Przejdź do zawartości

Gubernatorat Volteru IX kadencji: Różnice pomiędzy wersjami

Z Ethenor
Nie podano opisu zmian
Linia 9: Linia 9:
|width=1000px
|width=1000px
|align=center
|align=center
|cytat=
|cytat=Kazano mi to spisać dla potomnych. Wampira schwytano na początku stycznia 794 roku - młody osobnik, niedoświadczony w bojach, strachliwy przed tym co go czekało. Przesłuchiwał go osobiście miłujący nam panujący Jego Królewska Mość Lucjusz z Volturi. Wampir nie chciał nic powiedzieć na zadane pytania. Król czarodziejów wykazał ogromną cierpliwość wobec tego łotra, ale nie na długo. Wszakże niegdyś osławiony wojownik pokazał swój kunszt. Z wielka gracją dotknął różdżką tego łotra. Otoczyły go niemal natychmiast czerwone iskry, oczy wywróciły się tak, że tylko można było zobaczyć białka. Miotał się jakby dostawał razy płynnym metalem na plecy. Wrzaski wypełniły salę tortur. Nasz władca otrzymał to co chciał. A potem dokonał rzezi szumowin.<ref>''(it.) Mi fu ordinato di mettere tutto per iscritto per i posteri. Il vampiro fu catturato all’inizio di gennaio dell’anno 794: un giovane individuo, inesperto nei combattimenti, spaventato da ciò che lo attendeva. A interrogarlo personalmente fu il nostro amato sovrano, Sua Maestà Reale Lucio dei Volturi. Il vampiro non voleva rispondere a nessuna delle domande che gli venivano poste. Il Sovrano dei Maghi mostrò un’enorme pazienza verso quel furfante, ma non a lungo. Infatti, colui che un tempo era stato un celebre guerriero mostrò la propria maestria. Con grande grazia toccò quel furfante con la bacchetta. Quasi immediatamente fu circondato da scintille rosse, e i suoi occhi si rovesciarono al punto che si poteva vedere soltanto il bianco. Si dibatteva come se ricevesse colpi di metallo liquido sulla schiena. Le urla riempirono la sala delle torture. Il nostro sovrano ottenne ciò che voleva. E poi fece strage di quella feccia.</ref>
}}
}}

Wersja z 12:17, 28 cze 2026

Gubernatorat Volteru IX kadencji - urzędował od 21 lipca 792 roku do 4 grudnia 795 roku pod kierownictwem Gubernatora Volteru Aleksandra z Ptolemeuszy (718-816). Była to jego trzecia kadencja. Kadencja gubernatoratu wynosi pięć lat, natomiast ta została skrócona śmiercią władcy czarodziejów Lucjusza Volturi (672-795). Do najważniejszych wydarzeń dziejących się w ciągu tych trzech lat można zaliczyć kryzys z bandytyzmem wampirów. Spowodował kryzys wizerunkowy klasy rządzącej, której zarzucano nieudolność. Czarodzieje co raz częściej widzieli we władcy czarodziejów staruszka, którego minął. Spodziewana jego rychła śmierć nadchodziła przez trzy lata.

Działanie Gubernatoratu

Władca czarodziejów Lucjusz Volturi powołał nową kadencję gubernatoratu 21 lipca 792 roku. Aleksander Ptolemejski przedstawił skład swojego gubernatoratu nazajutrz. Nie dokonał w nim głębszych zmian. Zgodnie z obowiązującym prawem to gubernator Volteru kieruje polityką zagraniczną, to władca czarodziejów zdecydował o przeniesieniu uprawnień na Swetonię Volturi. Gubernatorat zgodnie z wytycznymi Lucjusza Volturi kontynuował pozytywną politykę względem Franków, Cesarstwa Bizantyjskiego. Pogorszyły się stosunki z Arabami, ponieważ ci zaczęli sprzeciwiać się imigracji z terenów egipskich do Volteru. Tracili w ten sposób wpływy podatkowe, rekruta do wojska. Volturi chronili imigrantów udających się do stolicy czarodziejów. Persowie natomiast pozostawali neutralni. Nie chcieli zaczynać wojen z Volturi mających w twierdzach nawet 100 tysięcy żołnierzy.

W 793 roku w Volterze wybuchł kryzys związany z wampirami. Zaczęli masowo napadać na domy czarodziejów. Robili to początkowo w biedniejszych dzielnicach, aby nie wzbudzać podejrzeń milicji. Szybko rozzuchwalili się. Atakowali co raz częściej i brutalnej aż w końcu styksowie rozpoczęli poszukiwania rzezimieszków. Nie mogli jednak ich zlokalizować, ponieważ tuż po rabunku rozpływali się w powietrzu. Wampiry bardzo słabo posługują się magią, dlatego wykluczono możliwość aportowania się. Niemoc władz pobudziła część opozycji - dawnej elity wspierających Lukanosów. Nie walczyli z Volturi militarnie, to byłaby absolutna głupota. Podjęli walkę słowem - kolportowali ulotki, plotki i podsycali niesnaski. Działania te przynosiły efekty, że czarodzieje wprost przestali wykonywać polecenia władz. Pod koniec 793 roku Aleksander Ptolemejski powiadomił schorowanego władcę o problemie. Ten nakazał mu załatwienie sprawy siłą militarną. Gubernator próbował mu przemówić, że to rozwiązanie cały czas zawodzi, jednakże Lucjusz Volturi nie chciał słyszeć o zmianie sposobu walki. Aleksander planował zrezygnować z urzędu, jednak Cezar Rzymu i Czarodziejów przekonał go o pozostaniu na urzędzie. Następca tronu wskazywał, że może to spowodować otwarty bunt. Razem opracowali nowy plan. Zezwolono czarodziejom na uśmiercani wampirów na miejscu. Oferowano nagrodę pieniężną za przyprowadzenie żywego. W Boże Narodzenie Volturi sami schwytali uciekiniera. Do naszych czasów zachowała się relacja z przesłuchania wampira.

Kazano mi to spisać dla potomnych. Wampira schwytano na początku stycznia 794 roku - młody osobnik, niedoświadczony w bojach, strachliwy przed tym co go czekało. Przesłuchiwał go osobiście miłujący nam panujący Jego Królewska Mość Lucjusz z Volturi. Wampir nie chciał nic powiedzieć na zadane pytania. Król czarodziejów wykazał ogromną cierpliwość wobec tego łotra, ale nie na długo. Wszakże niegdyś osławiony wojownik pokazał swój kunszt. Z wielka gracją dotknął różdżką tego łotra. Otoczyły go niemal natychmiast czerwone iskry, oczy wywróciły się tak, że tylko można było zobaczyć białka. Miotał się jakby dostawał razy płynnym metalem na plecy. Wrzaski wypełniły salę tortur. Nasz władca otrzymał to co chciał. A potem dokonał rzezi szumowin.[1]
  1. (it.) Mi fu ordinato di mettere tutto per iscritto per i posteri. Il vampiro fu catturato all’inizio di gennaio dell’anno 794: un giovane individuo, inesperto nei combattimenti, spaventato da ciò che lo attendeva. A interrogarlo personalmente fu il nostro amato sovrano, Sua Maestà Reale Lucio dei Volturi. Il vampiro non voleva rispondere a nessuna delle domande che gli venivano poste. Il Sovrano dei Maghi mostrò un’enorme pazienza verso quel furfante, ma non a lungo. Infatti, colui che un tempo era stato un celebre guerriero mostrò la propria maestria. Con grande grazia toccò quel furfante con la bacchetta. Quasi immediatamente fu circondato da scintille rosse, e i suoi occhi si rovesciarono al punto che si poteva vedere soltanto il bianco. Si dibatteva come se ricevesse colpi di metallo liquido sulla schiena. Le urla riempirono la sala delle torture. Il nostro sovrano ottenne ciò che voleva. E poi fece strage di quella feccia.