Luxio
Luxio - zaklęcie powodujące, że z różdżki tryska światło. Jest to najbardziej powszechne zaklęcie na świecie. Średnio w roku jest używane do trzech tysięcy razy przez każdego czarodzieja. Powstało już w czasach Starożytnej Mezopotamii. Przeciwzaklęciem do Luxio jest Tenebrum.
Luxio działa przez skupienie niewielkiej ilości energii magicznej w końcu różdżki i zamianę jej w stabilne światło. Nie jest to ogień ani promień bojowy, lecz bezpieczna poświata, której głównym zadaniem jest oświetlenie otoczenia. Czarodziej może regulować jej siłę przez sposób wypowiedzenia formuły, ruch dłoni i własną koncentrację. Słabe Luxio daje światło podobne do świecy, wystarczające do czytania, przejścia przez korytarz albo odnalezienia przedmiotu w ciemności. Silniejsze może oświetlić całe pomieszczenie, jaskinię, fragment lasu albo drogę przed idącą grupą. Zaklęcie nie powinno parzyć, podpalać ani razić oczu, jeżeli jest rzucone poprawnie. Zbyt gwałtowne użycie może jednak wywołać krótkie oślepienie, zwłaszcza w małym, ciemnym pomieszczeniu, gdzie światło odbija się od ścian i uderza zbyt silnie w oczy osób znajdujących się blisko czarodzieja. Właśnie dlatego Luxio, mimo swojej prostoty, wymaga podstawowego wyczucia. Nie chodzi wyłącznie o to, aby stworzyć światło, ale aby nadać mu właściwą moc do sytuacji.
Najczęstsze zastosowanie Luxio jest codzienne i praktyczne. Zaklęcie służy do chodzenia nocą, pracy w piwnicach, przeszukiwania szaf, odczytywania napisów, badania śladów, oświetlania starych ksiąg, przechodzenia przez tunele oraz sprawdzania, czy w ciemnym pomieszczeniu nie znajduje się przeszkoda. Czarodzieje używają go tak często, ponieważ nie wymaga przygotowania, nie zużywa dużej ilości siły i nie pozostawia po sobie nieporządku. Nie trzeba nosić pochodni, świecy ani lampy, a światło gaśnie natychmiast po cofnięciu zaklęcia lub użyciu przeciwzaklęcia. W gospodarstwach domowych Luxio zastąpiło wiele starszych formuł płomienia, które dawały więcej ciepła i były bardziej niebezpieczne. W podróży pozwalało zachować dyskrecję, ponieważ czarodziej mógł rozjaśnić tylko najbliższy obszar, nie zdradzając swojej obecności tak wyraźnie jak przy dużym ogniu. W pracy urzędowej i szkolnej było przydatne tam, gdzie trzeba było długo czytać, przepisywać albo kontrolować dokumenty bez ryzyka ich podpalenia.
Luxio ma również zastosowanie ochronne, choć nie jest zaklęciem bojowym. Nagłe światło może przestraszyć zwierzę, ujawnić osobę ukrywającą się w cieniu albo zmusić przeciwnika do zasłonięcia oczu. W jaskiniach, ruinach i opuszczonych budynkach pozwalało zauważyć nierówności podłoża, schody, otwory, pułapki i ukryte przejścia. Nie zastępuje jednak zaklęć wykrywających ani tarcz. Pokazuje tylko to, co może zostać zobaczone po oświetleniu. Jeżeli coś jest ukryte magią, zamaskowane silniejszym czarem albo znajduje się poza zasięgiem światła, Luxio samo w sobie tego nie odkryje. Z tego powodu doświadczeni czarodzieje traktowali je jako pierwszą czynność ostrożnościową, a nie jako pełne zabezpieczenie. Najpierw rozświetlano przestrzeń, potem dopiero badano ją innymi metodami.
Słabością Luxio jest zależność od różdżki i koncentracji. Światło może drgać, przygasać albo gasnąć, jeżeli czarodziej jest przestraszony, osłabiony, ranny lub traci skupienie. W czasie silnego deszczu, mgły, dymu albo burzy piaskowej samo światło nadal powstaje, ale jego użyteczność spada, ponieważ drobiny w powietrzu rozpraszają poświatę. Wtedy różdżka może świecić jasno, a mimo to widoczność pozostaje słaba. Luxio nie jest też dobrym rozwiązaniem, jeżeli czarodziej musi pozostać całkowicie niewidoczny. Nawet mała poświata zdradza położenie dłoni i może stać się punktem, w który przeciwnik skieruje zaklęcie. Dlatego w działaniach wymagających skrytości używano go ostrożnie, często zasłaniając koniec różdżki płaszczem albo kierując światło ku ziemi. Mimo tych ograniczeń Luxio pozostało jednym z najważniejszych zaklęć użytkowych, ponieważ łączyło prostotę, bezpieczeństwo i natychmiastowy efekt. Jego powszechność wynikała nie z wielkiej potęgi, lecz z tego, że odpowiadało na jedną z najbardziej podstawowych potrzeb czarodzieja: potrzebę widzenia w ciemności.