Oculi Cleopatrae
Oculi Cleopatrae - (łac. Oko Kleopatry) zakazane zaklęcie starożytne, które zostało stworzone przez dworzanina królowej Egiptu Kleopatry VII w 39 roku p.n.e. Wywołuje ogromne zniszczenia, ponieważ używa do tego antymaterii. Nie znamy formuły zaklęcia, ponieważ pierwszy cesarz rzymski Oktawian August nakazał spalić wszystkie formuły klątwy Oka Kleopatry.
Oculi Cleopatrae należało do tych zaklęć, których niebezpieczeństwo polegało nie tylko na sile wybuchu, ale przede wszystkim na niemożności pełnego przewidzenia skutków. Antymateria używana przez klątwę nie była zwykłym płomieniem, trucizną ani energią magiczną w klasycznym znaczeniu. Zaklęcie miało otwierać krótkotrwały punkt zetknięcia materii z jej przeciwieństwem, a następnie doprowadzać do gwałtownego unicestwienia wszystkiego, co znalazło się w centrum działania. W praktyce oznaczało to rozbicie ciał, kamienia, metalu, drewna i zaklęć ochronnych przez siłę, która nie przypominała zwykłej eksplozji. Miejsce trafienia nie było tylko spalone albo zburzone, lecz jakby wyrwane z porządku świata. Świadkowie późniejszych opisów mieli wspominać o białym rozbłysku, krótkiej ciszy przed uderzeniem i nagłej fali gorąca, po której następowało zniszczenie trudne do odróżnienia od katastrofy naturalnej. Nazwa „Oko Kleopatry” mogła oznaczać punkt skupienia zaklęcia: mały, jasny środek, który przez chwilę wyglądał jak otwarte oko, a następnie zamieniał się w ośrodek całkowitego zniszczenia. Właśnie ta cecha odróżniała Oculi Cleopatrae od zwykłych klątw bojowych. Nie trzeba było trafiać wielu celów osobno. Wystarczyło otworzyć jeden punkt, a siła rozchodziła się dalej przez sam kontakt z otoczeniem.
Stworzenie zaklęcia na dworze Kleopatry VII wiązano z ostatnimi latami niezależności Egiptu i narastającym lękiem przed Rzymem. Klątwa mogła być pomyślana jako broń ostateczna, przeznaczona nie do pojedynku, lecz do odstraszania albo zniszczenia sił, których Egipt nie mógł pokonać zwykłą armią. Jeżeli rzeczywiście opracował ją dworzanin królowej, musiał należeć do wąskiego kręgu ludzi dopuszczonych do najbardziej tajnych badań magicznych. Zaklęcie wymagało bowiem wiedzy daleko wykraczającej poza prostą magię ognia lub śmierci. Czarodziej musiał zrozumieć, jak sprowadzić do jednego miejsca energię całkowicie sprzeczną z naturą świata i jak utrzymać ją choćby przez kilka chwil bez natychmiastowego samounicestwienia. W tym sensie Oculi Cleopatrae było równie groźne dla rzucającego, jak dla celu. Błąd w formule mógł doprowadzić do rozerwania samego czarodzieja, zniszczenia komnaty, świątyni albo całego fragmentu miasta. Dlatego już w starożytności zaklęcie musiało budzić lęk nawet wśród tych, którzy widzieli w nim szansę na obronę Egiptu. Nie była to broń, którą można było stosować wielokrotnie i bez namysłu. Była raczej desperackim narzędziem ostatniego rozkazu.
Decyzja Oktawiana Augusta o spaleniu formuł klątwy miała znaczenie polityczne i magiczne. Po pokonaniu Egiptu Rzym nie mógł pozwolić, aby wiedza o Oculi Cleopatrae przetrwała w rękach kapłanów, dworzan, uciekinierów albo rodów wrogich nowej władzy. Samo istnienie takiej formuły oznaczało zagrożenie dla miast, legionów, portów i świątyń. Spalenie zapisów nie było więc zwykłym aktem zemsty na pamięci Kleopatry, lecz próbą usunięcia broni, której nie dało się bezpiecznie kontrolować. Późniejsi badacze starożytnych zaklęć mogli znać jedynie szczątki opisów, nazwy, ostrzeżenia i fragmenty relacji o zniszczeniach. Brak formuły sprawił, że Oculi Cleopatrae stało się zaklęciem bardziej legendarnym niż praktycznym. Wiedziano, że istniało, ale nie można było go odtworzyć bez ryzyka pomylenia szczegółów, a przy takiej klątwie nawet najmniejszy błąd mógł być śmiertelny. Z tego powodu przez kolejne wieki traktowano je jako przykład magii zakazanej absolutnie: nie dlatego, że była niemoralna w zwykłym sensie, lecz dlatego, że jej skutki przekraczały granice odpowiedzialnego użycia. Oculi Cleopatrae pozostało symbolem wiedzy, którą lepiej było utracić, niż pozwolić, aby ponownie trafiła w ręce ludzi gotowych użyć jej w wojnie, zemście albo politycznym szantażu.