Przejdź do zawartości

Alicja Teodora Twardowska

Z Ethenor

Alicja Teodora Lukanos z Twardowskich - (ur. 29 marca 1851 w Warszawie, Królestwo Polskie - zm. 17 listopada 1919 w Reykjaviku) czarodziejka czystej krwi, najstarsza córka Romualda Twardowskiego (1823-1900) i Ewy Ptasznik (1825-1899), małżonka Ozyrysa Lukanos (1850-1979) i matka Eryka (1889-2021).

Alicja przyszła na świat w Warszawie należącej wówczas do Rosji. W latach 1862-1869 studiowała magię w Petersburgu. Dziewczynka pozostała w placówce w czasie powstania styczniowego, podczas gdy jej ojciec walczył w szeregach armii carskiej. Po zakończeniu edukacji pragnęła wyjść za Eugeniusza Lipkowskiego (1851-1947), ale on wybrał jej młodszą siostrę Magdalenę (1854-1932). Alicja pozostała wierna swojej platonicznej miłości. W rodzinie uważano ją za niezbyt atrakcyjną i inteligentną. W wieku 20 lat ostatecznie została zaliczona do starych panien. Ojciec wyznaczył Alicji stałą miesięczną pensję, za którą miała utrzymać siebie i ewentualną służbę. Także musiała wyprowadzić się z dotąd zajmowanych pokojów by zrobić miejsce dla kolejnych nowych członków rodziny. Przenoszono ją z kąta do kąta aż na strych. Tam zaadaptowała go do swoich potrzeb. Mieszkanie było przytulne i bardzo ciepłe. W sypialni zgromadziła sporo fotografii ukochanego mężczyzny. Ani szwagier i siostra, ani nikt inny o tym nie wiedział. Alicja kategorycznie zakazywała komukolwiek wchodzić do sypialni. Jej sytuacja w rodzinie z roku na rok pogarszała się. Była izolowana nie tylko podczas wydarzeń kulturalnych, ale tak w życiu codziennym. Bracia odgrażali się jej, że po śmierci rodziców wyrzucą ją z domu, ponieważ jest nikomu niepotrzebna. W 1888 roku poznała Ozyrysa Lukanosa. Oboje znaleźli wspólny język. Spędzali całe dnie ze sobą. Kobieta przez chwilkę zaznała normalnego życia. Gdy Lukanos zaproponował Alicji małżeństwo ta nie potrafiła odmówić. Po otrzymaniu zgody od seniora rodu Lukanosów wyjechała wraz z narzeczonym na Islandię. W dniu 20 maja wyszła za niego. Na ceremonii ślubnej byli obecni tylko jej rodzice, ponieważ władze rosyjskie nie chciały drażnić Volturi. Rok później przyszedł na świat ich jedyny syn Eryk. Alicja nie łudziła się, że to małżeństwo da jej szczęście. Powiła wymaganego potomka, a teraz miała prawo do wolności. Chociaż syna wychowywała nianie, to patrzyła im zawsze na ręce. Część historyków Lukanosów twierdzi, że postępowała tak, aby syn nigdy nie nauczył się polskiego. Eryk nigdy nie czuł żadnych związków z Polską, ani z polskimi krewnymi. Sama Alicja, aby pokazać wierność nowej rodzinie nauczyła się nie tylko urzędowej łaciny, ale też duńskiego i islandzkiego. Należała do celebrytów Reykjaviku. Widywano ją często na zakupach na targu. Ujmowała ludzi swoim dobrym sercem i życzliwością. Mimo tak pozytywnego odbioru pozostała osobą wewnętrznie samotną. Od czerwca 1908 roku do sierpnia 1909 roku przebywała w Warszawie. Często bywała na salonach otoczona przez rodzinę. Była wobec nich bardzo krytyczna. Głośno mówiła, że została odrzucona przez nich tylko i wyłącznie przez wygląd, ale za to wyszła bardzo dobrze za mąż. Planowała nawet odwiedzić dwór cesarza Mikołaja II Romanowa. Przeciwko temu wystąpił volterowski ambasador książę Piotr Koniecpolski (1859-1971). Alicja wdała się również w przelotni romans z lokajem siostry. Z jej pamiętników można wywnioskować, że szczerze go kochała, jednak nie chciała zaryzykować całego swojego dotychczasowego życia na rzecz niepewności. Po powrocie do Reykjaviku otrzymała zakaz wyjazdów od Jana Lukanosa (1800-1929) na dłużej niż 60 dni poza terytorium "islandzkiego więzienia". Specjalnie dla niej Ozyrys wybudował pawilon sztuki, w którym siedziała przez całe dnie nie zważając na pogodę. Od 1916 roku cierpiała na nowotwór macicy. Tylko moc magiczna utrzymywała bardzo długo ją przy życiu. Skonała w obecności lekarza w dniu 17 listopada 1919 roku w wieku 68 lat. Pochowano ją w mauzoleum na Wyspie Krwi.