Zamach na Adolfa Hitlera

Zamach na Adolfa Hitlera upadającego już przywódcę III Rzeszy tuż przed zdobyciem miasta przez armię radziecką było ostatnim aktem wojny Volturi-Niemcy. Powszechnie zabójstwo zostało uznane za samobójstwo przez rzucenie potężnych klątw Imperius.
Przygotowania
[edytuj]Bilans wojny dla Volturi był negatywny. Rok 1945 przedstawiał się we wszystkich raportach, jako całkowita klęska rodu. Mercjusz został wyznaczony na dowódcę zamachu. W akcji brało udział 24 styksów i Ferdynand Volturi. Espianie śledzili ruchu wojsk radzieckich, aby powiadomić o dogodnym momencie na atak.
Bunkier był dobrze strzeżony, dlatego też na kilka dni przed zamachem część styksów zastąpiła strażników. Rzucono stosunkowe słabe zaklęcia ochronne niestanowiące żadnego problemu dla zamachowców. Panujący w kwaterze Hitlera chaos tylko ułatwił wykonanie zadanie.
Zamach
[edytuj]W południe 30 kwietnia 1945 roku po przybyciu Ferdynanda Volturi pod Kancelarię Rzeszy styksowie-strażnicy rozpoczęli akcję od ostrzelania zaklęciami niedaleką baterię. Włamanie się do środka zajęło kilka minut. Straże zostały obezwładnione, ale nie zabite przez, co mało kto się zorientował co się dzieje.
Adolf Hitler był zaskoczony obecnością Volturi. Próbował dogadać się z nimi proponując im kapitulację w zamian za schronienie w Volterze. Mercjusz replikując rzucił na niego klątwę Avada Kedavra. Ferdynand Volturi zabił Evę Braun, która zaczęła wzywać pomoc. Natychmiast po tym wycofano się.
Skutki
[edytuj]
Na samym początku nie wiedziano, co robić. Zabójstwo przywódcy Niemiec w krytycznym momencie, kiedy Sowieci byli co raz bliżej wywoływał ogromny strach. Nie chciano ogłosić, że zginął w zamachu, dlatego wymyślono, iż zabili go żołnierze Armii Czerwonej.
Wyczyszczono pamięć tym, którzy nie zgadzali się z oficjalną wersją wydarzeń. Volturi nie zaprzeczali temu. W 1992 roku Ferdynand Volturi potwierdził, że to on zabił Evę Braun przekazując swoje wspomnienia rządowi niemieckiemu.