Przejdź do zawartości
Menu główne
Menu główne
przypnij
ukryj
Nawigacja
Strona główna
Ostatnie zmiany
Losowa strona
Pomoc z MediaWiki
Strony specjalne
Ethenor
Szukaj
Szukaj
Wygląd
Utwórz konto
Zaloguj się
Narzędzia osobiste
Utwórz konto
Zaloguj się
Strony dla anonimowych edytorów
dowiedz się więcej
Edycje
Dyskusja
Edytujesz
Pogrzeb Ra i Wilberty Volturi
(sekcja)
Strona
Dyskusja
polski
Czytaj
Edytuj
Wyświetl historię
Narzędzia
Narzędzia
przypnij
ukryj
Działania
Czytaj
Edytuj
Wyświetl historię
Ogólne
Linkujące
Zmiany w linkowanych
Informacje o tej stronie
Wygląd
przypnij
ukryj
Uwaga:
Nie jesteś zalogowany. Jeśli wykonasz jakąkolwiek zmianę, Twój adres IP będzie widoczny publicznie. Jeśli
zalogujesz się
lub
utworzysz konto
, Twoje zmiany zostaną przypisane do konta, wraz z innymi korzyściami.
Filtr antyspamowy.
Nie
wpisuj tu nic!
==Reakcja prasy== Śmierć Ra i Wilberty nie zdobyłaby takiego rozgłosu, gdyby nie zaangażowanie władcy czarodziejów. Można śmiało powiedzieć, że kryzys w rodzie Volturi szalał, a zgony stały się elementem układanki. Śmierć Ra Volturi publicznie ogłosił dziennik ''Volturi Newspaper'' 15 lipca. Informację zamieszczono dopiero na trzeciej stronie. Poświęcono temu pół strony, ale większość z niej zajmowała fotografia czarodzieja z 1920 roku. Tytuł artykułu brzmiał: ''Długowieczny Ra Volturi, głowa kanadyjskiej linii rodu, zmarł w wieku 136 lat''. W artykule naszkicowano pokrótce pochodzenie Ra, a potem opisano funkcje, jakie pełnił. Na samym końcu zaznaczono, że jest jednym z najdłużej żyjących członków rodziny i jedną z ostatnich osób urodzonych jeszcze w XIX wieku. Śmierć Wilberty Volturi znalazła się na stronie głównej tej samej gazety. Tytuł bił w bardzo żałobne tony: ''Długowieczna Wilberta Volturi odeszła do Ethenoru w wieku 137 lat. Cały Volter okrył się żałobą''. Autor w mocnych słowach przekazał informację o zgonie. Zamartwiał się nad przyszłością polityczną miasta. Wyraził nadzieję, że władca czarodziejów znajdzie w sobie siłę do dalszych sprawiedliwych rządów. Gazeta przez kolejne dni publikowała wspomnienia o zmarłych, jednakże zawsze były to krótkie informacje. Prasa volterowska informowała również o śmierci drugiej małżonki Aro Volturi, [[Katarzyna Akheina|Katarzyny Akheiny]], w dniu 17 lipca. Były to bardzo skąpe informacje. Sam temat potraktowano wręcz jak „prognozę pogody”. Światowe media wyrażały zainteresowanie pogrzebem zmarłych. Opisywały ich dokonania oraz wkład w rozrost rodziny i wzrost liczby jej członków. Zastanawiano się też, jak zostanie potraktowana Katarzyna Akheina. Kobieta wdarła się do rodu Volturi podstępem, doprowadziła do rozwodu Aro i Kaliope, aby mogły narodzić się ich dzieci. Nikt nie wiedział, dlaczego sama była żona Aro na to pozwoliła. Opinia publiczna nie wiedziała o jej [[Przepowiednia Kaliope Merowing|przepowiedni]], nie znała również uzasadnienia udzielonego rozwodu. Wielki Sędzia Volteru utajnił akta. Rangę tego aktu podkreśla fakt, że możliwa jest ich publikacja dopiero 100 lat po śmierci wydającego wyrok. Volterowskie media w pełni polegały na oficjalnych komunikatach. Volteranie mimo wszystko dowiedzieli się, że zwłoki Katarzyny znaleziono – według jednej wersji – w jeziorze, a według drugiej – na brzegu [[Jezioro panteonowe|jeziora Panteonowego]]. Volturi nie ujawnili, że było to samobójstwo ani że znaleziono przy niej [[List samobójczy Katarzyny Akheiny|list samobójczy]], w którym wszystko wyjaśniła. ===Ocena pogrzebu przez media=== Najważniejsze gazety wysłały swoich najlepszych korespondentów do Volteru: wśród nich były ''The New York Times'', ''The Washington Post'', ''The Guardian'', ''Le Figaro'' czy ''Die Welt''. Telewizja BBC relacjonowała całe wydarzenie na żywo. Media zgodnie zwracały uwagę na oficjalny charakter uroczystości: uczestnictwo najważniejszych urzędników świata czarodziejów, obecność sztandarów, przemówienia władcy czarodziejów i Wielkiego Sędziego Volteru. Był to kolejny pogrzeb członków rodu najwyższej rangi, zwłaszcza patrząc na Wilbertę. Podkreślano, że niemal do końca życia uczestniczyła w życiu politycznym stolicy czarodziejów. Przedstawiano ją jako wzór wychowania minionej epoki XIX wieku. Ra Volturi był po prostu jej towarzyszem. Media zgodziły się z określeniem ''annus horribilis''. Trzy wydarzenia śmiertelne w jednym miesiącu: najpierw Fineas Abraxas, potem Ra i Wilberta, a na koniec w tajemniczych okolicznościach Katarzyna. Włoskie media niezbyt chętnie wspominały o trzeciej śmierci, ponieważ wyczuwały, że Volturi nie chcą o tym zbytnio mówić. Przemówienie Ferdynanda Volturi przyjęto z ogromnym i nieskrywanym zaskoczeniem. Dotychczas uważano tego człowieka za „drewniaka”, pozbawionego emocji, będącego „bez wosku” w relacjach zewnętrznych. Dziennikarze w artykułach opisywali to jako wyraz krzyku rozpaczy pod płaszczykiem bycia niewzruszonym. Stratę było widać nie tylko w samej przemowie, ale także w mowie ciała i w oczach Ferdynanda. Z kolei Kleopatriusza nazywano „Księciem z Kanady”. Po śmierci dziadka został głową tej części rodziny. Pełnił funkcję następcy babci w otoczeniu władcy czarodziejów, a jego linia została zaangażowana w politykę międzynarodową; jego syn został przedstawicielem Volturi w Stanach Zjednoczonych, wnuk zaś ożenił się z Anastazją z rodu Lukanosów. Tutaj należy wyjaśnić, że potomkowie Aro Volturi i Kaliope Merowing również są blisko z nimi spokrewnieni, bowiem mają wspólnego przodka w osobie [[Ludwik Merowing|Ludwika Merowinga]]. Ostatnie przemówienie określono jako techniczny koniec dla publiczności. Łukasz Volturi miał dać sygnał końca publicznych obchodów. To trzecie przemówienie przyjęto najchłodniej, jakby przemawiał urzędnik, a nie krewny. Z drugiej strony przypominano, że Wielki Sędzia Volteru musi pełnić funkcję, pomimo że niedawno stracił syna czy został zmuszony do brania udziału w rozwodzie rodziców. Oceniano, że jego postawa jest defensywna, ale zachowuje pełen profesjonalizm mimo wszystko. Uwagę mediów zwróciły również trumny, ponieważ Amerykanie zorientowali się, że wieka trumien są zrobione z drewna Sekwoi Wiecznozielonej – ich dumy narodowej, symbolu wieczności. Wybuchła o to wielka afera. W kolejnych dniach nie tylko oni, ale także organizacje ochrony przyrody protestowały przeciwko niszczeniu lasów dla „fanaberii rodu Volturi”. Zaczęto podejrzewać, że pozostałe części trumien są wykonane z chronionych gatunków drzew. Plotki te wzmocnił fakt, że odkryto wywiad australijskiego botanika dla rodzimego czasopisma branżowego, w którym chwalił się sfinansowaniem badań nad ochroną Wolemii przez anonimowych darczyńców. Amerykanie powiązali to z pogrzebem. Volturi cały czas milczeli w tej kwestii. Biuro prasowe nie odpowiadało na pytania dotyczące trumien. Volturi jednak zezwolili na zrobienie zdjęć sarkofagów dwa dni po pogrzebie. Aranżacja tego miejsca zrobiła wrażenie, bo np. ''The Guardian'' pisał: ''Sarkofagi są identyczne, proste, z delikatnymi ozdobami: liśćmi akantu, liliami i różami. Motywy roślinne idealnie pasują do całości. Na sarkofagach umieszczono również herby. Ten należący do Wilberty miał koronę, co symbolizuje jej bliskie pokrewieństwo z władcą czarodziejów.'' Amerykański ''The New York Times'' bardziej drążył ten temat. Udało mu się dotrzeć do pracowni, w której wykonano sarkofagi. Szeroko opisywano, że zamówienie było wręcz premium pod każdym względem, do tego stopnia, że jeszcze po pogrzebie doklejano ozdoby motywów roślinnych. Jeden sarkofag miał kosztować aż 200 tysięcy euro. Organizacje ekologiczne jeszcze przez kilka tygodni drążyły sprawę użycia drewna sekwoi. Odkryto, że dziadek Wilberty otrzymał kiedyś biurka z tego drzewa, więc najwyraźniej użyto ich teraz. Zaproponowały stronie volterowskiej zwrot pozostałych, aby drzewo sekwoi nie stało się towarem w przemyśle pogrzebowym. Biuro prasowe także to pozostawiło bez odpowiedzi. ===Pogrzeb w internecie=== Pomysł transmisji pogrzebu przez internet zaproponował sam Kleopatriusz Volturi. Uważał, że więcej osób będzie mogło pożegnać zmarłych. Przeciwko temu wystąpił Łukasz Volturi; uważał, że w internecie panuje za dużo wolności, nie ma odpowiednich ograniczeń. Przypomniał o statusie zmarłych, zwłaszcza Wilberty – wnuczki władcy czarodziejów, bliskiej współpracowniczki panującego. Dyskusja trwała zaledwie kilka minut, bo Ferdynand Volturi stanął po stronie Kleopatriusza. Wielki Sędzia Volteru odpuścił temat. To nie była najważniejsza kwestia. Martwiła go sprawa śmierci macochy i właśnie w internecie mogła wybuchnąć o to afera. Tymczasem streaming pogrzebu miał przeprowadzić magistrat Neapolu i udostępnić sygnał zainteresowanym podmiotom. Łącznie było ich aż 244. Podmioty poniosły koszt w wysokości 20 tysięcy euro. Cała zebrana kwota zasiliła budżet Neapolu. Kwestia finansowa również podzieliła Volturi. Kleopatriusz wraz z wujami Kamilem i Syriuszem chcieli za środki od miasta zbudować symboliczny grób zmarłych, założyć fundację ich imienia i ustanowić stypendium w Gregorianie. Łukasz Volturi przypomniał, że umowa z Neapolem jest bardzo dobrze skonstruowana i jeśli zmienią jej warunki w trakcie realizacji, to miasto wycofa się. Volturi teraz nie mają czasu „na zabawę”, zważywszy na Fineasa Abraxasa i Katarzynę Akheinę. Przestrzegł, że prasa, zwłaszcza neapolitańska, krąży wokół tematu. Spór z miastem spowoduje tylko wzrost zainteresowania sprawą. Ten argument nie znalazł zrozumienia u najbliższych krewnych zmarłych. Kamil wręcz wykrzyczał Wielkiemu Sędziemu w twarz, że ''„gówno wie o życiu”''. Ferdynand Volturi pozostawał bierny – chciał usłyszeć wszystkie argumenty. Łukasz Volturi otrzymywał kolejne ciosy, aż w końcu przypomniał Kleopatriuszowi, że większość majątku jego dziadków należy do domeny królewskiej i do czasu wydania inwestytury nie mają do niego żadnych praw. No i najważniejsze – w przypadku sprawy sądowej pomiędzy Neapolem a potomkami Ra i Wilberty stanie po stronie miasta, bo to władze Neapolu powstrzymują dziennikarzy przed rozgrzebywaniem sprawy macochy. Ferdynand Volturi postanowił, że Kleopatriusz może wystąpić do władz Neapolu o część zysków ze streamingu, ale same kamery będą pod ochroną Wielkiego Sądu Volteru. W dniu 24 lipca, na dwa dni przed pogrzebem, Neapol wyraził zgodę na przekazanie 100 tysięcy euro. Odpowiedni aneks podpisał jednak Łukasz Volturi. Łukasz Volturi miał rację w jednej rzeczy - sprawa Katarzyny Akheiny budziła ogromne emocje. Na czatach królowało zapytanie „Co z Katarzyną?”. Można było zaobserwować, że większość internautów to przeciwnicy rodu. Stworzyli hasztag #PogrzebKasi.Sprawiedliwy. Zgromadził on blisko 40 tysięcy użytkowników. Volturi zaś milczeli o jej pochówku, ponieważ pogrzeb Ra i Wilberty to wydarzenie, na którym obecnie skupiano uwagę. Internauci w zupełnie innym tonie oceniali poszczególne przemówienia. Ocena Ferdynanda oscylowała w granicach oceny negatywnej - wskazywano, że zrozumiał pozycję, w jakiej się znalazł. Stracił sojuszniczkę i tę, która łączyła go z linią Sokkara. Kanadyjscy czarodzieje nie mieli złudzeń, że władca czarodziejów pozbawi majątku potomków zmarłych, jeśli tylko będzie chciał. Posłużyć może mu każdy, nawet najmniejszy powód. Symbolem ich władzy jest obsadzanie funkcji [[Dyrektorzy Gregoriany|Dyrektora szkoły Magii Gregoriany]]. Użytkownik @FuckYouV-ri proroczo pisał: ''"Nie minie rok, a Ferdynand Volturi będzie chciał pokazać im, kto rządzi"''. Faktycznie miał rację, bo 5 stycznia 2026 roku [[Daniel Black]], [[Gubernatorzy Volteru|Gubernator Volteru]] w latach 2012-2017, przejął stery nad placówką. Przemówienie Kleopatriusza określano zazwyczaj jako ''"miauczenie kota, który zrozumiał, że jego pełna miska jest zagrożona"''. Z kolei Łukasz Volturi zebrał całkiem pozytywne reakcje. Uważano, że jako jedyny stanął na wysokości zadania, okazując szacunek dla zmarłych poprzez spokój i profesjonalizm. Kwestia samych trumien rozgorzała internautów. Rozsierdziło ich użycie zakazanego drewna. Zaczęto drążyć temat i niczego nie znaleziono. Wielu z nich pisało, że Volturi skutecznie ukryli fakt wywozu drzewa. Początkowo zlekceważono informacje medialne, że wieka zostały wykonane z biurek. Dopiero po kilku dniach ta wersja zaczęła się przebijać. Część internautów nagrała o tym podcast i dzięki temu zdobyła ogromne zasięgi. Walor historyczny miał tu najmniejsze znaczenie. Pozostało oburzenie z powodu użycia dumy narodowej Amerykanów. Zaobserwowano również akcję organizacji zbliżonych do Partii Demokratycznej, które wzywały prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa do „odebrania dziedzictwa narodowego Stanów Zjednoczonych”. Oczywiście zastanawiano się jeszcze, jakie drzewa zostały użyte, ale internauci nie pochwycili australijskiego wątku. Uważano go za irracjonalny. Zwłaszcza Amerykanie wręcz z nieukrywaną złośliwością komentowali, że w Australii to tylko jest pustynia, koale i… pustynia. [[Kategoria:Volturi]] {{Przypisy}}
Opis zmian:
Wszelki wkład na Ethenor może być edytowany, zmieniany lub usunięty przez innych użytkowników. Jeśli nie chcesz, żeby Twój tekst był dowolnie zmieniany przez każdego i rozpowszechniany bez ograniczeń, nie umieszczaj go tutaj.
Zapisując swoją edycję, oświadczasz, że ten tekst jest Twoim dziełem lub pochodzi z materiałów dostępnych na warunkach
domeny publicznej
lub kompatybilnych (zobacz także
My wiki:Prawa autorskie
).
PROSZĘ NIE WPROWADZAĆ MATERIAŁÓW CHRONIONYCH PRAWEM AUTORSKIM BEZ POZWOLENIA WŁAŚCICIELA!
Anuluj
Pomoc w edycji
(otwiera się w nowym oknie)
Szukaj
Szukaj
Edytujesz
Pogrzeb Ra i Wilberty Volturi
(sekcja)
Dodaj temat