Przejdź do zawartości

Smok Wawelski

Z Ethenor
Plik:Smokwawelski1.jpg
Pomnik Smoka Wawelskiego przed Wawelem
Szewczyk Dratewka

Smok Wawelski - legendarne stworzenie pustoszące okolice grodu piastowskiego księcia Kraka w latach 975-993. Pokonał je dopiero bardzo potężny czarodziej, którego dzisiaj nazywamy Szewczyk Dratewka. Bestia narodziła się prawdopodobnie na początku X wieku w okolicach Krakowa. Do naszych czasów nie przetrwały żadne strzępki informacji co do jego młodości. Należy do szlachetnego gatunku będącego niegdyś pod kontrolą Tytanów. Smok odznacza się bardzo wysoką inteligencją i poczuciem wyższości względem innych. Jako zwierzę terytorialne do upadłego broni swojego rewiru. Z początku Wiślanie uważali stworzenie za dar od Boga przed bezlitosną magią. Smok bronił miasta przed innymi bestiami, jednak w zamian za to oczekiwał darów. Początkowo było to mięso, jednak wraz z wiekiem apetyt miał co raz bardziej krwawy. Po raz pierwszy zaatakował gdy odmówiono mu wydania jednej dziewicy. Od tamtej pory regularnie atakował wzgórze wawelskie. Dopiero gdy zginęła córka Szewczyka Dratewki ten postanowił ukarać smoka. A było to zadanie bardzo trudne, ponieważ stworzenie było odporne na magię. Do wielomiesięcznych przygotowaniach uwięził smoka w grotach pod wzgórzem. Zanim udało mu się to zrobić udawał gorliwego wyznawcę bestii. Dokonywał dla niego rozbojów, wypatrywał ładne kobiety i zmuszał je do wykonywania rozkazów. Za jego sprawą z samego Krakowa zniknęło prawie 22 kobiety. Smok zgodził się na nową siedzibę w podziemiach grodu, po tym jak prawie zginął w walce z innym smokiem. Dopiero wówczas czarodziej zdobył pełne zaufanie najbardziej podejrzliwej bestii na świecie. Na ranne zwierzę Szewczyk Dratewka użył najpotężniejszych klątw jakie znał. Potwór stracił przytomność a wyhodząc z podziemi zaplombował wejście. Czarodziej stał się wielkim bohaterem miasta.

Dopiero w 1948 roku dwaj funkcjonariusze NKWD Maciej Petru i Lech Cimoszewicz złamali zabezpieczenia przechodząc przez otwór. Szukali złota, który miał być pozostawiony przez czarodziejów pod koniec XVIII wieku. Z ich winy smok obudził się i natychmiast wpadł szał. Zabił wybawicieli i jak najszybciej uciekł z więzienia. Czuł niepohamowany głód. Pragnął zemsty na ludziach, jednak co to zobaczył bardzo go zdziwiło. Kraków wyglądał całkowicie inaczej niż prawie 1000 lat temu. Niczego nie rozpoznawał. Palił wszystko co popadło na drodze. Wojsko polskie, później radzieckie, a następnie wspólnie próbowali zestrzelić go. Potężne salwy ognia gwarantowało mu spektakularne zwycięstwa. Zabił blisko 9 tysięcy żołnierzy i zniszczył 20 samolotów. Klęska była nieuchronna. Gad zrozumiał, że jeśli chce przeżyć musi wyeliminować wroga. Zanim rozpoczął bombardowanie miasta został pokonany przez Armię Koronną styksów. Schwytano go potężnymi łańcuchami, 120 czarodziejów jednocześnie użyli przeciwko niemu klątwy Imperius. Uwięziono go ponownie w podziemiach wzgórza Wawelskiego. Mieszka od tamtej pory w niezniszczalnej klatce, każdą łapę ma przykutą do ściany, ale zachowano na tyle luzu by mógł poruszać się. Wejście zaplombowano i dodatkowo rzucono na nie zaklęcie wiecznego zamknięcia. Mercjusz uważał, że smok jest już na tyle stary, że w ciągu 100-200 lat umrze.

Smok wawelski