ale też w Rosji, dlatego też miał swoich ludzi we wszystkich instytucjach państwa i nikt nic mu nie mógł zrobić. Janukowicz stwierdził, że nie chciał narażać się tak potężnemu biznesmenowi jak on. Nie potwierdził czy oskarżony przekupił prokuratorów i sędziów. Również uchylił się od odpowiedzi czy otrzymał pieniądze od niego za utrzymanie tajemnicy. Po przesłuchaniu zakończono trzecią sesję. ===Czwarta Sesja=== Czwarta sesja procesu rozpoczęła się o kilka dni później niż planowano. Łukasz Volturi na podstawie [[Zarządzenie Wielkiego Sędziego Volteru ds. Procesu Rinata Kurlikovskiego (II)|zarządzenia No. 2]] wyznaczył [[Adam Volturi|Adama Volturi]] na przewodniczącego obrad sesji. Podstawowym celem było wyjaśnienie dlaczego na pierwszym etapie próby wyjaśnienia zabójstwa Anastazji Kurlikovskiej ukraiński wymiar sprawiedliwości nie zareagował w należyty sposób, jakim naciskom poddawano prokuratorów i sędziów. W ostatniej chwili dodano punkt przesłuchania kilku ochroniarzy Rinata Kurlikovskiego. Zrobiono tak, ponieważ nie dojechało na czas dwóch prokuratorów. Łukasz Volturi wysłał po nich eskortę, a na miejscu okazało się, że zostali porwani przez nieznanych sprawców. Reakcja Wielkiego Sędziego była natychmiastowa. Nie czekając na oficjalne zezwolenie zaatakował przestępców. Odbił transport prokuratorów. Wywożono ich z Kijowa w kierunku wschodnim. Wobec takiego obrotu sprawy ewakuowano rodziny świadków z Ukrainy w nieznane miejsce. Zdołano zatrzymać czterech z trzynastu porywaczy. Część z nich zginęła od kul gdy próbowali złożyć broń inni z ręki Łukasza Volturi i styksów. Czwarta sesja trwała pomiędzy 3 a 9 grudnia w stolicy Islandii. ====Przesłuchania współpracowników Rinata Kurlikowskiego==== Przez pierwsze trzy dni przesłuchano dawnych współpracowników Rinata Kurlikovskiego. Jako pierwszy zeznawał główny asystent Oleg Pietrow. Od kilku miesięcy mieszkał w Polsce pod zmienionym nazwiskiem. Uciekł z Ukrainy potem jak zamordowano całą jego rodzinę. Po raz pierwszy od dawna mógł powiedzieć to co chciał. Uważał swojego byłego pracodawcę za człowieka pozbawionego zasad moralnych. Stwierdził, że osobiście widział jak ochroniarze wlekli nieprzytomną Anastazję do pokoju. Pietrow opisał również dzień, w którym kobieta próbowała uciec spod władzy ojca. Cały pałac Kurlikovskich został opróżniony. Służba nie mająca nic wspólnego z ucieczką otrzymała płatny urlop. Do jego zadań należało sprawdzanie czy wyznaczone osoby opuściły rezydencję. On sam zamykał jej drzwi na klucz, po czym również pojechał do domu. Nigdy nie widział ludzi, którzy zostali. Powiedział też parę dobrych słów o Rinacie Kurlikovskim - dobrze płacił, a za wierną służbę wynagradzał sowicie przedmiotami o wysokiej wartości. Drugi z asystentów - Priam Schorchenko zupełnie w innym świetle widział sprawę. Uznał, że służba specjalnie wprowadzała błąd swojego pracodawcę. Rinat Kurlikovski w zasadzie nic nie wiedział o złym traktowaniu córki. Często miał żartować, aby byli bardzo surowi wobec niej. Sam osobiście nie interesował się jej losem. Ważne by pozostała w ukryciu po tym jak zhańbiła rodzinę. Nazwał Juliusza Cezara Lukanos-Merowinga "pijakiem i skurwysynem". Obwiniał go za bardzo ciężką depresję Anastazji. Priam jednak milczał gdy zapytano go o zdjęciach jak leży nagi na córce szefa, po tym jak została zgwałcona. Dalej z pytaniami było co raz ostrzej. Juliusz Cezar Lukanos-Merowing chciał wiedzieć ile razy świadek zgwałcił jego byłą żonę. Gdy ten zaprzeczył temu przedstawiono mu zdjęcie. Rinat Kurlikovski również nie pozostawał dłużny. Zauważył szansę za minimalne obciążenie siebie. Zapytał Priama dlaczego nie wykonywał sumiennie rozkazów, które mówiły tylko o pilnowaniu, a nie o maltretowaniu czy gwałtach. Sytuacja wymknęła się spod kontroli i wszystkie strony zaczęły na siebie krzyczeć bezładnie. Adam Volturi przerwał to nazywając zachowanie stron "ukraińskim cyrkiem". Po przerwie strona oskarżycielska wniosła o nieprzesłuchiwanie kolejnych asystentów, ponieważ nie wniosą one nic nowego do sprawy. Podobne stanowisko przedstawiała obrona. Adam Volturi nie wyraził zgodę i przesłuchano kolejne trzy osoby. Tak jak podejrzewano nic one nowego nie wniosły. Wzajemne z oskarżenia wszystkich irytowały. Podsądny wielokrotnie przerywał zeznania gdy nazywano go „potworem” czy „matkojebcą”. ====Przesłuchania ukraińskich prokuratorów i sędziego zajmujących się sprawą Anastazji Kulikovskiej==== Druga część czwartej sesji zapowiadała się zdecydowanie ciekawiej. Przede wszystkim miano na myśli próbę porwania świadków - Prokuratora Ihora Tiahnyboka i sędziego Wołodymira Banderę. Obaj bezpośrednio pracowali przy sprawie Anastazji Kurlikovskiej. Wołodymir działał bezpośrednie na zlecenie Rinata. Decydował o sprawach rozpatrywanych przez Ihora tiahnyboka. Były prokurator zeznawał pod przysięgą w języku rosyjskim. Bez ogródek powiedział, że nikt o zdrowych zmysłach nie zaczynał z Rinatem Kurlikovskim. Równocześnie wiedział, że Juliusz Cezar Lukanos-Merowing należy do wielkiego rodu czarodziejskiego. Ostatecznie stanął po stronie Kurlikovskiego. Bezpośrednio od niego otrzymał zadanie spławienia byłego męża Anastazji. A to nie było łatwe, ale ostatecznie udało się to w wyższej instancji sądownictwa. Prokurator zauważył, że rezydencja nosiła ślady nie tylko zabójstwa Anastazji, ale też służby. Jednak nie to interesowało go. Miał spreparować dowody. Zrobił zdjęcia pomieszczeń, które zaadaptowano by wyglądały jak pokój zamordowanej. Dalej zorganizował dwóch psychologów do podrobienia karty pacjenta. By zwieść magiczne sposoby sprawdzania autentyczności przepisywali akta różnych ludzi. Na koniec powiedział, że nie żałuje czego zrobił. W jego mniemaniu postąpił słusznie, bo nie podzielił losu Anastazji Kurlikovskiej. Sędzia Wołodymir Bandera w czasie pierwszych prób osądzenia Rinata Kurlikovskiego bezpośrednio nie uczestniczył w sprawie. Był za to „opiekunem” wielu prokuratorów działających na jego zlecenie. Strasznie niepokoiły go działania Juliusza Cezara Lukanos-Merowinga na Ukrainie. Próbował rozbić istniejące powiązania poprzez wyjaśnienie sprawy zabójstwa swojej byłej małżonki. Bandera osobiście rozmawiał z prezydentem co zrobić w tak ciężkiej sytuacji. Głowa państwa stwierdziła jedynie, że niech robi co chce, tak aby nikt na Ukrainie nie ucierpiał. Gdy przesłuchanie zakończyło się u wszystkich pozostał ogromny niesmak. W zasadzie to widziano w świadkach winnych. To samo uważał Łukasz Volturi, jednak nie mógł przeciwko nim wyciągnąć jakichkolwiek konsekwencji. Lukanosi również mimo swoich chęci nic nie mogli zrobić Ukraińcom. Sesja została zakończona bez obszernego podsumowania. Uważano, że to co padło w drugiej części nie potrzebuje żadnego komentarza. W tym widziano rzecz jasna ogromny błąd. Przede wszystkim dlatego, że okazali legitymizację działań sądownictwa Ukrainy. Dopiero na kilka dni potem styksowie aresztowali Ukraińców w Brukseli. Na mocy nowego [[Zarządzenie Wielkiego Sędziego Volteru ds. Procesu Rinata Kurlikovskiego (VI)|zarządzenia]] postawiono im zarzuty spiskowania przeciwko czarodziejom. W czasie transportu do Volteru konwój uległ wypadkowi. Aresztanci [[Zamach na transport Ihora Tiahnyboka i Wołodymira Bandery do Volteru|zginęli]] wraz z eskortujących ich styksami. Na świecie nikt nie wierzył w przypadek. W wielu państwach mówiono wprost o celowym działaniu Łukasza Volturi. Ambasadorowie rodu na całym świecie otrzymali dokładne instrukcje jak mają postępować w przypadku oskarżania Volturi o celowe zabicie niedawnych świadków. Winni mieli być niedobitki porywaczy z Kijowa. ===Piąta Sesja=== Przedostatnia sesja odbywała się w Volterze. Ostatnie wydarzenia przysporzyły procesu wielu wrogów. Część czarodziejów otwarcie wyrażało swoje negatywne opinie co do sprawiedliwości panującej przy wyjaśnianiu zabójstwa Anastazji Kurlikovskiej. Śmierć ukraińskich przedstawicieli sądownictwa Ukrainy nie mogła ot tak zostać szybko zapomniana. Zamach na życie Ihora Tiahnyboka i Wołodymira Bandery miał miejsce na terytorium Konfederacji Szwajcarskiej. Z urzędu tamtejsze organy sprawiedliwości magicznej objęły pod kontrolę śledztwo. [[Zygfryd Ambrosius Młodszy]] [[Wielki Sędzia Konfederacji Helweckiej]] na następny dzień po zdarzeniu natychmiast zapewnił, że jego celem będzie pełne wyjaśnienie sprawy. Zdecydowana większość świata z radością przyjęła tak zdecydowaną postawę, Część dziennikarzy też otwarcie wątpiła w prawdziwość tych słów, jednak nie przebijało się do wiodących mediów światowych. Niewielu wiedziało, że szwajcarskie sądownictwo magiczne w znacznej części podlegało Volterowi. Sam Łukasz Volturi w 2012 roku zatwierdzał Ambrosiusa na urzędzie. Pomiędzy obu panami iskrzyło niechęcią. Konflikt pomiędzy nimi wybuchł w 2013 roku o wampirów. Ta kość niezgody powodowała, że znaczna część mediów uważała sprawę zamachu na Ukraińców jako kamień milowy. Szwajcarzy mieli zemścić się za wieloletnie złe traktowanie. W dniu 19 grudnia Zygfryd i Łukasz spotkali się na tajnym spotkaniu w Wenecji. Ustalili, że śledztwo zakończy się szybko, a winnymi będą ukraińskie służby specjalne. Francuskie ministerstwo magii już 23 grudnia uznało, że zamach jest sprawą Szwajcarii. Piąta sesja procesu odbywała się w dniach 28-30 stycznia i 3-4 lutego 2014. Miała dwóch przewodniczących. Pierwszą część prowadził Ferdynand Volturi a drugą Władimir Aleksander Rostovski ==== Przesłuchania rosyjskich prokuratorów i sędziego zajmujących się sprawą Anastazji Kurlikovskiej==== Przesłuchanie Rosjan miało na celu wyjaśnienie w jaki sposób działy tam wpływy oskarżonego i oceniano czy nie doszło wówczas do złamania prawa. W pierwszym dniu sesji przesłuchano Jurija Czajkę, pełniącego od 2006 roku prokuratora generalnego Federacji Rosyjskiej. Rosjanin zeznał, że zabójstwo Anastazji Kurlikovskiej w Rosji nie miało tak wielkiego znaczenia dla Rosji jak dla Ukrainy. Z szacunku do Juliusza Cezara Lukanos-Merowinga podjął się sprawy. Osobiście darzył wielkim szacunkiem jego ojca [[Hieronim Merowing|Hieronima Merowinga. Czuł też oddech Islandczyków na karku wobec czego pracował nad sprawą tyle ile mógł, jednak Ukraina nie wykazywała chęci do współpracy. Rinat Kurlikovski poprosił o opisanie rozmowy między nimi o tym jak prowadzić śledztwo. Była to najciekawsza część przesłuchania Czajki. Niewzruszony do tej pory mężczyzna strasznie się zdenerwował. W jego ocenie nic takiego nie miało miejsca. Oskarżony dokładnie opisał co wówczas ustalono: * Rosyjscy prokuratorzy otrzymają wszystkie wyniki śledztwa. * Kurlikovski sfinansuje wszystko prace, które potwierdzą prawdziwość tez ukraińskiego wymiaru sprawiedliwości. * Śledztwo ostatecznie zostanie umorzone z przyczyn ustalonych przez stronę rosyjską. Jurij Czajka pełen słów oburzenia nazwał to banderowskim kłamstwem. W jego ocenie rosyjskie śledztwo opierało się na tym co mogli uzyskać. Ekshumacja Anastazji Kurlikovskiej bez zgody ukraińskiego sądownictwa nie mogłaby się odbyć. Dopiero Volturi byli zdolni złamać opór, ponieważ mieli na to odpowiednie środki. Wątek braku przesłuchania Rinata Kurlikovskiego całkowicie pominął. Nie skomentował też islandzkiej analizy akt sprawy. Na koniec stwierdził, że to sąd czarodziejski powinien od początku badać okoliczności śmierci Anastazji, ponieważ ma do tego odpowiednie kompetencje. Jurij Czajka wrócił do Moskwy już 29 stycznia. Prokurator generalny Federacji Rosyjskiej do badania sprawy wyznaczył dwóch prokuratorów. Każdy z nich był przesłuchiwany osobno. Jako pierwszy zeznawał Anatolin Czernienko. Do jego zadań należała analiza prawna nad możliwością postawienia Rinata Kurlikovskiego w stan oskarżenia przed rosyjskim sądem za przestępstwo dokonane na Ukrainie, a także sprawdzenie postępów leczenia psychiatrycznego jego córki. Anatolin uważał, że dokumentacja medyczna została wykonana bardzo dokładnie. Nie podejrzewał, że cokolwiek mogło być sfałszowane. Całość stanowiła jeden spójny dokument. Prokurator przyznał, że psychiatria nie jest jego specjalizacją, jednak nie uważał, iż powinien zlecić zbadanie akt kompetentnej osobie. Czernienko nie miał nic sobie do zarzucenia. Z goryczą wypowiadał się o możliwościach postawienia Rinata Kurlikovskiego przed rosyjskim sądem. Głównym problemem była na pewno jego siła polityczna na samej Ukrainie. Jako magnat miał wpływy w aparacie państwowym w tym nawet w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Część analizy prawnej została po jej wydaniu natychmiast utajniona. Dopiero teraz jej treść wyszła na światło dzienne. Aby aresztować Rinata Kurlikovskiego musi być na terytorium Rosji przy współpracy rosyjskich służb specjalnych i rodu Volturi. Ostatniego dnia pierwszej części sesji przesłuchiwano Aleksandrynę Siewierską. Jako jedyna pojechała na Ukrainę w celu zbadania akt spraw. Zaznaczyła, że Ihor Tiahnybok udzielił jej wszystkich informacji jakich chciała. Akta sprawy wyglądały na solidnie wykonane choć brakowało kilku zeznań. Ich kopie zawiozła do Moskwy. Jednoznacznie stwierdziła, że Rosja nie ma podstaw do aresztowania Rinata Kurlikovskiego, ponieważ zebrane dowody nie były na tyle silne. Równocześnie wydała rekomendację o zamknięciu sprawy przed rosyjskim wymiarem sprawiedliwości. Na koniec wyraziła opinię, iż zamach na ukraińskich przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości zorganizowano z inspiracji rodu Volturi. Oboje świadkowie wyjechali w dniu 31 stycznia ====Przesłuchanie strasburskich sędziów zajmujących się sprawą Anastazji Kurlikovskiej==== Druga część piątej sesji już w doniesieniach prasowych była przewidywana jako bardzo nudne widowisko. Nie pomylili się. Zeznawali Loúkas Athinaios i Lothar Maier. W ich ocenie państwo ukraińskie niezwykle wrogo podchodziło do międzynarodowego śledztwa. Tym bardziej Kijów protestował i utrudniał dogłębne badania sprawy śmierci Anastazji Kurlikovskiej, tym bardziej chcieli wszystko wyjaśnić. Lothar Maier uważał, że Strasburg nie był dobrym miejscem do osądzania zbrodni na osobę związanej ze światem magicznych, choć z drugiej strony rozumiał, że niemagiczne środki dochodzenia do sprawiedliwości muszą być w zupełności wyczerpane. Ich przesłuchanie zakończyło zasadniczą część procesu. ===Szósta Sesja=== Ostatnia sesja miała miejsce w dniu 30 marca 2014 roku. Skład sędziowski ogłosił swój wyrok. Był on ostateczny i nie przysługiwało od niego odwołanie. Przygotowania do ostatniej sesji rozpoczęto na początku lutego. Wszyscy sędziowie przebywali w pałacu rodu Volturi. Do ich zadań należała ostateczna analiza akt sprawy. Na czas przygotowania do ostatniej rozprawy sędziowie nie mieli prawa kontaktować się ze światem zewnętrznym. ====Wyrok==== W dniu ogłoszenia wyroku sala plenarna sądu pękała w szwach. Skład sędziowski został oddzielony magiczną barierą dla bezpieczeństwa. Wyrok odczytywał Łukasz Volturi. Wielki Sąd Volteru uznał Rinata Kurlikovskiego za winnego zbrodni zabójstwa córki Anastazji Kurlikovskiej. Karą za taki czyn wyznaczono mu śmierć poprzez klątwę [[Cruciati Mortes]]. W tym celu Adam Volturi już w dniu 15 marca wydał zezwolenie na użycie nielegalnego zaklęcia, a 21 marca Anastazja Lukanos-Merowing wyraziła chęć zgładzenia dziadka. Na sali panowało ogromne poruszenie. Nigdy do tej pory Volturi nie użyli tak potężnej kary przeciwko nawet największym wrogom. Wyrok wykonywano trzy dni do 9 kwietnia. ====Uzasadnienie==== Sędziowie nie znaleźli żadnej przesłanki łagodzącej wyrok. Rinat Kurlikovski celowo zamierzał do śmierci swojej córki gdy ta próbowała uwolnić się spod jego władzy. Za wszelką cenę ucinał wszystkie próby postawienia go w stan oskarżenia. Ukraina chroniła go, ponieważ jej władze miały silne powiązania gospodarcze z podsądnym. Kluczowymi zeznaniami uznano słowa jego syna Olega. Reakacja Kurlikovskiego wyraźnie wskazywała, że nie spodziewał się tylu zdrad i ataków na własną osobę. Nie pomógł mu w obronie ogromny majątek, ani ogromne wpływy. Sędziowie powiadomili go, że w ramach zabezpieczenia przed samobójstwem rzucono na niego specjalny czar.
Opis zmian:
Wszelki wkład na Ethenor może być edytowany, zmieniany lub usunięty przez innych użytkowników. Jeśli nie chcesz, żeby Twój tekst był dowolnie zmieniany przez każdego i rozpowszechniany bez ograniczeń, nie umieszczaj go tutaj.
Zapisując swoją edycję, oświadczasz, że ten tekst jest Twoim dziełem lub pochodzi z materiałów dostępnych na warunkach
domeny publicznej
lub kompatybilnych (zobacz także
My wiki:Prawa autorskie
).
PROSZĘ NIE WPROWADZAĆ MATERIAŁÓW CHRONIONYCH PRAWEM AUTORSKIM BEZ POZWOLENIA WŁAŚCICIELA!
Anuluj
Pomoc w edycji
(otwiera się w nowym oknie)
Szukaj
Szukaj
Edytujesz
Proces Rinata Kurlikovskiego
(sekcja)
Dodaj temat