Przejdź do zawartości
Menu główne
Menu główne
przypnij
ukryj
Nawigacja
Strona główna
Ostatnie zmiany
Losowa strona
Pomoc z MediaWiki
Strony specjalne
Ethenor
Szukaj
Szukaj
Wygląd
Utwórz konto
Zaloguj się
Narzędzia osobiste
Utwórz konto
Zaloguj się
Strony dla anonimowych edytorów
dowiedz się więcej
Edycje
Dyskusja
Edytujesz
Przepowiednia Kaliope Merowing
(sekcja)
Strona
Dyskusja
polski
Czytaj
Edytuj
Wyświetl historię
Narzędzia
Narzędzia
przypnij
ukryj
Działania
Czytaj
Edytuj
Wyświetl historię
Ogólne
Linkujące
Zmiany w linkowanych
Informacje o tej stronie
Wygląd
przypnij
ukryj
Uwaga:
Nie jesteś zalogowany. Jeśli wykonasz jakąkolwiek zmianę, Twój adres IP będzie widoczny publicznie. Jeśli
zalogujesz się
lub
utworzysz konto
, Twoje zmiany zostaną przypisane do konta, wraz z innymi korzyściami.
Filtr antyspamowy.
Nie
wpisuj tu nic!
==Wizja== Kaliope znalazła się gdzieś na zewnątrz. Nie wiedziała, dlaczego, ale w jednej ręce trzymała przysadzistą kamienną tablicę, a w drugiej pióro z ostro zakończoną stalówką. Nie wiedziała również, czemu ktoś zasłonił jej oczy. Nie mogła się poruszać. Gdy zamknęła oczy, mogła zobaczyć to, co chusta przed nią ukrywała. Obok niej znajdował się wielki czarny dwugłowy orzeł. Niedaleko siedziała przepiękna kobieta w koronie cesarzy Rosji. Paskudne ptaszysko i ta kobieta trzymali rozdartą złotą tkaninę. Orzeł miał skrwawione szpony. Na tkaninie siedziały bliźnięta – prześliczni chłopcy, niemal niebiańscy. Nieco dalej stał złotowłosy mężczyzna z wyciągniętą prawą ręką ku dzieciom. Patrzył na nie z miną pełną niedowierzania i złości. Kaliope spojrzała mu głęboko w oczy i ku swojemu przerażeniu rozpoznała własnego męża. Zaczęła krzyczeć w jego kierunku, lecz małżonek ponownie spojrzał ze smutkiem – najpierw na dzieci, potem na kobietę i na orła.<br> Obraz nagle stał się niewyraźny. Wszystko straciło kontury. Kaliope ujrzała kilka szybkich scen. W pierwszej młoda kobieta zmarła, a orzeł odleciał. Aro odwrócił się od grobu kobiety i od bliźniaków. Zlekceważył ich i odszedł. Merowing nie wiedziała, czy oznaczało to śmierć małżonka, czy jedynie odwrócenie się od własnych dzieci. Obraz pozostawał zamglony, lecz dostrzegła nagły upływ czasu. Dzieci rosły, a stojący za nimi trzej mężczyźni starzeli się. W pewnym momencie jeden starzec zniknął. Bliźnięta wkrótce potem zamieniły się w gwiazdy i z zawrotną prędkością opuściły Ziemię. Czas płynął dalej. Gdy drugi mężczyzna rozpłynął się w powietrzu, kolejny wyglądał jak znacznie starsza wersja Aro Volturi. On także po pewnym czasie zniknął. Jego miejsce zajął ich najstarszy syn Łukasz. Wkrótce i on przeminął. Pojawiali się kolejni mężczyźni, a w tle wyrastały coraz wyższe budynki. Pałac rodu Volturi pozostawał niezmienny. Nagle, ku jej przerażeniu, zawalił się. Płomienie objęły wszystko wokół. Nic z niego nie zostało oprócz spopielonych ruin. Nie mogła wyczuć magii Volteru.<br> Kaliope ponownie przeniosła się w czasie, wieki później, może nawet całe tysiąclecia. Tam, gdzie niegdyś były ruiny, rósł las. Ocalał jedynie kamienny tron. Spacerujący ludzie zupełnie nie zwracali na niego uwagi. Każdy był ubrany w dziwny, lateksowy kombinezon. Na niebie widniały wielkie latające fortece. Obok niej przeszedł młody chłopak zmierzający ku tronowi i wzbudzający zainteresowanie przechodniów. Różnił się od nich strojem – w zasadzie wszystkim. Kaliope usłyszała, jak pewien starszy mężczyzna nakazał nieznajomemu odejść od tronu, ponieważ liczy on sobie kilka tysięcy lat i należy mu się szacunek. Młodzieniec zlekceważył te słowa, obszedł tron, dotykając go z upodobaniem, i oznajmił, że należał on do władcy czarodziejów z Volturi. Starszy odpowiedział, że ostatni z nich zmarł ponad tysiąc lat temu, a magia przestała istnieć wraz z nimi. Chłopak usiadł na tronie mimo protestów. Nic się nie wydarzyło. Wydawał się rozczarowany. Przez chwilę chciał zejść, lecz w ostatniej chwili zmienił zdanie. Kaliope zauważyła, że miał ten sam subtelny uśmiech co Aro. Młodzieniec coś niezrozumiale wyszeptał i spojrzał prosto w jej stronę. Jego oczy świeciły, jakby były źródłem energii. Przywdział czarno-złoty strój władcy czarodziejów, a na jego skroniach pojawiła się korona królewska. W kolejnej chwili minęło jakby następne kilkadziesiąt lat. Młodzieńca zastąpił starszy mężczyzna w złotym stroju na tle odbudowanego pałacu rodu Volturi. Dotąd Kaliope pozostawała nieruchoma, teraz mogła podejść do niego. On wyraźnie na to czekał. Czuła się bardzo niezręcznie i próbowała rozładować napięcie, wykonując pokłon. Wtedy usłyszała, że [[Księżna-małżonka]] nie powinna kłaniać się swoim potomkom, nawet odległym o tysiąclecia.<br> Otworzyła oczy. Znów była w tym samym pomieszczeniu, w Volterze, niezniszczonym Volterze. Dlaczego jednak trzymała różdżkę skierowaną ku podłodze? Cała trójka obserwowała ją uważnie. Nie wiedziała, co się stało, lecz musiała mieć widzenie.
Opis zmian:
Wszelki wkład na Ethenor może być edytowany, zmieniany lub usunięty przez innych użytkowników. Jeśli nie chcesz, żeby Twój tekst był dowolnie zmieniany przez każdego i rozpowszechniany bez ograniczeń, nie umieszczaj go tutaj.
Zapisując swoją edycję, oświadczasz, że ten tekst jest Twoim dziełem lub pochodzi z materiałów dostępnych na warunkach
domeny publicznej
lub kompatybilnych (zobacz także
My wiki:Prawa autorskie
).
PROSZĘ NIE WPROWADZAĆ MATERIAŁÓW CHRONIONYCH PRAWEM AUTORSKIM BEZ POZWOLENIA WŁAŚCICIELA!
Anuluj
Pomoc w edycji
(otwiera się w nowym oknie)
Szukaj
Szukaj
Edytujesz
Przepowiednia Kaliope Merowing
(sekcja)
Dodaj temat